W czwartek w Strefie Gazy zginęło co najmniej kilku Palestyńczyków, w momencie gdy Stany Zjednoczone ogłosiły rozpoczęcie drugiej fazy swojego planu pokojowego mającego zakończyć izraelskie ludobójstwo w Strefie Gazy.
Wieczorne naloty izraelskich sił lotniczych na dwa domy w Deir el-Balah doprowadziły do śmierci co najmniej ośmiu osób, w tym nastolatka. Lokalni urzędnicy twierdzą, że jednym z zabitych był członek zbrojnego skrzydła Hamasu, choć organizacja określiła akcję jako “ohydny czyn” i odmówiła potwierdzenia tej informacji.
USA uruchamiają drugą fazę planu pokojowego
Równocześnie w Waszyngtonie amerykański specjalny wysłannik na Bliski Wschód, Steve Witkoff, ogłosił, że plan pokojowy wchodzi w drugą fazę, przechodząc od samego rozejmu do działań obejmujących demilitaryzację, technokratyczne rządy i odbudowę Gazy.
Plan zakłada m.in.:
- utworzenie technokratycznego komitetu palestyńskiego, który miałby zarządzać codziennymi sprawami Gazy pod nadzorem międzynarodowej tzw. Rady Pokoju, której przewodzić ma administracja USA;
- demilitaryzację Hamasu i innych grup zbrojnych;
- rozpoczęcie odbudowy zniszczonego regionu;
- potencjalne rozmieszczenie międzynarodnych sił stabilizacyjnych.
Reakcja Natanyahu
Mimo deklaracji USA, realna sytuacja w Gazie pozostaje bez zmian. Izraelski premier Benjamin Netanyahu określił ogłoszenie drugiej fazy jako głównie ruch deklaratywny, podkreślając brak konkretnych zmian w działaniach wojskowych.
Źródło: Al Jazeera
KALENDARZ 