
W ślepym zaułku liberalnego syjonizmu. Czy Amos Oz pisał dla pokoju?
Zamierzałam dziś napisać felieton o wystawie izraelskiego rysownika w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie, która wzbudziła szerokie zainteresowanie lokalnych mediów nie ze względu na swoją rangę i wagę, ale ze względu na protest propalestyńskich aktywistów. Ponieważ jednak komentarze do sprawy, na które czekam, jeszcze do mnie nie dotarły, postanowiłam wstrzymać się z publikacją do przyszłego tygodnia. A dzisiaj, dla kontekstu, który przyda się nam w rozważaniach na temat wystawy z MOCAKu, proponuję przyjrzeć się wznowionej nie tak dawno temu książce bardzo cenionego u nas izraelskiego pisarza, Amosa Oza. *** Pod koniec 2022 roku Wyd. Czarne opublikowało nowe wydanie starej (bo pisanej 40 lat wcześniej) reporterskiej książki Amosa…