Izraelski atak na dziennikarzy na południu Libanu

Trzech dziennikarzy zginęło w sobotę w wyniku izraelskiego nalotu na południu Libanu. Uderzenie trafiło w samochód, którym podróżowali w pobliżu miasta Jezzine — poinformował korespondent agencji Anadolu.

Wśród ofiar znaleźli się korespondent Al-Manar TV Ali Shuaib, reporterka Al-Mayadeen Fatima Fatouni oraz operator kamery, którego tożsamość nie została ujawniona. Izraelska armia potwierdziła śmierć Alego Shuaiba, nie odnosząc się do informacji o losie pozostałych dziennikarzy.

Prezydent Libanu, Joseph Aoun, określił atak jako „rażącą zbrodnię naruszającą wszelkie normy” i wezwał społeczność międzynarodową do zdecydowanej reakcji. Premier Nawaf Salam również potępił nalot, apelując o przestrzeganie prawa międzynarodowego.

Związek Pracowników Mediów Wizualnych i Audio w Libanie podkreślił, że atak na dziennikarzy stanowi bezpośrednie uderzenie w wolność prasy oraz próbę uciszenia niezależnych głosów i ukrycia naruszeń praw człowieka. W wydanym oświadczeniu zaznaczono, że tego rodzaju działania wymierzone są nie tylko w konkretne osoby, lecz w całe środowisko medialne oraz wszystkich, którzy dążą do ujawniania prawdy opinii publicznej.

Minister informacji Libanu, Paul Morcos, zapowiedział, że kraj przygotowuje skargę do Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z atakiem.

Według libańskiej Narodowej Agencji Informacyjnej izraelski reżim przeprowadził od sobotniego poranka szeroko zakrojoną ofensywę, obejmującą naloty i ostrzał artyleryjski na 42 miasta, miejscowości i obszary w Libanie, głównie na południu kraju.

Ofensywa izraelska przeciwko Libanowi, rozpoczęta 2 marca, doprowadziła dotychczas do śmierci co najmniej 1 142 osób oraz ranienia 3 315 kolejnych — wynika z danych libańskiego Ministerstwa Zdrowia.

Udostępnij:
Przejdź do treści