Izraelski atak na port w Gazie. Co najmniej siedem osób zabitych, w tym dziecko

Co najmniej siedmiu Palestyńczyków, w tym dziecko, zginęło we wtorek w izraelskim ataku na kawiarnię w rejonie portu rybackiego na zachód od miasta Gaza. Co najmniej 13 osób zostało rannych, część z nich ciężko. Według palestyńskich służb bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.

Do ataku doszło w kawiarni „Sweet and Bitter” przy porcie rybackim. Ranni zostali przewiezieni głównie do szpitala al-Szifa w mieście Gaza.

Placówka poinformowała, że przyjęła początkowo sześć ciał oraz 13 rannych. Jedna z poszkodowanych osób zmarła później w wyniku odniesionych obrażeń, zwiększając liczbę zabitych do siedmiu.

Według personelu medycznego jedna z ofiar została bezpośrednio trafiona pociskiem. Jej ciało było tak poważnie zniszczone, że nie udało się go zidentyfikować.

Al Jazeera Arabic podała, że siła eksplozji wyrzuciła część rannych i zabitych do morza. Na miejscu nadal prowadzone są poszukiwania, dlatego rzeczywista liczba ofiar może być wyższa.

Mohammed Alghoul, świadek ataku, powiedział AFP, że w kawiarnię uderzyły dwa pociski.

„Izraelskie samoloty wystrzeliły dwa pociski w kawiarnię Sweet and Bitter w porcie rybackim na zachód od miasta Gaza” – relacjonował.

Izraelska armia: celem byli dowódcy Hamasu

Izraelska armia potwierdziła przeprowadzenie ataku. W komunikacie opublikowanym na Telegramie podała, że przeprowadziła „precyzyjny atak z powietrza” na „kilku dowódców Hamasu” w rejonie al-Szati.

Według izraelskiego wojska osoby te miały przygotowywać atak na żołnierzy działających w Strefie Gazy. Armia twierdzi, że podczas operacji podjęto działania mające ograniczyć ryzyko dla ludności cywilnej.

Nie przedstawiono jednak dowodów potwierdzających zarzuty wobec zaatakowanych osób. Wojsko nie odniosło się również do śmierci dziecka.

Hamas określił bombardowanie jako „masakrę” i oskarżył Izrael o lekceważenie apeli prezydenta USA Donalda Trumpa o przestrzeganie zawieszenia broni. Organizacja wezwała mediatorów do wywarcia presji na izraelskie władze, aby respektowały rozejm i uzgodnioną mapę dalszych działań.

Atak dzień po rozmowach Netanjahu z Kushnerem

Do ataku doszło zaledwie dzień po tym, jak premier Izraela Benjamin Netanjahu zaakceptował kolejny etap amerykańskiego planu Rady Pokoju dotyczącego Strefy Gazy.

Netanjahu określił rozmowy z delegacją kierowaną przez Jareda Kushnera jako „głębokie i konstruktywne”.

Plan zakłada między innymi rozbrojenie Hamasu w zamian za wycofanie izraelskich sił ze Strefy Gazy. Wcześniej Izrael odrzucił 15-punktową propozycję przedstawioną przez administrację Trumpa, mimo że Hamas zgodził się na rozbrojenie oraz przekazanie administracyjnej kontroli nad enklawą palestyńskiemu organowi technokratycznemu.

Jednocześnie izraelskie media informowały po spotkaniu Kushnera z Netanjahu, że izraelska armia ma zachować swobodę prowadzenia operacji w Gazie, w tym ukierunkowanych zabójstw.

Od października 2023 roku w Strefie Gazy zginęło co najmniej 73 399 Palestyńczyków, a 174 310 zostało rannych.

Od wejścia w życie zawieszenia broni w październiku 2025 roku w izraelskich atakach zginęło co najmniej 1265 Palestyńczyków.

Źródło: Middle East Eye

Udostępnij: