UE ukrywa raporty o Gazie, gdy ONZ oskarża Izrael o ludobójstwo

Komisja Europejska odmówiła ujawnienia 17 raportów dotyczących infrastruktury finansowanej przez Unię Europejską w Strefie Gazy. Dokumenty mogą zawierać informacje o skali zniszczeń unijnych projektów cywilnych podczas izraelskiej ofensywy, a także dostarczać kolejnych dowodów na ataki na obiekty służące palestyńskiej ludności.

Decyzja Brukseli zapadła w szczególnie drażliwym momencie – tego samego dnia komisja śledcza ONZ stwierdziła, że Izrael nadal dopuszcza się w Gazie ludobójstwa, w tym poprzez celowe atakowanie palestyńskich dzieci.

Sprawa rodzi pytania nie tylko o przejrzystość działania instytucji unijnych, ale również o to, czy Bruksela próbuje ukryć materiały, które mogłyby zwiększyć presję na zawieszenie lub przynajmniej przegląd relacji UE z Izraelem.

Co to za raporty i dlaczego mają znaczenie?

Chodzi o 17 dokumentów dotyczących projektów infrastrukturalnych finansowanych przez Unię Europejską w Strefie Gazy w latach 2020-2023. Według dostępnych informacji raporty obejmują m.in. inwestycje w instalacje solarne, odsalanie wody, systemy energii odnawialnej, a prawdopodobnie także inne elementy infrastruktury cywilnej, takie jak placówki medyczne, szkoły czy obiekty komunalne.

Nie są to więc wyłącznie techniczne sprawozdania o wydatkach. To potencjalnie bardzo ważne materiały pokazujące, co dokładnie Unia sfinansowała w Gazie, ile to kosztowało i co stało się z tym majątkiem podczas izraelskich ataków. Gdyby raporty potwierdzały, że izraelska armia zniszczyła finansowaną przez UE infrastrukturę cywilną, mogłyby stać się kolejnym dowodem na naruszenie przez Izrael prawa międzynarodowego – i jednocześnie wzmocnić naciski na Unię, by przestała ignorować własne zobowiązania w relacjach z Tel Awiwem.

Dlaczego to może być niewygodne dla Brukseli?

UE i Izrael są związane Układem Stowarzyszeniowym UE-Izrael, który stanowi podstawę współpracy handlowej, politycznej i gospodarczej. Formalnie porozumienie to opiera się także na klauzulach dotyczących praw człowieka. W teorii oznacza to, że jeśli jedna ze stron dopuszcza się poważnych naruszeń prawa międzynarodowego i praw człowieka, druga powinna przynajmniej rozważyć konsekwencje polityczne i prawne dalszej współpracy.

To właśnie wokół tego toczy się dziś spór: czy Unia Europejska, mimo coraz mocniejszych oskarżeń wobec Izraela, nadal utrzymuje z nim uprzywilejowane relacje, nie wyciągając realnych konsekwencji. Ujawnienie raportów mogłoby ten spór zaostrzyć, bo pokazałoby nie tylko skalę zniszczeń w Gazie, ale również to, że niszczone były obiekty zbudowane za pieniądze europejskich podatników.

Komisja Europejska odmówiła ujawnienia dokumentów

O dostęp do raportów wystąpił w lutym dziennikarz EUobserver Nikolaj Nielsen, powołując się na przepisy o dostępie do informacji publicznej. Poprosił o dokumenty obejmujące projekty finansowane przez UE w Gazie od 2020 roku do końca 2023 roku.

Odmowę podpisał 23 czerwca Michael Karnitschnig, pełniący obowiązki szefa komórki Komisji Europejskiej zajmującej się Bliskim Wschodem. Jak podał EUobserver, Komisja uznała, że nie istnieje „nadrzędny interes publiczny”, który uzasadniałby publikację tych materiałów.

To właśnie ten argument budzi największe kontrowersje. Trudno bowiem wyobrazić sobie bardziej oczywisty interes publiczny niż ustalenie, czy unijne środki zostały przeznaczone na infrastrukturę cywilną, która następnie została zniszczona podczas wojny prowadzonej przez państwo będące bliskim partnerem UE.

Komisja miała również powołać się na konieczność ochrony stosunków międzynarodowych, co sugeruje, że publikacja raportów mogłaby mieć polityczne konsekwencje dla relacji Brukseli z Izraelem.

Co mogłyby ujawnić ukrywane raporty?

Według EUobserver dokumenty dotyczą projektów realizowanych przez partnerów takich jak niemiecki bank rozwojowy KfW, Oxfam Novib czy organizacja WE WORLD. Wśród wskazywanych inwestycji znalazł się m.in. projekt wsparcia systemu oczyszczania wody w Chan Junus na południu Strefy Gazy – mieście, które zostało w ogromnym stopniu zniszczone po izraelskiej inwazji lądowej.

Upublicznienie raportów mogłoby pokazać kilka rzeczy jednocześnie:

  • jakie obiekty zostały sfinansowane przez UE,
  • czy zostały uszkodzone lub zniszczone przez izraelską armię,
  • jak duże straty ponieśli europejscy podatnicy,
  • oraz czy Komisja Europejska miała pełną wiedzę o skali zniszczeń, ale nie chciała nadać jej politycznych konsekwencji.

To ostatnie pytanie jest szczególnie istotne. Jeśli Bruksela dysponuje dokumentami pokazującymi systematyczne niszczenie unijnej infrastruktury cywilnej, a mimo to nie podejmuje realnych działań wobec Izraela, pojawia się podejrzenie, że chroni politycznie partnera oskarżanego o zbrodnie wojenne i ludobójstwo.

UE już wcześniej wiedziała o zniszczeniach

Sprawa 17 utajnionych raportów nie pojawia się w próżni. EUobserver szacował wcześniej, że Izrael zbombardował lub zburzył około 150 mln euro unijnej infrastruktury w Gazie i na okupowanym Zachodnim Brzegu, nie wypłacając za to żadnej rekompensaty.

Na początku czerwca unijna komisarz Dubravka Šuica poinformowała europosłów, że UE zwracała się do Izraela o zwrot kosztów lub odszkodowanie za finansowane przez Unię obiekty, gdy były one burzone, demontowane albo konfiskowane. Sam fakt, że Bruksela składała takie wnioski, pokazuje, że problem zniszczonej unijnej infrastruktury jest znany instytucjom europejskim od dawna.

Tym bardziej niezrozumiała dla krytyków wydaje się obecna odmowa ujawnienia dokumentów.

Odmowa Brukseli zbiegła się z nowym raportem ONZ o ludobójstwie

Decyzja Komisji Europejskiej zapadła tego samego dnia, w którym Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Okupowanego Terytorium Palestyńskiego, w tym Wschodniej Jerozolimy i Izraela, opublikowała nowe ustalenia dotyczące działań Izraela.

Komisja stwierdziła, że izraelskie władze i siły bezpieczeństwa nadal dopuszczają się w Gazie ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych, a jednym z kluczowych elementów tej polityki jest celowe atakowanie palestyńskich dzieci.

W raporcie zapisano, że palestyńskie dzieci były umyślnie atakowane przez izraelskie siły, co – zdaniem śledczych – stanowi jeden z elementów wskazujących na zamiar zniszczenia Palestyńczyków w Gazie w całości lub w części. Przewodniczący komisji Srinivasan Muralidhar podkreślił, że dzieci były świadomie zabijane przez izraelskie siły bezpieczeństwa, a nawet po wejściu w życie zawieszenia broni w październiku 2025 roku nadal ginęły lub odnosiły ciężkie obrażenia.

Raport ONZ mówi również o aresztowaniu palestyńskich dzieci, torturach, przemocy seksualnej i innych formach znęcania się w izraelskich więzieniach i ośrodkach zatrzymań. Według komisji przemoc wobec dzieci nie ma charakteru incydentalnego, lecz wpisuje się w szerszy system zbiorowej opresji wobec Palestyńczyków żyjących pod okupacją.

Coraz więcej pytań o rolę Unii Europejskiej

Na tym tle odmowa ujawnienia dokumentów przez Komisję Europejską nabiera jeszcze poważniejszego znaczenia. Nie chodzi już tylko o biurokratyczny spór o dostęp do akt, ale o możliwe ukrywanie materiałów, które mogłyby potwierdzać skalę niszczenia cywilnej infrastruktury w Gazie i jeszcze mocniej obciążać Izrael.

Dla krytyków polityki UE kluczowe pytanie brzmi dziś: czy Bruksela próbuje uniknąć konfrontacji z własnymi zobowiązaniami wobec Izraela. Jeśli bowiem unijne dokumenty pokazują, że Izrael niszczył projekty finansowane przez europejskich podatników – instalacje wodne, energetyczne czy inne obiekty niezbędne do życia ludności cywilnej – trudno dalej utrzymywać, że relacje z Izraelem mogą być prowadzone tak jak dotąd, bez żadnych konsekwencji politycznych.

Właśnie dlatego sprawa 17 tajnych raportów może okazać się czymś więcej niż kolejnym sporem o przejrzystość instytucji unijnych. Może stać się testem tego, czy Unia Europejska jest gotowa ujawnić własną wiedzę o zniszczeniach w Gazie i wyciągnąć wnioski z faktu, że jej partner jest oskarżany przez ONZ o ludobójstwo.

Źródło: Middle East Monitor

Czytaj także:

Śledztwo ONZ: Izrael celowo atakował palestyńskie dzieci w Gazie i na Zachodnim Brzegu, dopuszczając się ludobójstwa i zbrodni wojennych

   
Izrael celowo atakował palestyńskie dzieci, co doprowadziło do ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych w Gazie oraz zbrodni wojennych na okupowanym Zachodnim Brzegu – poinformowała we wtorek 26.06.2026 niezależna komisja śledcza ONZ.</