Ciągłość kolonializmu: Palestine 36

Palestine 36 dzieło życia Annemarie Jacir potwierdza jej pozycję w gronie najwybitniejszych twórców kina świata arabskiego. To również jeden z najlepszych epickich filmów historycznych ostatnich lat.


Palestine 36 dzieło życia Annemarie Jacir potwierdza jej pozycję w gronie najwybitniejszych twórców kina świata arabskiego. To również jeden z najlepszych epickich filmów historycznych ostatnich lat.

Handala – chłopiec z loga ruchu BDS – został niedawno uznany w Niemczech (obok m.in. przekrojonego arbuza) za jeden z symboli ekstremistycznych. Jaka jest historia tego rysunku, który zaprzecza większości współczesnych zasad projektowania logotypów, kogo przedstawia i dlaczego jego autor został zamordowany?

29 maja Prokuratura okręgowa w Warszawie opublikowała na portalu Gov.pl swoją decyzję w sprawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posła na Sejm Konrada Berkowicza z Konfederacji. Rzekomym przestępstwem miało być „publiczne znieważenie flagi państwa obcego oraz propagowanie faszyzmu”. Autorem takiego donosu był marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy.

Jak ginęły rodziny Gazy? O hamulach i o tym, dlaczego niektóre osoby straciły dziesiątki i setki bliskich.

Czy kolejne statki dotrą do Gazy? Prawdopodobnie nie. Izraelska blokada pozostaje szczelna, a zacietrzewienie tamtejszych władz – niezmienne. Ale cel jest inny i został już osiągnięty: Palestyny nie da się już zignorować. Świat patrzy. Politycy reagują. Media piszą. I właśnie dlatego flotylle – choć pozornie skazane na niepowodzenie – są jednym z najskuteczniejszych narzędzi obywatelskiego oporu. Bo jak uczy szesnaście lat doświadczeń, bez nich nie byłoby prawie nikogo, kto by się o Palestynę upomniał.

W historii nowoczesnych wojen prowadzonych głównie przez Stany Zjednoczone niemal zawsze powtarza się ten sam scenariusz. Najpierw pojawia się moralna opowieść. Narracja o wolności, demokracji, obronie praw człowieka i o uciśnionych narodach, które trzeba wyzwolić spod tyranii. To historia, która brzmi dobrze w przemówieniach polityków i świetnie sprzedaje się w mediach.

Śmierć w warunkach wojny zawsze ma podwójny ciężar: najpierw jest przemoc, która odbiera życie, a potem zaczyna się spór o ciało – o pamięć i o prawo rodziny do pożegnania. W przedstawionych relacjach powracają trzy wątki, tworzące specyficzny dla Izraela proceder: sposób traktowania zwłok, który uniemożliwia identyfikację i zawiesza żałobę; praktyka numerowania i administracyjnego przechowywania ciał; wreszcie oskarżenia o instrumentalne wykorzystywanie zwłok jako elementu nacisku lub zasobu.

Palestyna, Wenezuela i Iran stanowią elementy tej samej geopolitycznej gry – dowodzi tego geneza północnoamerykańskiej polityki ingerencji. Aktualna więź pomiędzy USA a Izraelem, zacieśniania jest hegemonicznymi ambicjami, które – w przeciwności do prezentowanej oficjalnie narracji – niesie ze sobą poważne konsekwencje dla suwerenności państw i życia zwykłych obywateli.

Kiedy milkną elity, kiedy głosy autorytetów cichną, zbrodnia nie dzieje się nagle. Dzieje się w ciszy, w której ofiary giną dwa razy. Raz od bomb, drugi raz od obojętności świata. Cisza jest zawsze sprzymierzeńcem oprawcy. Daje mu czas, pozwolenie, milczące przyzwolenie, że to, co niewyobrażalne, może dziać się w biały dzień.

Przez wiele lat wierzyłem w polskie elity. Nie w te polityczne, które zmieniają się jak dekoracje w tanim teatrze, ale w te, które budowały wrażliwość. W artystów, publicystów, pisarzy, ludzi, którzy w czasach mojej młodości byli latarniami rozsądku i człowieczeństwa.

W wyniku wymiany ciał między Izraelem a stroną palestyńską, część zwróconych zwłok została przyjęta przez szpitale w Strefie Gazy, m.in. przez Szpital Nassera w Khan Younis. Ciała często przybywały bez jakiejkolwiek dokumentacji identyfikacyjnej, oznaczone numerami zamiast imion, z naruszeniem procedur pochówku z godnością.

Donald Trump powiedział kiedyś, że należy mu się Pokojowa Nagroda Nobla, ponieważ, jak stwierdził: „po raz pierwszy od trzech tysięcy lat zaprowadził pokój na Bliskim Wschodzie”. I o ile można zrozumieć, że aby zaprowadzić pokój, musi wcześniej istnieć wojna, o tyle trudno pojąć groteskową pewność, z jaką świat Zachodu przyjmuje tę opowieść o „pokojowym triumfie Pana świata”. Trudno też przełknąć hipokryzję samej idei „zaprowadzenia pokoju” przez kraj, który jednej ze stron nie uznaje prawa do państwowości, tożsamości ani prawa do obrony.
![[Foto: REUTERS/Ebrahim Hajjaj]](https://vivapalestyna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gaza-11-pazdzernik-768x489.jpg)
Antropolog Jeff Halper zastanawia się nad przyszłością zawieszenia broni w Gazie, wprowadzonego 9 października 2025 r. według tzw. planu Trumpa, a także ostrzega, by nie obniżyło ono naszej czujności. Zagrożenie normalizacją projektu „Wielkiego Izraela” jest dzisiaj, po zniszczeniu Gazy, większe niż kiedykolwiek.

W izraelskiej morskiej blokadzie Gazy nigdy nie chodziło o bezpieczeństwo – chodziło o morzenie głodem. Izrael atakuje statki z pomocą humanitarną na wodach międzynarodowych po prostu dlatego, że świat mu pozwala.

Od początku trwającego ludobójstwa Palestyńczyków Izrael terroryzuje i zabija także palestyńskich intelektualistów i artystów. Jak wszystko inne, począwszy od października 2023 r. proces ten radykalnie przyspieszył, ale zastraszanie i mordowanie palestyńskich intelektualistów to od pokoleń „izraelska tradycja” – zmieniają się jedynie metody i intensywność.

43 lata temu libańscy falangiści – przedstawiciele chrześcijańskiej skrajnej prawicy – dokonali, pod nadzorem izraelskiego wojska, masakry wielu setek palestyńskich i libańskich cywilów w obozie dla uchodźców Szatila oraz w przylegającym do niego osiedlu Sabra. Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało to zdarzenie za akt ludobójstwa.

Kiedy patrzę na ruiny Gazy, wciąż widzę, jak propaganda próbuje przykryć kurz zbombardowanych budynków, jak słowa rzucane w świat mają perfumować odór rozkładających się ciał na ulicach i pod ruinami. Od lat słyszymy różne slogany, które mają wybielić wizerunek Izrael i dyskredytować Palestyńczyków i wszystkich tych, którzy politykę Izraela krytykują.

W ostatnich tygodniach Poznań znalazł się w samym centrum dwóch wydarzeń, które – choć na pozór odległe – tworzą jedną linię konfliktu: próbę uciszenia krytyki Izraela i równoczesne otwieranie drzwi prezydenta miasta dla przedstawicieli państwa oskarżanego dziś o najcięższe zbrodnie – o ludobójstwo. Z jednej strony mamy skargę złożoną do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na TVP3 Poznań przez organizację o wiele mówiącej nazwie SITWA, która chciałaby zamknąć usta wszystkim krytykom izraelskiej polityki. Z drugiej strony – decyzję prezydenta Jacka Jaśkowiaka o przyjęciu zaproszenia do Izraela na spotkania dotyczące „ochrony ludności i cyberbezpieczeństwa”, która wzbudziła oburzenie społeczności solidarnej z Palestyną.

Jerozolima od wieków jest symbolem i marzeniem. Miastem, w którym spotykają się trzy wielkie religie monoteistyczne. Przestrzenią przenikniętą modlitwą, historią i krwią. Jest też miejscem, w którym zderzają się polityczne ambicje i geopolityczne projekty, które próbują zawłaszczyć nie tylko ziemię, lecz także samą pamięć o tym, kto od pokoleń miał prawo do życia w jej murach.

Jak to możliwe, że intelektualiści są w stanie usprawiedliwiać postępowanie Izraela i ignorować ludobójstwo Palestyńczyków?

Valerie Zink, fotoreporterka agencji Reutera, o tym, dlaczego pocięła swoją legitymację prasową. Tekst opublikowała na swoim profilu na Facebooku.

Izraelska armia skutecznie realizuje plan przejęcia kontroli nad miastem Gaza. Wściekle bombarduje ruiny i ludzi. Gazańczycy stłoczeni na zaledwie 15% dawnego terytorium literalnie nie mają dokąd uciec. Z ziemią zrównywany jest południowy zachód miasta, w pierwszym rzędzie dzielnica Zeitun. Domy są burzone, wysadzane w powietrze bez ostrzeżenia. Zresztą ostrzeżenia, wydawane w ostatniej chwili w sytuacji zatarasowanych przejść, są bez wartości. Ludzie giną, bo rzucają się do ucieczki, giną, bo zostają. Pod gruzami znikają całe rodziny, do ofiar nie można dotrzeć, nie można wydobyć ich ciał. Piekło. Milion osób oczekuje śmierci. „Umieramy w najstraszliwszy sposób. Nie ma już nad czym płakać” – pisze Szams Odeh,…

Palestine Action została zdelegalizowana przez brytyjski rząd na podstawie zarzutów, o których ministra Yvette Cooper wiedziała od początku, że są nieprawdziwe. Tak wynika z ujawnionego specjalnego raportu przygotowanego dla rządu.

Świat oraz aktorzy wewnątrz Izraela reagują na zapowiedzi premiera Binjamina Netanjahu, że Izrael przystąpi wkrótce do operacji przejęcia kontroli nad miastem Gaza i jego „pełnej militarnej okupacji”. Co z tego wyniknie?

Kiedy 8 sierpnia zadzwoniono do mnie z TVN BiŚ, aby porozmawiać o tym, czy Unia Europejska wciąż posiada kompetencje do wywarcia skutecznej presji na Izrael, czy może pędzi już jedynie w kierunku stania się ciekawą destynacją turystyczną ze względu na światowej klasy zabytki, przyjęłam zaproszenie z jednym celem — twardego wskazania na potencjał decyzji Brukseli.
![Wysiedlona palestyńska matka Samah Matar trzyma na rękach swojego niedożywionego syna Ameera, cierpiącego na porażenie mózgowe, podczas gdy jej drugi syn Youssef – również niedożywiony i chory na porażenie mózgowe – leży na materacu w szkole w mieście Gaza. [Fot. Mahmoud Issa / Reuters]](https://vivapalestyna.pl/wp-content/uploads/2025/07/glod-gaza-768x475.webp)
„24 lipca Ministerstwo Zdrowia Stefy Gazy doniosło o przynajmniej 113 zmarłych z głodu Palestyńczyków. Liczba osób zagłodzonych na śmierć gwałtownie wzrosła w ostatnich miesiącach. Od 27 maja do 21 lipca 1054 osoby zginęły w Strefie Gazy przy próbie pobrania pomocy humanitarnej” – przekazało w lipcowym raporcie Biuro ONZ ds. koordynacji pomocy humanitarnej (OCHA).

Izrael w 2025 roku zaatakował Syrię, Iran, Jemen, Liban, Gazę i Zachodni Brzeg, a w ostatnich miesiącach 2024 r. także cele w Iraku. Jedna masakra przykrywa kolejną, wieczorem nie ma czasu na rozmawianie o zbrodniach z rana lub ze wczoraj, ponieważ w międzyczasie wydarzył się już tuzin kolejnych. Nie chodzi tu tylko o fizyczne akty destrukcji, ale też sposób, w jaki sprawca oraz media podają je do wiadomości odbiorców. Jak zmienia nas oglądanie masakr w sieci? I jaki jest cel takiego modelu działania?

Wśród eksploatowanych przez izraelską propagandę motywów poczesne miejsce zajmują „żywe tarcze”. Hamas osłania się jakoby cywilami jako „żywymi tarczami” i sam przez to odpowiada za to, ilu ich ginie. Problem w tym, że to kolejny przypadek, w którym Izrael oskarża Palestyńczyków o to, co sam im robi.

Gaza Freedom Flotilla – co można tłumaczyć jako „Flotylla Wolności dla Gazy” – to inicjatywa, którą tworzą dziś organizacje humanitarne i propalestyńskie z Kanady, Włoch, Malezji, Nowej Zelandii, Norwegii, RPA, Hiszpanii, Szwecji, Turcji, USA, Irlandii, Brazylii, Australii i Francji. Razem tworzą one koalicję pod nazwą Freedom Flotilla Coalition (FFC, Koalicja Flotylli Wolności).

Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” opublikowała wywiad z izraelskim dziennikarzem, Mattim Friedmanem, pryncypialnie krytykującym media piszące o konflikcie w Gazie. Główną tezą tekstu jest to, że media poświęcają wojnie w Gazie nieproporcjonalnie dużo uwagi w porównaniu do innych konfliktów, a autorzy piszący na ten temat nie posiadają wystarczających kompetencji. W tekście niestety, obok poglądów rozmówcy – które można uznać za obrzydliwe czy po prostu się z nimi nie zgadzać – znalazło się kilka błędów rzeczowych, które powinny zostać zweryfikowane na etapie redakcji. Artykuł jest przykładem sytuacji, kiedy…

„Plan odbudowy Gazy” ogłoszony przez Donalda Trumpa 4 lutego br. wywołał burzę zasłużonej krytyki, którą wkrótce spotęgowała publikacja przez amerykańskiego prezydenta skandalicznego materiału wideo. Stworzona narzędziami sztucznej inteligencji kiczowata wizualizacja odbudowanej Gazy wyglądała jak skrzyżowanie Dubaju z Las Vegas, gdzie Trump i Netanjahu piją piwo na plaży, po której hasają półnagie tancerki, co najmniej jedna z nich nawet z brodą.

Czym jest normalizacja?
W dużym uproszczeniu, to proces wprowadzania do mainstreamu głosów, osób lub działań, które wcześniej się w nim nie znajdowały. Kiedy coś zostaje znormalizowane, to możesz to robić i nadal być mile widziany na salonach i uznawany za dobrego ziomka. Wiemy na przykład, że przez długi czas amerykańskie elity krzywo patrzyły na antyszczepionkowców, denialistów holocaustu czy zwolenników dyktatorów, ale już w ostatnich miesiącach szybko znormalizowano te zachowania wśród tego establishmentu.

Jemeńska blokada Morza Czerwonego w obronie Palestyńczyków ma mocne oparcie w prawie międzynarodowym. Jemen jest jednak za karę brutalnie bombardowany przez Stany Zjednoczone gwarantujące bezkarność dokonującemu ludobójstwa Palestyńczyków Izraelowi.

Izrael od lat prowadzi niestrudzone kampanie propagandowe, w których zwraca się do świata – ażeby wybielać swój wizerunek, uzasadniać swoje postępowanie „prawem do obrony”, nastawiać świat przeciwko „palestyńskim terrorystom”, itd. – w języku powszechnie znanym na Zachodzie, czyli angielskim. Z Zachodu – ze strony Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników – Izrael czerpie poparcie, wsparcie i osłonę przed prawno-międzynarodowymi konsekwencjami swoich działań.

Kolejne działania administracji Donalda Trumpa testują granice tolerancji Amerykanów na łamanie praw obywatelskich. Aktywiści propalestyńscy są idealnym narzędziem do takich działań – to grupa, która części starszych obywateli może kojarzyć się z traumą 11 września i lękiem przed arabskim terroryzmem. Ich krytykowanie Izraela może być odbierane z niechęcią z powodu współczucia, jakie nadal wzbudza pamięć o Holocauście.

Zbrodnie wojenne i naruszenia praw człowieka dokonywane przez Izrael są dokumentowane od kilku dekad. Często związanych z nimi dowodów dostarczają izraelskie NGO czy sygnaliści z samych struktur państwa. Analizy i raporty organizacji eksperckich z całego świata przedstawiają kolejne świadectwa zbrodni na Palestyńczykach. Wciąż jednak wiele osób odmawia zabierania głosu w dyskusji czy zajmowania jasnego stanowiska – z obawy przed wspieraniem fałszywej narracji.
![Tamer Hassan al-Shafai, 37 lat, wraz z rodziną spożywają posiłek iftar, czyli posiłek przerywający post, w zniszczonym domu pośród gruzów budynków w Beit Lahija w północnej Strefie Gazy 4.03.2025 [Zdjęcie: Bashar Taleb/AFP].](https://vivapalestyna.pl/wp-content/uploads/2025/03/AFP-768x512.jpg)
Mohammed El-Kurd w rozmowie dla New Arab powiedział coś, co oddaje chyba myśli większości osób patrzących na to dziwne zawieszenie broni, które widzimy w Gazie. „Przez kilka miesięcy szczytem moich marzeń było zawieszenie broni. Chciałem tylko, aby rozlew krwi się skończył. Teraz wiemy, że zawieszenie broni zostało ogłoszone, a mimo to rozlew krwi nie ustał”. Od zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem w Gazie, 19 stycznia, minęło półtora miesiąca. 2 marca Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że od tego czasu przynajmniej 116 osób zginęło, a ponad 490 zostało rannych w Gazie. Część osób to ofiary min i niewybuchów czy ran z czasu aktywnego…

Skala zniszczeń środowiska naturalnego w Strefie Gazy jest olbrzymia, ale przede wszystkim – niemożliwa do naprawy w krótkim czasie. W 2023 roku, jeszcze przed wybuchem wojny, w Gazie znajdowało się około 170 km2 ziemi rolnej. Było to około 47% powierzchni Strefy Gazy, pokrytych polami, sadami i gajami drzew oliwnych, które dawały Gazańczykom namiastkę bezpieczeństwa żywnościowego.
Obecnie ponad 70% tych pól i sadów jest zniszczona.

W maju 2019 r., kiedy wyborcy skrajnie prawicowych niemieckich partii zebrali się w Dreźnie, wykrzykując slogany o niemieckich cnotach, jeden z przywódców wiecu miał na sobie błękitny kwiat kukurydzy, kiedyś noszony przez sympatyków partii nazistowskiej, podczas gdy inni powiewali sporymi flagami Izraela. Był to znak czasów: odrodzenia antysemickiego syjonizmu.

Pamięć Holokaustu i zagłada Gazy. Rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (27 stycznia) od dawna obchodzona jest jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Z okazji tegorocznej 80. rocznicy na terenie dawnego obozu odbyła się orwellowska uroczystość, na którą celem uczczenia ofiar ludobójstwa historycznego zaproszono delegację państwa, które prowadzi ludobójstwo dzisiaj, oraz delegacje państw, które je w tym wspomagają. Trudno o lepszy moment, by zacząć stawiać pytania o naturę i cele ideologicznego projektu „pamięci Holokaustu”.

Nie chcemy innej ziemi to film wstrząsający i bez dwóch zdań jeden z najważniejszych filmów 2024 r. Nie tylko w kategorii kina dokumentalnego, ale kina w ogóle. Nominacja do Oscara potwierdza to i zarazem przypieczętowuje triumfalny pochód filmu przez świat – rozpoczęty na początku 2024 r. na Berlinale, gdzie twórcy otrzymali nagrodę za najlepszy film dokumentalny.

W późnych latach 70. i wczesnych latach 80. Gilles Deleuze opublikował serię artykułów, w których zastanawiał się nad powstaniem państwa Izrael, jego późniejszym wywłaszczeniem i kolonizacją Palestyny oraz narodu palestyńskiego. Nazywając państwo Izrael państwem kolonialnym, Deleuze porównuje kolonizację Izraela z powstaniem Stanów Zjednoczonych oraz brutalnym wywłaszczeniem ludów rdzennych.

Izraelscy oficerowie podczas swojego wykształcenia odbierają lekcje z zakresu filozofii post-strukturalistycznej i uczą się wykorzystywać jej narzędzia w działaniu na polu walki i podczas zarządzania populacją na terenach okupowanych. Jednak wykorzystywanie dorobku filozofii, która w swoim założeniu miała być antyautorytarna i antykolonialna, przez brutalny aparat kolonizującego państwa wydaje się okrutnym wypaczeniem jej pierwotnej idei.

Postawa propalestyńska przybiera często formę, która dla zachodniego establishmentu może wydawać się odpustowa lub pozbawiona szacunku – zarówno z perspektywy lewicy, bardzo przywiązanej do koncepcji zawłaszczenia narodowego i traktowania z szacunkiem symboli grup etnicznych dotkniętych kolonializmem, jak i konserwatywnej prawicy, z założenia krytycznej wobec kolejnych „mód” .

Rok 2024 żegnamy z ponurą świadomością, że izraelskie ludobójstwo dokonywane na Palestyńczykach trwało w tym czasie nieprzerwanie – i jego końca wciąż nie widać. Weszliśmy w ten rok w cieniu tego ludobójstwa i tam też pozostajemy, rok ten zamykając. Czy za dwanaście miesięcy będziemy musieli powiedzieć to samo? Jakie kolejne eskalacje w regionie będą towarzyszyć następnym odsłonom ludobójstwa Palestyńczyków?
![Izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir odwiedza kompleks Al-Aksa na Starym Mieście w Jerozolimie, 21 maja 2023 r. [Administracja Wzgórza Świątynnego/ulotka za pośrednictwem Reuters]](https://vivapalestyna.pl/wp-content/uploads/2024/12/bengwir-768x518.jpg)
Po raz pierwszy w historii elity rządzące Izraela oraz nadchodząca administracja w Stanach Zjednoczonych mogą połączyć siły przeciwko meczetowi Al-Aksa. Tekst ukazał się pierwotnie 6 grudnia 2024 r. pt. Is the al-Aqsa Mosque in Danger? na łamach serwisu Palestine Nexus. Dziękujemy Autorowi za zgodę na publikację przekładu. Nominowany przez Donalda Trumpa na stanowisko Sekretarza Stanu Pete Hegseth w wystąpieniu wygłoszonym w Jerozolimie w 2018 r. wzywał do budowy trzeciej świątyni żydowskiej na miejscu meczetu Al-Aksa. Były gospodarz programu telewizyjnego „Fox & Friends” zadeklarował, że ważnym krokiem na drodze do ustanowienia trzeciej świątyni jest „uzmysłowienie sobie, że fakty dokonane mają ogromne znaczenie”.…

Od rzeki do morza. Od Jordanu do Morza Śródziemnego. A może od rzeki do rzeki? Od Nilu do Eufratu? Gdzie są granice hybris i terytorialnego apetytu Izraela? Czy są nimi – uważane do niedawna za ekstremistyczne i marginalne – fantazje o tzw. Wielkim Izraelu?

Wojna w Libanie pokazała daleko posuniętą dowolność, z jaką Izrael żongluje uzasadnieniami dla swoich kolejnych zbrojnych inwazji. W Libanie nie ma ani Hamasu, ani przetrzymywanych przez jego siły zakładników. Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Pełnoskalowa zbrojna napaść Izraela na Liban – póki co, przerwana 27 listopada kruchym i złamanym już przez Izrael ponad setką incydentów zawieszeniem broni – prowadzona była za zasłoną dyskursu o wojnie nie z Libanem jako państwem, a z Hezbollahem jako organizacją (jakby dało się robić drugie, nie robiąc pierwszego). Hezbollah w tej narracji określany jest, „organizacją terrorystyczną”, choć jest…

Netanjahu w oczywisty sposób miał nadzieję złamać Hezbollahowi kręgosłup raz na zawsze. Okazało się to jednak myśleniem życzeniowym: dowództwo Hezbollahu błyskawicznie się przegrupowało, zadając zarazem serie ciosów izraelskiej armii, które zatrzymały jej lądową ofensywę w głąb kraju, zapowiadaną tyloma przechwałkami. Tekst zatytułowany w oryginale On the Brinkukazał się pierwotnie w październiku 2024 r. na łamach Sidecar, internetowego bloga pisma „New Left Review”. Dziękujemy redakcji „New Left Review” za zgodę na publikację przekładu.Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Po Operacji Powódź al-Aksa rząd Iranu znalazł się w trudnej sytuacji. Przekonująco…

Zarówno sojusznicy, jak i wrogowie Nasrallaha, przyznają, jak niezwykle przenikliwym był taktykiem i strategiem. Rozmawiałem kiedyś z Chomskym w Santa Fe, wyznał mi, że dwóch najinteligentniejszych przywódców, jakich w życiu spotkał, to Hugo Chavez i Hasan Nasrallah, ale nie bardzo mógł to mówić publicznie. Dzisiaj obaj nie żyją, więc mogę to powiedzieć za niego. Tekst ukazał się pierwotnie pod tytułem Consequences of Nasrallah – na łamach Sidecar, bloga pisma „New Left Review”, niedługo po śmierci Nasrallaha, 29 września 2024 r., jeszcze przed wyborem jego następcy Naima Qassema. Dziękujemy redakcji „New Left Review” za zgodę na publikację przekładu.Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów…

Ponad rok od rozpoczęcia wojny w Gazie nowe raporty i analizy, przeprowadzone przy użyciu najnowszych technologii, ujawniają skalę dokonanych zbrodni wojennych. Czy badania, finansowane przez RPA w celu udokumentowania ludobójstwa przekonają zachodnią opinię publiczną?

Telewizja kłamie. 7 listopada kłamała, opowiadając nam, że w Amsterdamie miał właśnie miejsce „pogrom Żydów”. Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Światowe media obiegły alarmujące wieści. W czwartkowy wieczór, 7 listopada 2024 r., w Amsterdamie miała jakoby miejsce „druga Noc Kryształowa”, kolejny Holokaust, „antysemicki pogrom”. Oburzenie wyrazili prawicowy polityk Geert Wilders i premier Dick Schoof, który potępił antysemityzm. Król Willem-Alexander powiedział: „Nasz kraj zawiódł właśnie Żydów tak samo, jak w czasie II wojny światowej”. Przypomnijmy, że w czasie hitlerowskiej okupacji eksterminowano trzy czwarte niderlandzkich Żydów. Dość grube więc porównanie.…

Od ponad roku obserwujemy liczne protesty w solidarności z Palestyną, zarówno w Europie, jak i na świecie. Pomimo pokojowego charakteru, zwłaszcza te berlińskie, spotykają się ze wzmożoną policyjną brutalnością. Podduszenia, pobicia i aresztowania protestujących towarzyszą niemal każdemu protestowi. Niemieckie władze intensyfikują działania proizraelskie, wprowadzając w życie rezolucję „Nigdy więcej” jest teraz: ochrona, zachowanie i wzmocnienie życia żydowskiego w Niemczech.

Skąd wiedzieć, kto mówi prawdę, komu wierzyć, a komu nie – w warunkach brutalnej wojny informacyjnej? Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Już ponad rok. Rok zagłady Gazy, najbardziej monstrualnego i bezwstydnego ludobójstwa, jakie widzieliśmy od upadku III Rzeszy, bo usprawiedliwienia nie możemy szukać nawet w tym, że „nie wiedzieliśmy”. Kto jeszcze nie wie, co się dzieje, to nie wie, bo dokonał wyboru, by nie wiedzieć. Zgodnie z przewidywaniami wielu obserwatorów, w tym moimi (tutaj czy tutaj), zagładzie Palestyńczyków nie widać końca. Wręcz przeciwnie, jest coraz gorzej: intensywność ataków na niektóre części Strefy Gazy bije coraz to nowe rekordy, a cała…

Gdy początkiem maja w naszych głowach zaczęły kiełkować myśli o okupacji uniwersytetu, izraelska ofensywa na Strefę Gazy trwała od ośmiu miesięcy, a ludobójcza fala dosięgała Rafah. Nigdy byśmy nie przypuszczali, że nasz strajk okupacyjny potrwa cztery miesiące.

16 października 2024 w Rafah na południu Strefy Gazy, w bezpośredniej walce z izraelskimi siłami okupacyjnymi zginął przywódca Hamasu, Jahja Sinwar. Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Władze Hamasu oficjalnie potwierdziły w piątek 18 października śmierć Jahji Sinwara, przewodniczącego biura politycznego Hamasu, poniesioną z rąk izraelskiej armii. Funkcję przywódcy Islamskiego Ruchu Oporu (Hamas to arabski skrótowiec od tej nazwy) Sinwar zdołał pełnić dwa miesiące, po śmierci – w przeprowadzonym przez Izrael 31 lipca zamachu terrorystycznym w Teheranie – jego poprzednika Ismaila Haniji. W przeciwieństwie do Haniji, operującego z oddali azylu udzielanego mu przez emira…

Trwające od niedawna ciężkie bombardowania Libanu pokazują, że zagłada Gazy to dla Izraela wciąż za mało i nie zamierza się zatrzymać. Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Premier Izraela Binjamin Netanjahu już w grudniu otwarcie groził Libańczykom, że obróci Bejrut, stolicę ich kraju, w drugą Gazę. Podobne deklaracje wygłaszali później także inni izraelscy politycy. Dobrze zorientowany w problematyce regionu Adam Shatz, pisze na łamach bloga „London Review of Books” , że zielonego światła dla regularnej inwazji na Liban Netanjahu domagał się od administracji Joe Bidena już od wczesnych dni października, zaraz…

Izrael przeprowadził na terytorium całego Libanu bezprecedensowe operacje terrorystyczne: pagery, telefony i inne urządzenia elektroniczne raniły tysiące ludzi. Polscy dziennikarze terrorystami nazwali jednak ofiary tych operacji. Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Arabofobia i islamofobia mają nurty wulgarne i takie, które dla pozoru „niuansują”. Nie mówią, że Arabowie/muzułmanie (w zależności od ideologicznych potrzeb wypowiedzi) są kulturowo niezdolni do demokracji. Raczej ubolewają, że z wyjątkiem takiego malutkiego Libanu, nigdzie na tzw. Bliskim Wschodzie nie ma funkcjonującej demokracji. Albo same jakieś neośredniowieczne monarchie absolutne jak ta Saudów, albo zamordystyczne militarne dyktatury jak ta w Egipcie. Iran, mimo wszystko…

Dlaczego Netanjahu tak desperacko pragnie wielkiej wojny regionalnej, która może się okazać samobójcza dla tak małego państwa jak Izrael? Jeśli to nie szaleństwo – to jak inaczej można to rozumieć? Artykuły publikowane w dziale OPINIE wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Trwające w zasadzie od października 2023 serie wymian ognia między Izraelem a Hezbollahem paraliżują południe Libanu i północ „państwa żydowskiego” już blisko rok. Hezbollah prowadzi jednak swoje reakcje i uderzenia odwetowe z wystudiowaną powściągliwością, nie pozwalając, by wyrwały się spod kontroli i z zasady proporcjonalności. Liban, gdzie Hezbollah operuje, ale nie jest tożsamy z państwem jako takim (jest tylko jedną z sił…

„Jako żona Palestyńczyka, mogę powiedzieć, że osadnicy żydowscy na Zachodnim Brzegu pod opieka wojska normalnie wchodzą do domów Palestyńczyków i robią, co chcą. Niszczą te domy, podpalają, a tych, co próbują się bronić – żołnierze pomagają aresztować, a nawet zastrzelić. Już nie wspomnę, że wszyscy osadnicy maja broń i mogą zastrzelić Palestyńczyka bez żadnego wyrzutu sumienia”