Oblężenie obozu dla uchodźców w Tulkarm na Zachodnim Brzegu

W nocy z czwartku 18 kwietnia na piątek izraelska armia rozpoczęła trwający ponad dwa dni najazd na obóz dla uchodźców Nur Szams w Tulkarm na Zachodnim Brzegu. To miasto położone przy tzw. barierze separacyjnej (murze oddzielającym Zachodni Brzeg od Izraela) jest jednym z punktów zapalnych w okupowanej Palestynie. Według Izraela atak był „operacją antyterrorystyczną”.

Późnym wieczorem izraelskie pojazdy wojskowe otoczyły obóz Nur Szams. Oblężenie trwało ponad 50 godzin. W tym czasie siły izraelskie dokonały rozległych zniszczeń budynków i infrastruktury – według mieszkańców obóz po wycofaniu się żołnierzy nie nadaje się do zamieszkania. Podczas najazdu doszło do wymiany ognia z Brygadami Tulkarm, skupiającymi bojowników z różnych palestyńskich organizacji oporu, jednak armia izraelska strzelała również do mieszkańców, zabijając w sumie co najmniej 14 Palestyńczyków, w tym 15-letniego chłopca, i raniąc ponad 40 osób. Jednym z rannych był paramedyk-wolontariusz z Czerwonego Półksiężyca. Strona palestyńska zidentyfikowała dwóch z zabitych jako bojowników. Ośmiu Palestyńczyków zostało aresztowanych. Strona izraelska podała, że rannych zostało czterech izraelskich żołnierzy.

Świadkowie porównują intensywność i brutalność tego najazdu z operacjami militarnymi Izraela podczas drugiej intifady (2000-2005). Przez cały czas jego trwania ranni nie otrzymali pomocy medycznej, ponieważ armia nie dopuszczała karetek na teren oblężonego obozu, pomimo podejmowania przez zespoły ratownictwa Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca wielokrotnych prób dotarcia do rannych. Karetki próbujące wjechać na teren obozu zostały ostrzelane.

Świadkowie opisują drastyczne sceny. Jeden z mieszkańców obozu relacjonował, że jego krewny został z bliska zastrzelony przez żołnierzy izraelskich, gdy trzymał ręce w górze. Świadek ten widział również, jak inny młody mężczyzna został spalony przez bomby zapalające, a jego zwęglone ciało można było zabrać z ulicy dopiero po dwóch dniach, wcześniej było to niemożliwe z powodu ostrzału. W ciągu tego czasu ciała zabitych zaczęły się rozkładać. Dopiero późno w sobotę, po wycofaniu się sił okupacyjnych, ratownicy i dziennikarze mogli wjechać na teren obozu.

W niedzielę 21 kwietnia setki osób uczestniczyły w pogrzebie zabitych. Na całym Zachodnim Brzegu tego dnia ogłoszono strajk generalny – Palestyńczycy zamknęli sklepy i inne przedsiębiorstwa.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy najazdy armii izraelskiej na palestyńskie miejscowości są niemal codziennością na Zachodnim Brzegu.

(Al Jazeera, Middle East Eye, PRSC, Reuters [1], [2], [3], AP)

Udostępnij:
Natalia Pitala
Natalia Pitala

doktor ekologii, edukuje w kwestii palestyńskiej w mediach społecznościowych. Prowadzi blog "Smutna pomarańcza" i konto na Instagramie @smutna.pomarancza poświęcone literaturze i kinematografii palestyńskiej. Aktualnie pracuje nad książką o ekologicznych aspektach kolonizacji i okupacji Palestyny.

Artykuły: 33
Przejdź do treści