W sieci wybuchła burza po publikacji zdjęcia, na którym izraelski żołnierz rozbija młotem figurę Jezusa Chrystusa w południowym Libanie. Fotografia błyskawicznie obiegła internet. Jak się okazuje — to nie był odosobniony incydent, lecz druga zniszczona figura, co tylko spotęgowało oburzenie.
Izraelska armia potwierdziła autentyczność materiału. Przyznała, że żołnierz działał na terenie południowego Libanu – gdzie trwa ofensywa lądowa wspierana bombardowaniami w ramach szerszego konfliktu. Zapowiedziano dochodzenie i „wyciągnięcie konsekwencji”.
Ale dla wielu to nie jest incydent – to symbol.
Politycy i komentatorzy nie zostawiają suchej nitki na sprawcach. Palestyński poseł ironicznie pyta, czy zaraz usłyszymy, że „żołnierz poczuł się zagrożony przez Jezusa”. Inni mówią wprost: skoro niszczenie meczetów i kościołów uchodzi bezkarnie, to nikogo już nie powstrzymuje przed profanacją nawet najbardziej świętych symboli.
W tle wybrzmiewa jeszcze mocniejszy zarzut: milczenie Zachodu.
Aktywiści i użytkownicy mediów społecznościowych podkreślają, że brak reakcji tylko ośmiela do kolejnych aktów przemocy wobec miejsc i symboli religijnych.
Zdjęcie wykonano w pobliżu wioski Debl, przy granicy z Izraelem – regionie, który od tygodni jest sceną intensywnych działań wojskowych.
Źródło: Al Jazeera
Footage showing the felled statue has been released.
— AF Post (@AFpost) April 19, 2026
Follow: @AFpost pic.twitter.com/tYx939JrnW
KALENDARZ 
