Palestyńscy obywatele Izraela - Podstawowe fakty

Kim są palestyńscy obywatele Izraela?

W 1948 roku około 750 tys. rdzennych Palestyńczyków, czyli mniej więcej trzy czwarte ówczesnej ludności palestyńskiej, zostało wypędzonych ze swojej ojczyzny przez syjonistyczne milicje i nowo utworzoną armię izraelską podczas tworzenia państwa z żydowską większością.

Po zawieszeniu broni kończącym wojnę w granicach Izraela pozostało około 150 tys. Palestyńczyków. Wielu z nich zostało wewnętrznie przesiedlonych i pozbawionych możliwości powrotu do swoich domów, z których znaczna część została zniszczona.

Większość Palestyńczyków, którzy pozostali, otrzymała izraelskie obywatelstwo. W latach 1949-1966 podlegali jednak wojskowemu systemowi kontroli, byli zamykani w odseparowanych gettach, tracili znaczną część swojej ziemi, a ich swoboda przemieszczania się, wypowiedzi i możliwość zarabiania na życie były poważnie ograniczane.

System wojskowy zniesiono w 1966 roku, jednak palestyńscy obywatele Izraela nadal doświadczają przejmowania ziemi, wyburzeń domów oraz szeroko zakrojonej i systemowej dyskryminacji wpływającej na niemal każdy aspekt życia.

Systemowa dyskryminacja palestyńskich obywateli Izraela

W ramach polityki mającej utrzymać żydowską większość powstałą w wyniku wypędzeń z 1948 roku wprowadzano przepisy ograniczające rozwój palestyńskiej ludności, miast i wsi oraz marginalizujące Palestyńczyków politycznie.

Według Adalah istnieje ponad 60 ustaw, które bezpośrednio lub pośrednio dyskryminują palestyńskich obywateli Izraela ze względu na ich pochodzenie etniczne. Dotyczą między innymi mieszkalnictwa, zatrudnienia, edukacji, ochrony zdrowia i życia rodzinnego.

W 2018 roku Kneset przyjął ustawę o „państwie narodowym narodu żydowskiego” jako jedno z quasi-konstytucyjnych Praw Podstawowych. Ustawa została szeroko potępiona jako rasistowska i utrwalająca apartheid.

Dokument stanowi między innymi:

„Prawo do realizowania narodowego samostanowienia w Państwie Izrael przysługuje wyłącznie narodowi żydowskiemu”.

„Państwo uznaje rozwój żydowskiego osadnictwa za wartość narodową i będzie działać na rzecz wspierania oraz promowania jego tworzenia i umacniania”.

Izraelskie Prawa Podstawowe ograniczają również możliwość działania kandydatów i partii politycznych opowiadających się za świecką demokracją, w której wszyscy obywatele mieliby równe prawa niezależnie od religii i pochodzenia etnicznego.

W 2018 roku projekt ustawy przygotowany przez palestyńskich obywateli Izraela, zakładający pełną równość wszystkich obywateli, został zablokowany jeszcze przed debatą w Knesecie. Doradca prawny parlamentu wyjaśnił, że projekt zawierał zapisy zmieniające charakter państwa z „państwa narodowego narodu żydowskiego” na państwo zapewniające Żydom i Arabom równy status narodowy.

Konfiskata palestyńskiej własności, wyburzenia domów i „judaizacja” ziemi

Od 1948 roku izraelskie władze wykorzystywały między innymi przepisy odziedziczone po mandacie brytyjskim oraz ustawę o mieniu nieobecnych do konfiskowania ogromnych obszarów palestyńskiej ziemi na rzecz żydowskich mieszkańców.

Uchwalona w 1950 roku ustawa o mieniu nieobecnych umożliwiła przejmowanie ziemi należącej do Palestyńczyków, w tym osób posiadających izraelskie obywatelstwo, które zostały wypędzone ze swoich domów i nie mogły do nich wrócić.

Duże obszary należące do Palestyńczyków ogłaszano również zamkniętymi strefami wojskowymi, a następnie przejmowano na podstawie przepisów pochodzących jeszcze z okresu Imperium Osmańskiego.

Według jednego z szacunków spośród 370 żydowskich miejscowości utworzonych w latach 1948-1953 aż 350 powstało na skonfiskowanej ziemi palestyńskiej.

Po przesiedleniu dziesiątek tysięcy palestyńskich obywateli, zniszczeniu wielu ich domów i miejscowości oraz przejęciu znacznej części ziemi władze zaczęły również poważnie ograniczać możliwości rozbudowy palestyńskich miejscowości.

W raporcie z maja 2020 roku Human Rights Watch stwierdziła:

„Dekady konfiskaty ziemi i dyskryminacyjnej polityki planistycznej zamknęły wielu palestyńskich obywateli w gęsto zaludnionych miastach i wsiach, które mają niewiele przestrzeni do rozwoju. Jednocześnie izraelski rząd wspiera rozwój sąsiednich, w większości żydowskich społeczności, z których wiele zbudowano na ruinach palestyńskich wsi zniszczonych w 1948 roku”.

Ograniczenia doprowadziły do poważnego przeludnienia wielu palestyńskich społeczności. Gdy mieszkańcy budują domy bez oficjalnych pozwoleń, aby odpowiedzieć na naturalny wzrost liczby rodzin, budynki mogą zostać przeznaczone do rozbiórki.

W 2018 roku uchwalono tzw. ustawę Kaminitza, która przyspieszyła procedurę wyburzania budynków wzniesionych bez zezwolenia.

Według Arab Center for Alternative Planning w 2020 roku około 15-20% palestyńskich domów nie posiadało wymaganych pozwoleń, a od 60 do 70 tys. budynków było zagrożonych wyburzeniem.

Według danych z 2015 roku 97% nakazów wyburzenia wydanych przez izraelskie sądy dotyczyło palestyńskich obywateli Izraela, mimo że stanowili oni około jednej piątej ludności.

Konfiskata ziemi, ograniczanie rozwoju palestyńskich miejscowości, wyburzanie domów oraz równoczesne wspieranie odseparowanych społeczności żydowskich są częścią polityki określanej jako „judaizacja”.

W ostatnich dekadach polityka ta dotyczyła szczególnie Galilei oraz pustyni Negew. Na południu całe beduińskie miejscowości są niszczone, aby zrobić miejsce dla nowych żydowskich osiedli.

Jednym z najbardziej znanych przykładów jest wieś Umm al-Hiran, której palestyńscy beduińscy mieszkańcy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów, aby umożliwić budowę nowej żydowskiej miejscowości Hiran.

W 2019 roku ogłoszono także plan dotyczący Negewu, którego realizacja może doprowadzić do przesiedlenia około 36 tys. palestyńskich Beduinów.

W lutym 2018 roku ówczesna minister sprawiedliwości Ayelet Shaked broniła polityki „judaizacji”, mówiąc:

„Uważam, że określenie ‘judaizacja Galilei’ nie jest obraźliwe. Kiedyś mówiliśmy w ten sposób. W ostatnich latach przestaliśmy. Uważam, że jest to uzasadnione, o ile nie narusza pełnych praw arabskich mieszkańców Izraela (…) Są miejsca, w których należy zachować charakter Państwa Izrael jako państwa żydowskiego i czasami odbywa się to kosztem równości”.

Od utworzenia państwa w 1948 roku izraelski rząd stworzył ponad 900 miejscowości dla żydowskich mieszkańców, ale nie utworzył porównywalnych miejscowości dla palestyńskich obywateli, z wyjątkiem niewielkiej liczby planowanych przez państwo miast przeznaczonych dla Palestyńczyków przesiedlonych ze swoich pierwotnych społeczności.

Istnieją również dziesiątki palestyńskich wsi, z których część powstała jeszcze przed 1948 rokiem, których państwo nie uznaje. Nie otrzymują one podstawowych usług publicznych i często nie pojawiają się nawet na oficjalnych mapach.

Według danych z 2017 roku tylko około 3% całkowitej powierzchni kraju znajdowało się pod jurysdykcją palestyńskich samorządów, mimo że palestyńscy obywatele stanowili około 21% ludności.

Dyskryminacja w dostępie do ziemi i mieszkalnictwa

Izraelskie państwo bezpośrednio kontroluje około 93% ziemi i według organizacji praw człowieka systemowo dyskryminuje palestyńskich obywateli przy jej przydzielaniu, między innymi za pośrednictwem Israel Land Authority oraz Jewish National Fund.

W połączeniu z ustawą o komitetach przyjęć sprawia to, że około 80% ziemi państwowej jest w praktyce niedostępne dla palestyńskich obywateli Izraela, którzy napotykają poważne bariery prawne przy próbach wykorzystania jej pod budownictwo mieszkaniowe, rolnictwo lub działalność gospodarczą.

W 2011 roku Kneset uchwalił ustawę o komitetach przyjęć, umożliwiającą ponad 300 niewielkim, w większości żydowskim miejscowościom odrzucanie kandydatów na mieszkańców, którzy nie spełniają niejasno zdefiniowanych kryteriów „społecznej odpowiedniości”.

Human Rights Watch w analizie „Israel: New Laws Marginalize Palestinian Arab Citizens” stwierdziła:

„Przepis ten utrwala w prawie praktykę będącą podstawą niesprawiedliwego odrzucania wniosków palestyńskich arabskich obywateli Izraela, a także członków innych marginalizowanych społecznie grup (…) Wypowiedzi parlamentarne wskazują, że autorzy ustawy zamierzali umożliwić społecznościom z żydowską większością zachowanie obecnej struktury demograficznej poprzez wykluczanie palestyńskich Arabów, co stanowi dyskryminację ze względu na rasę, pochodzenie etniczne i narodowe”.

Dyskryminacja w dostępie do ziemi i mieszkalnictwa

Ustawa o obywatelstwie i wjeździe do Izraela uniemożliwia Palestyńczykom mieszkającym na okupowanym Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, którzy są małżonkami palestyńskich obywateli Izraela, uzyskanie stałego pobytu lub obywatelstwa.

W rezultacie tysiące rodzin są zmuszane do życia osobno albo do opuszczenia kraju przez jednego z małżonków.

Jednocześnie Prawo Powrotu umożliwia Żydom z dowolnego miejsca na świecie imigrację i automatyczne uzyskanie obywatelstwa, niezależnie od ich pochodzenia rodzinnego.

Rdzenni Palestyńczycy, którzy zostali wypędzeni ze swoich ziem w 1948 roku, nie mają natomiast analogicznego prawa do powrotu, co uniemożliwia ponowne połączenie wielu palestyńskich rodzin.

Dyskryminacja w finansowaniu, edukacji i ochronie zdrowia

Państwo systemowo przeznacza mniejsze zasoby publiczne na palestyńskie społeczności.

W 2009 roku uchwalono Economic Efficiency Law, która przyznała rządowi szerokie uprawnienia do wyznaczania tzw. obszarów priorytetu narodowego i kierowania znacznych środków przede wszystkim do żydowskich samorządów.

Dzieci żydowskie i arabskie uczą się w oddzielnych systemach szkolnych, a szkoły żydowskie otrzymują większe finansowanie.

Według danych rządowych z 2016 roku żydowscy uczniowie otrzymywali średnio od 78% do 88% więcej środków niż uczniowie arabscy i palestyńscy.

W listopadzie 2020 roku sąd, powołując się na ustawę o państwie narodowym, uznał, że miasto Karmiel nie musi budować arabskiej szkoły ani zwracać rodzicom kosztów wysyłania dzieci do placówek w innych miejscowościach.

W uzasadnieniu stwierdzono, że utworzenie arabskiej szkoły mogłoby „zmienić równowagę demograficzną i zaszkodzić żydowskiemu charakterowi miasta”.

Próby wymazywania lub negowania palestyńskiej tożsamości i historii

Przyjęta w 2011 roku tzw. ustawa o Nakbie umożliwia ograniczenie finansowania publicznego instytucjom i organizacjom upamiętniającym wypędzenie około 750 tys. Palestyńczyków podczas tworzenia państwa w 1948 roku.

W 2014 roku Kneset przyjął ustawę rozróżniającą chrześcijańskich i muzułmańskich palestyńskich obywateli, uznając chrześcijańskich Palestyńczyków za grupę odrębną od Arabów.

Krytycy określali to jako próbę podziału palestyńskiej mniejszości, mimo że niemal wszyscy chrześcijańscy Palestyńczycy są Arabami i od pokoleń stanowią integralną część społeczeństwa palestyńskiego.

Przykłady przemocy państwowej wobec palestyńskich obywateli Izraela

Masakra w Kafr Qasim – 1956

29 października 1956 roku izraelska Straż Graniczna zabiła 48 palestyńskich obywateli Izraela w dziewięciu oddzielnych incydentach, gdy wracali do swojej rodzinnej miejscowości Kafr Qasim.

Nie wiedzieli, że kilka godzin wcześniej wprowadzono godzinę policyjną. Wśród zabitych znalazło się sześć kobiet, w tym jedna w ciąży, oraz 23 dzieci, z których najmłodsze miało osiem lat.

Sprawcy zostali początkowo skazani na długoletnie kary więzienia, jednak po osłabnięciu międzynarodowego zainteresowania zostali ułaskawieni i w ciągu roku wszyscy znaleźli się na wolności.

Dzień Ziemi – 1976

30 marca 1976 roku izraelscy żołnierze i policjanci zabili sześciu palestyńskich obywateli Izraela i ranili około 100 kolejnych osób podczas protestów przeciwko konfiskacie ziemi w Galilei.

Wydarzenie stało się ważnym punktem zwrotnym w świadomości politycznej palestyńskich obywateli i jest corocznie upamiętniane jako Dzień Ziemi.

Październik 2000

W październiku 2000 roku izraelscy policyjni snajperzy zabili 12 palestyńskich obywateli Izraela oraz jednego Palestyńczyka ze Strefy Gazy podczas demonstracji przeciwko przemocy izraelskiej armii na okupowanych terytoriach w pierwszych dniach drugiej intifady.

Setki kolejnych osób zostały ranne. Komisja śledcza uznała później, że użycie ostrej amunicji przeciwko nieuzbrojonym demonstrantom nie było uzasadnione. Mimo to nikomu nie postawiono zarzutów w związku z zabójstwami.

Przykłady rasistowskiego podżegania ze strony izraelskich przywódców

Przywódcy polityczni

W ostatniej dekadzie otwarte podżeganie przeciwko palestyńskim obywatelom Izraela stało się częstym elementem izraelskiej polityki.

Przed wyborami w kwietniu 2019 roku Benjamin Netanyahu napisał:

„Izrael nie jest państwem wszystkich swoich obywateli. Zgodnie z ustawą o państwie narodowym, którą uchwaliliśmy, Izrael jest państwem narodowym narodu żydowskiego – i tylko jego”.

Jego partia Likud umieszczała również kamery w lokalach wyborczych na obszarach zamieszkanych przez palestyńskich obywateli.

Przed wyborami we wrześniu 2019 roku Netanyahu mówił zwolennikom, że „Arabowie próbują ukraść nam wybory”.

W 2020 roku prowadził kampanię pod hasłem „Bibi albo Tibi”, odwołującym się z jednej strony do własnego pseudonimu, a z drugiej do palestyńskiego posła Ahmada Tibiego.

Już w 2015 roku Netanyahu ostrzegał, że „arabscy wyborcy masowo zmierzają do urn”, próbując zmobilizować prawicowych wyborców.

W 2019 i 2021 roku Netanyahu zawierał także sojusze wyborcze ze skrajnie prawicowymi partiami nawołującymi do wypędzenia Palestyńczyków.

Jedną z nich była Żydowska Siła, skupiająca zwolenników Meira Kahane. Jego ugrupowanie Kach zostało uznane przez rząd USA za organizację terrorystyczną po tym, jak jeden z jego zwolenników zamordował 29 Palestyńczyków podczas modlitwy w Meczecie Ibrahima w Hebronie w 1994 roku.

W lutym 2021 roku lider Żydowskiej Siły Itamar Ben-Gvir opowiedział się za wydalaniem palestyńskich obywateli Izraela uznanych za „nielojalnych”.

Innym wpływowym politykiem znanym z antypalestyńskiej retoryki jest Avigdor Lieberman, lider partii Yisrael Beiteinu i były minister obrony oraz spraw zagranicznych.

Prowadził kampanie pod hasłami „Tylko Lieberman rozumie arabski” oraz „Bez lojalności nie ma obywatelstwa”.

Opowiadał się również za wprowadzeniem obowiązku składania przysięgi lojalności wobec państwa żydowskiego przez palestyńskich obywateli.

Jego partia proponowała także płacenie palestyńskim obywatelom za przeniesienie się do przyszłego państwa palestyńskiego.

W marcu 2015 roku Lieberman powiedział o palestyńskich obywatelach sprzeciwiających się statusowi obywateli drugiej kategorii:

„Ci, którzy są z nami, zasługują na wszystko, ale ci, którzy są przeciwko nam, zasługują na to, żeby odrąbać im głowy siekierą”.

Przywódcy religijni

W kwietniu 2019 roku rabin Eliezer Kashtiel, kierujący finansowaną przez państwo religijną szkołą przygotowującą młodzież do służby wojskowej w osiedlu Eli na okupowanym Zachodnim Brzegu, został nagrany podczas wykładu, w którym twierdził, że Palestyńczycy i inni nie-Żydzi mają „problemy genetyczne” i chcą być „niewolnikami”.

Powiedział między innymi:

„Nie-Żydzi będą chcieli być naszymi niewolnikami. Bycie niewolnikiem Żyda jest najlepsze. Są szczęśliwi jako niewolnicy, chcą być niewolnikami (…) Wokół nas żyją narody z problemami genetycznymi (…) Tak, jesteśmy rasistami. Wierzymy w rasizm (…) Żydzi są bardziej udaną rasą”.

W marcu 2016 roku naczelny sefardyjski rabin Yitzhak Yosef powiedział, że według prawa żydowskiego rdzenni Palestyńczycy i inni nie-Żydzi „nie powinni mieszkać w Ziemi Izraela”.

Stwierdził:

„Gdyby nasze ręce były silne, gdybyśmy mieli pełną władzę, nie-Żydzi nie powinni mieszkać w Ziemi Izraela (…) Kto będzie służącymi? Kto będzie naszymi pomocnikami? Dlatego zostawiamy ich tutaj, na tej ziemi”.

W październiku 2014 roku Dov Lior, główny rabin osiedli Hebron i Kiryat Arba oraz wpływowa postać religijnego syjonizmu, wezwał do „oczyszczenia” całego kraju z Arabów, mówiąc:

„Musimy dążyć do oczyszczenia całego kraju”.

W styczniu 2011 roku powiedział również, że „nasienie nie-Żydów prowadzi do barbarzyńskiego potomstwa”.

W sierpniu 2013 roku rabin Eli Ben-Dahan, będący wówczas wiceministrem ds. religijnych, powiedział o Palestyńczykach:

„Są bestiami, nie są ludźmi”.

W grudniu tego samego roku stwierdził:

„Żyd zawsze ma znacznie wyższą duszę niż nie-Żyd, nawet jeśli jest homoseksualistą”.

W maju 2012 roku rabin Aharon Yehuda Leib Shteinman, duchowy przywódca partii Zjednoczony Judaizm Tory, mówił o Palestyńczykach i innych nie-Żydach:

„Na świecie jest osiem miliardów ludzi. I czym oni są? Mordercami, złodziejami, ludźmi bez rozumu (…) Ale kto jest istotą tego świata? Czy Bóg stworzył świat dla tych morderców? Dla tych złoczyńców?”.

W 2010 roku naczelny rabin miasta Safed Shmuel Eliyahu wydał religijne orzeczenie zakazujące Żydom wynajmowania nieruchomości Arabom.

Po krytyce ze strony organizacji praw człowieka dziesiątki rabinów miejskich finansowanych z budżetu państwa poparło jego stanowisko.

Jeden z nich, naczelny rabin Aszdodu Yosef Scheinen, powiedział:

„Rasizm ma swoje źródło w Torze (…) Ziemia Izraela jest przeznaczona dla narodu Izraela”.

We wrześniu 2010 roku rabin Ovadia Yosef, duchowy przywódca partii Szasz i były naczelny sefardyjski rabin, mówił, że nie-Żydzi zostali stworzeni po to, aby służyć Żydom:

„Goje urodzili się tylko po to, żeby nam służyć. Bez tego nie mają miejsca na świecie – tylko po to, by służyć narodowi Izraela (…) Dlaczego potrzebni są nie-Żydzi? Oni będą pracować, orać i zbierać plony. My będziemy siedzieć jak effendi i jeść. Po to zostali stworzeni”.

W sierpniu 2010 roku rabini Yitzhak Shapira i Yosef Elitzur, kierujący finansowaną przez państwo szkołą religijną w osiedlu Yitzhar na okupowanym Zachodnim Brzegu, opublikowali książkę, w której usprawiedliwiali zabijanie palestyńskich i innych nieżydowskich dzieci argumentem, że w przyszłości mogą stanowić zagrożenie dla państwa.

Autorzy twierdzili również, że nie-Żydzi są „z natury pozbawieni współczucia”, a przemoc wobec nich może „powstrzymywać ich złe skłonności”. Książkę poparło kilku innych wpływowych rabinów.

Źródło: IMEU.org

Przemoc osadników

Po 7 października izraelski minister Itamar Ben-Gvir rozdał tysiące sztuk broni osadnikom, którzy z coraz większą bezkarnością atakują Palestyńczyków, niszczą ich farmy, kradną zwierzęta i blokują dostęp do wody.

WIDEO
Przejdź do treści