Izraelski żołnierz wystawił Palestyńczyka „na sprzedaż”. Rodzina rozpoznała zaginionego mężczyznę ze Strefy Gazy

Izraelski żołnierz opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie związanego i oślepionego Palestyńczyka z podpisem „Na sprzedaż”. Rodzina mężczyzny twierdzi, że rozpoznała na fotografii swojego zaginionego krewnego, który zniknął w Strefie Gazy po wyjściu na modlitwę w sierpniu 2024 roku.

18 listopada ubiegłego roku izraelski żołnierz Harel Amshika opublikował na swoim prywatnym koncie na Instagramie serię zdjęć i osobistych refleksji dotyczących udziału w wojnie w Gazie.

„Lata walki minęły szybko, ale pozostawiły ogromny ślad” — napisał. „Bycie wojownikiem w takim czasie to przywilej… wdzięczność za nieprzespane noce… i bardzo długą wojnę. Za przyjaciół, którzy stali się rodziną. Za doświadczenia, których nigdy nie spodziewałem się przeżyć — na dobre i na złe.”

Amshika podziękował również swojemu batalionowi Shaked, należącemu do Givati Brigade, oraz wspomniał żołnierzy zabitych podczas wojny w Gazie.

Jedno ze zdjęć w opublikowanej galerii przedstawiało Palestyńczyka siedzącego przy betonowym bloku. Mężczyzna miał na sobie biały kombinezon ochronny z oznaczeniem „B4”, był boso, miał związane ręce i nogi oraz zasłonięte oczy zielonym materiałem lub taśmą. Na sąsiednim betonowym bloku widoczna była również druga związana osoba.

Na fotografii izraelski żołnierz umieścił podpis: „For sale” („Na sprzedaż”).

Post został później usunięty, podobnie jak całe konto Amshiki. Żołnierz założył jednak nowe konto o bardzo podobnej nazwie i opisie „Just for fun” („Tylko dla zabawy”). Archiwalne kopie zdjęcia zaczęły krążyć w mediach społecznościowych.

Według raportu organizacji Global Legal Action Network fotografię zobaczyła Zahra Shorrab — Palestynka ze Strefy Gazy. Kobieta twierdzi, że natychmiast rozpoznała na zdjęciu swojego syna Mohammeda Shorraba.

„To były jego dłonie, jego włosy, jego stopy” — relacjonowała.

41-letni Mohammed cierpiał na problemy ze zdrowiem psychicznym i wymagał stałej opieki rodziny. 20 sierpnia 2024 roku wyszedł na wieczorną modlitwę i nigdy nie wrócił do domu. Przez niemal półtora roku rodzina nie miała żadnych informacji o jego losie.

Dopiero zdjęcie opublikowane przez izraelskiego żołnierza miało dać rodzinie pierwszy ślad dotyczący tego, co mogło się z nim stać.

W rozmowie z dziennikarzem Ali Alasmerem matka mężczyzny powiedziała: „Czy Palestyńczycy stali się tak tani, że wystawia się ich na sprzedaż? To, co się z nami dzieje, jest okrutne… Nie da się znieść tego, że rozrzuca się nas w taki sposób, a Palestyńczyka wystawia na sprzedaż.”

„Czy ludzie nie mają już żadnej wartości? Jesteśmy ludźmi… Jak można sprowadzić człowieka do czegoś bezwartościowego?” — dodała.

Po identyfikacji Mohammeda organizacja GLAN skoordynowała działania z izraelską organizacją prawniczą Hamoked, która zapewnia pomoc prawną Palestyńczykom żyjącym pod okupacją.

26 lutego Hamoked złożyła formalny wniosek do izraelskiej służby więziennej z pytaniem o miejsce pobytu Mohammeda Shorraba.

Izraelska administracja więzienna odpowiedziała jednak, że po sprawdzeniu swoich rejestrów nie znalazła żadnych danych wskazujących, aby Mohammed był lub kiedykolwiek był przetrzymywany w izraelskich więzieniach lub ośrodkach detencyjnych.

Mimo to organizacje praw człowieka podkreślają, że fotografia istnieje, żołnierz został zidentyfikowany, ustalono jego jednostkę wojskową, a brygada działała w odpowiednim czasie na obszarze Strefy Gazy.

Redakcja Middle East Eye zwróciła się do izraelskiej armii z pytaniami dotyczącymi Mohammeda Shorraba oraz Harela Amshiki.

W odpowiedzi rzecznik izraelskiego wojska stwierdził: „Na podstawie dotychczas przeprowadzonych ustaleń nie znaleziono osoby o nazwisku Muhammad Rabee Saed Shorrab przetrzymywanej obecnie ani wcześniej w wojskowych ośrodkach detencyjnych.”

Armia dodała również, że „nie można z całą pewnością zidentyfikować osoby widocznej na zdjęciu”, a sama fotografia miała zostać wykonana „ponad dwa lata temu”. Wojsko poinformowało również, że osoby widoczne na zdjęciu zostały już zwolnione ze służby wojskowej, a fotografia została usunięta.

Izraelska armia nie odpowiedziała jednak, czy wobec żołnierza podjęto jakiekolwiek działania dyscyplinarne.

Sprawa pojawiła się równocześnie z publikacją raportu specjalnych sprawozdawców ONZ dotyczącego tortur wobec Palestyńczyków przetrzymywanych przez izraelskie siły.

Raport zawiera zweryfikowane świadectwa opisujące brutalne pobicia, używanie psów wobec więźniów, długotrwałe skuwanie i zasłanianie oczu, przywiązywanie do łóżek oraz karmienie przez słomki. Opisano również przypadki pozbawiania snu, jedzenia, wody i opieki medycznej, długotrwałego przetrzymywania na zimnie, zmuszania więźniów do klęczenia na żwirze, celowego upokarzania, szantażu, porażania prądem, przypalania papierosami oraz podawania środków halucynogennych.

Raport ONZ odnosi się także do przypadków wymuszonych zaginięć Palestyńczyków oraz arbitralnego przetrzymywania pracowników ochrony zdrowia w Strefie Gazy.

Źródło: Middle East Eye

Udostępnij:
Przejdź do treści