Publicystyka

„Demokracja” w ogniu
W historii nowoczesnych wojen prowadzonych głównie przez Stany Zjednoczone niemal zawsze powtarza się ten sam scenariusz. Najpierw pojawia się moralna opowieść. Narracja o wolności, demokracji, obronie praw człowieka i o uciśnionych narodach, które trzeba wyzwolić spod tyranii. To historia, która brzmi dobrze w przemówieniach polityków i świetnie sprzedaje się w mediach.

Izrael jeszcze z wami „nie skończył”
Śmierć w warunkach wojny zawsze ma podwójny ciężar: najpierw jest przemoc, która odbiera życie, a potem zaczyna się spór o ciało – o pamięć i o prawo rodziny do pożegnania. W przedstawionych relacjach powracają trzy wątki, tworzące specyficzny dla Izraela proceder: sposób traktowania zwłok, który uniemożliwia identyfikację i zawiesza żałobę; praktyka numerowania i administracyjnego przechowywania ciał; wreszcie oskarżenia o instrumentalne wykorzystywanie zwłok jako elementu nacisku lub zasobu.

Imperialistyczne zagrywki Waszyngtonu i Tel Awiwu
Palestyna, Wenezuela i Iran stanowią elementy tej samej geopolitycznej gry – dowodzi tego geneza północnoamerykańskiej polityki ingerencji. Aktualna więź pomiędzy USA a Izraelem, zacieśniania jest hegemonicznymi ambicjami, które – w przeciwności do prezentowanej oficjalnie narracji – niesie ze sobą poważne konsekwencje dla suwerenności państw i życia zwykłych obywateli.

Kiedy milkną „elity”
Kiedy milkną elity, kiedy głosy autorytetów cichną, zbrodnia nie dzieje się nagle. Dzieje się w ciszy, w której ofiary giną dwa razy. Raz od bomb, drugi raz od obojętności świata. Cisza jest zawsze sprzymierzeńcem oprawcy. Daje mu czas, pozwolenie, milczące przyzwolenie, że to, co niewyobrażalne, może dziać się w biały dzień.

„Nigdy więcej” jest względne. Upadek humanizmu
Przez wiele lat wierzyłem w polskie elity. Nie w te polityczne, które zmieniają się jak dekoracje w tanim teatrze, ale w te, które budowały wrażliwość. W artystów, publicystów, pisarzy, ludzi, którzy w czasach mojej młodości byli latarniami rozsądku i człowieczeństwa.

Kiedy ciało staje się dowodem ludobójstwa
W wyniku wymiany ciał między Izraelem a stroną palestyńską, część zwróconych zwłok została przyjęta przez szpitale w Strefie Gazy, m.in. przez Szpital Nassera w Khan Younis. Ciała często przybywały bez jakiejkolwiek dokumentacji identyfikacyjnej, oznaczone numerami zamiast imion, z naruszeniem procedur pochówku z godnością.

Pokój według Donalda
Donald Trump powiedział kiedyś, że należy mu się Pokojowa Nagroda Nobla, ponieważ, jak stwierdził: „po raz pierwszy od trzech tysięcy lat zaprowadził pokój na Bliskim Wschodzie”. I o ile można zrozumieć, że aby zaprowadzić pokój, musi wcześniej istnieć wojna, o tyle trudno pojąć groteskową pewność, z jaką świat Zachodu przyjmuje tę opowieść o „pokojowym triumfie Pana świata”. Trudno też przełknąć hipokryzję samej idei „zaprowadzenia pokoju” przez kraj, który jednej ze stron nie uznaje prawa do państwowości, tożsamości ani prawa do obrony.
![[Foto: REUTERS/Ebrahim Hajjaj]](https://vivapalestyna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gaza-11-pazdzernik.jpg)
Plan Trumpa, pacyfikacja Gazy i normalizacja Wielkiego Izraela
Antropolog Jeff Halper zastanawia się nad przyszłością zawieszenia broni w Gazie, wprowadzonego 9 października 2025 r. według tzw. planu Trumpa, a także ostrzega, by nie obniżyło ono naszej czujności. Zagrożenie normalizacją projektu „Wielkiego Izraela” jest dzisiaj, po zniszczeniu Gazy, większe niż kiedykolwiek.

Jedyna odpowiedź: jeszcze więcej łodzi
W izraelskiej morskiej blokadzie Gazy nigdy nie chodziło o bezpieczeństwo – chodziło o morzenie głodem. Izrael atakuje statki z pomocą humanitarną na wodach międzynarodowych po prostu dlatego, że świat mu pozwala.

Przemoc wobec palestyńskich intelektualistów – izraelska tradycja
Od początku trwającego ludobójstwa Palestyńczyków Izrael terroryzuje i zabija także palestyńskich intelektualistów i artystów. Jak wszystko inne, począwszy od października 2023 r. proces ten radykalnie przyspieszył, ale zastraszanie i mordowanie palestyńskich intelektualistów to od pokoleń „izraelska tradycja” – zmieniają się jedynie metody i intensywność.

O pewnej masakrze
43 lata temu libańscy falangiści – przedstawiciele chrześcijańskiej skrajnej prawicy – dokonali, pod nadzorem izraelskiego wojska, masakry wielu setek palestyńskich i libańskich cywilów w obozie dla uchodźców Szatila oraz w przylegającym do niego osiedlu Sabra. Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało to zdarzenie za akt ludobójstwa.

Między ludobójstwem a kłamstwem
Kiedy patrzę na ruiny Gazy, wciąż widzę, jak propaganda próbuje przykryć kurz zbombardowanych budynków, jak słowa rzucane w świat mają perfumować odór rozkładających się ciał na ulicach i pod ruinami. Od lat słyszymy różne slogany, które mają wybielić wizerunek Izrael i dyskredytować Palestyńczyków i wszystkich tych, którzy politykę Izraela krytykują.
KALENDARZ 