Izraelskie naloty na Liban pochłonęły co najmniej 254 ofiary. Ataki po ogłoszeniu rozejmu z Iranem

Co najmniej 254 osoby zginęły, a ponad 1100 zostało rannych w wyniku szeroko zakrojonych izraelskich nalotów na Liban. Do ataków doszło zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu rozejmu między Iranem a USA.

Według libańskiej obrony cywilnej uderzenia objęły wiele gęsto zaludnionych obszarów, w tym stolicę kraju – Beirut – gdzie bomby spadły na dzielnice mieszkalne i handlowe bez wcześniejszego ostrzeżenia.

Największa operacja od miesięcy

Izraelska armia poinformowała, że była to największa skoordynowana operacja militarna w Libanie od początku nowej ofensywy rozpoczętej 2 marca. Naloty objęły także Dolinę Bekaa oraz południowe regiony kraju.

Minister zdrowia Libanu, Rakan Nassereddine, określił sytuację jako „niebezpieczną eskalację”, wskazując, że przeprowadzono ponad 100 ataków lotniczych w całym kraju.

„Karetki wciąż transportują rannych do szpitali. Wzywamy organizacje międzynarodowe do wsparcia libańskiego systemu ochrony zdrowia” – powiedział w rozmowie z Al Jazeera.

Izrael: celem infrastruktura Hezbollahu

Izraelski minister obrony Israel Katz przekazał, że „operacja była wymierzona w infrastrukturę Hezbollahu.”

Według jego słów, wojsko przeprowadziło „zaskakujący atak na setki bojowników Hezbollahu w centrach dowodzenia”, określając go jako największy skoordynowany cios od czasu wcześniejszych operacji militarnych.

Armia izraelska utrzymuje, że większość celów znajdowała się w obszarach cywilnych, jednak – jak podkreślono – podjęto działania mające ograniczyć straty wśród ludności.

Chaos i panika na ulicach

Na nagraniach i relacjach świadków widać kłęby dymu unoszące się nad Beirutem oraz jego przedmieściami. Mieszkańcy w panice opuszczali swoje domy, a ulice wypełniły się rannymi i uciekającymi ludźmi.

Libański Czerwony Krzyż poinformował o wysłaniu ponad 100 karetek do transportu poszkodowanych.

Ostre reakcje władz i społeczności międzynarodowej

Przewodniczący parlamentu Libanu, Nabih Berri, nazwał ataki „pełnowymiarową zbrodnią wojenną”.

Z kolei specjalna koordynatorka ONZ ds. Libanu, Jeanine Hennis-Plasschaert, wezwała do natychmiastowego zakończenia działań zbrojnych:

„Żadna ze stron nie osiągnie zwycięstwa drogą militarną. Nadszedł czas na zatrzymanie walk i rozpoczęcie bezpośrednich rozmów.”

Rozejm pod znakiem zapytania

Naloty nastąpiły niedługo po ogłoszeniu dwutygodniowego rozejmu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, wynegocjowanego przy udziale Pakistanu. Porozumienie miało objąć również Liban, jednak premier Izraela Benjamin Netanyahu stwierdził, że nie dotyczy ono działań przeciwko jak to określił „Hezbollahowi”.

„Kontynuujemy uderzenia na Hezbollah. Mamy palec na spuście” – powiedział.

Rosnąca liczba ofiar

Od 2 marca izraelskie naloty na Liban pochłonęły już ponad 1500 ofiar, w tym ponad 100 kobiet i 130 dzieci. Ponad 1,2 miliona osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Premier Libanu Nawaf Salam oskarżył Izrael o ataki na „bezbronnych cywilów” i naruszanie prawa międzynarodowego.

Źródło: Al Jazeera

Udostępnij:
Przejdź do treści