Izraelscy żołnierze zapisywali markerem numery identyfikacyjne na twarzach i ciałach Palestyńczyków zatrzymanych podczas nalotu na Kabatiję, na południe od Dżeninu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Część zatrzymanych miała zostać pobita i przesłuchiwana. Izraelska armia potwierdziła stosowanie oznaczeń i zapewniła, że „wyciągnięto wnioski”. Niemal identyczny komunikat IDF wydała jednak już w kwietniu, gdy numery zapisano na dłoniach palestyńskich kobiet w Dżeninie.
W poniedziałek rano izraelskie siły okupacyjne wkroczyły do około 100 budynków w Kabatiji na Zachodnim Brzegu. Armia poinformowała o zatrzymaniu dwóch „podejrzanych”, jednak w rzeczywistości zatrzymani i przesłuchano znacznie więcej Palestyńczyków. Część z nich została pobita.
Po zwolnieniu niektórzy zatrzymani mieli na twarzach i innych częściach ciała zapisane czarnym markerem numery identyfikacyjne. Według ich relacji żołnierze oznaczali w ten sposób kolejne osoby kierowane na przesłuchania.
Jednym z zatrzymanych był Ahmad Hethnawi z Kabatiji. Po uwolnieniu opowiedział o przesłuchaniu oraz numerach zapisanych na jego twarzy i ciele. Jak podkreślił, było to już jego piąte zatrzymanie przez izraelskie siły.
Freed Palestinian detainee Ahmad Hethnawi describes the horrifying mistreatment by Israeli forces during his fifth detention pic.twitter.com/WRBsxToLwl
— HatsOff (@HatsOffff) August 18, 2026
Zdjęcia i nagrania z Kabatiji skomentował Ahmad Tibi, palestyński deputowany do izraelskiego Knesetu.
„Tak wygląda dehumanizacja – wymazanie człowieka i sprowadzenie go do numeru” – napisał. Dodał, że widok numerów zapisanych na czołach zatrzymanych przywołuje jedne z najciemniejszych okresów historii.
IDF przyznaje, że zatrzymanych oznaczano numerami
Izraelska armia potwierdziła we wtorek, że podczas operacji Palestyńczycy zatrzymywani na przesłuchania byli oznaczani numerami.
„Wczoraj, podczas operacji na szczeblu brygady w miejscowości Kabatija, siły bezpieczeństwa oznaczały podejrzanych przesłuchiwanych w ramach działań. Dowódcy wyjaśnili żołnierzom powagę tego czynu i wyciągnięto wnioski” – przekazał IDF.
Armia nie wyjaśniła, dlaczego numery zapisywano bezpośrednio na twarzach i ciałach zatrzymanych ani dlaczego taka praktyka była stosowana przez żołnierzy.
Sformułowanie o „wyciągnięciu wniosków” nie pojawiło się jednak po raz pierwszy.
W kwietniu 2026 roku opublikowano nagrania przedstawiające palestyńskie kobiety z numerami zapisanymi na dłoniach. Kobiety wchodziły wówczas do kontrolowanego przez izraelską armię obozu dla uchodźców w Dżeninie, aby zabrać swoje rzeczy.
هكذا خرجت نساء مخيم جنين بعد تفقد منازلهن المدمرة بعد عام وأربعة أشهر من الغياب القسري." pic.twitter.com/CeFJbWOwxq
— قدس اليومية (@QUDnewS) April 13, 2026
IDF twierdził wtedy, że oznaczenia wykonano z inicjatywy samych Palestyńczyków. Jednocześnie armia określiła tę praktykę jako „błąd w ocenie” i zapewniła, że procedury zostały ponownie wyjaśnione, a „wnioski wyciągnięto”.
Kilka miesięcy później numery ponownie pojawiły się na ciałach zatrzymanych Palestyńczyków – tym razem zapisane na ich twarzach podczas operacji w Kabatiji.
Praktyka znana również z zatrzymań Palestyńczyków z Gazy
Oznaczanie zatrzymanych numerami wpisuje się w szerszy obraz traktowania palestyńskich więźniów i osób zatrzymanych, dokumentowany od października 2023 roku przez organizacje praw człowieka, byłych więźniów i izraelskich sygnalistów.
Tysiące Palestyńczyków zatrzymanych w Strefie Gazy opisywało rozbieranie do bielizny, zakładanie opasek na oczy, krępowanie rąk, bicie oraz długotrwałe przetrzymywanie w poniżających warunkach.
Human Rights Watch dokumentowała także przypadki publikowania przez izraelskich żołnierzy zdjęć i nagrań przedstawiających rozebranych, skrępowanych i poniżanych palestyńskich zatrzymanych, w tym dzieci. Organizacja wskazywała, że takie działania mogą stanowić nieludzkie traktowanie oraz zbrodnię wojenną.
Szczególnie poważne oskarżenia dotyczą wojskowego ośrodka Sde Teiman na pustyni Naqab. Byli więźniowie, organizacje praw człowieka i izraelscy sygnaliści opisywali tam bicie, długotrwałe unieruchamianie, przemoc seksualną oraz odmawianie zatrzymanym odpowiedniej opieki medycznej.
W relacjach części uwolnionych Palestyńczyków powtarza się również motyw odbierania im tożsamości i zastępowania nazwisk numerami.
To nie pierwszy taki przypadek na Zachodnim Brzegu
Podobne zdarzenie odnotowano także 31 października 2025 roku w Durze, w rejonie południowego Hebronu.
Izraelscy żołnierze zatrzymali tam 22 Palestyńczyków i zapisali czarnym markerem numery na ich czołach. Wśród zatrzymanych był Osama Shahin, którego żołnierze zabrali z domu.
Według relacji zatrzymani zostali związani, mieli zasłonięte oczy, byli bici, zastraszani i przesłuchiwani. Każdego z mężczyzn oznaczono numerem zapisanym bezpośrednio na czole.
Żołnierze mieli następnie wykorzystać dom innej palestyńskiej rodziny jako prowizoryczny punkt przesłuchań i przetrzymywania zatrzymanych.
Źródło: Quds News Network
KALENDARZ 
