Jared Kushner i zbrodniarz wojenny premier Izraela Benjamin Netanjahu uzgodnili, że izraelska armia zachowa swobodę działania w Strefie Gazy, a polityka ukierunkowanych zabójstw będzie kontynuowana – wynika z izraelskich doniesień medialnych. Odbudowa zniszczonej enklawy ma natomiast pozostać wstrzymana do czasu całkowitego rozbrojenia Hamasu. Ustalenia te znacząco odbiegają od warunków, które dzień wcześniej przedstawiono Hamasowi podczas rozmów w Egipcie.
Wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Jared Kushner spotkał się w poniedziałek z Benjaminem Netanjahu w okupowanej Jerozolimie. Rozmowy trwały ponad cztery godziny. Uczestniczyli w nich również były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair oraz dyrektor generalny Rady Pokoju Nickolay Mladenov.
Dzień wcześniej Kushner spotkał się w Egipcie z przedstawicielami Hamasu.
Według izraelskich mediów Netanjahu i Kushner uzgodnili, że izraelska armia nadal będzie mogła prowadzić operacje w Strefie Gazy oraz reagować na to, co uzna za zagrożenie. Izrael ma również kontynuować politykę ukierunkowanych zabójstw.
W praktyce oznaczałoby to utrzymanie możliwości przeprowadzania izraelskich ataków mimo obowiązującego zawieszenia broni. Od wejścia rozejmu w życie izraelskie siły niemal codziennie prowadzą ostrzały i operacje w Gazie. W ostatnich dniach w jednym z takich ataków zabity został szef policji w Strefie Gazy.
Odbudowa Gazy uzależniona od rozbrojenia Hamasu
Drugim kluczowym ustaleniem ma być całkowite powiązanie odbudowy Strefy Gazy z rozbrojeniem Hamasu.
Według izraelskich źródeł pierwszym krokiem miałoby być przekazanie przez Hamas posiadanej broni. Dopóki proces rozbrojenia nie zostanie zakończony, odbudowa zniszczonej enklawy nie ma się rozpocząć.
Oznacza to, że rekonstrukcja terytorium, którego ogromna część została zniszczona podczas izraelskiej ofensywy, pozostanie uzależniona od realizacji jednego z najbardziej spornych punktów negocjacji.
Netanjahu i Kushner mieli jednocześnie zgodzić się na wdrożenie działań sanitarnych i medycznych mających ograniczyć ryzyko epidemii w Strefie Gazy.
Strefy „oczyszczone z Hamasu”
Rozmowy są częścią szerszego planu przygotowywanego przez Stany Zjednoczone i Radę Pokoju. Jego podstawą pozostaje 15-punktowa mapa drogowa, którą Netanjahu wcześniej odrzucił.
Według izraelskich mediów plan zakłada przekazanie cywilnego zarządzania Gazą technokratycznemu palestyńskiemu komitetowi.
Jednocześnie w rejonie Rafah oraz na północy Strefy Gazy miałyby powstać pilotażowe obszary określane jako strefy „oczyszczone z Hamasu”. Przesiedleni Palestyńczycy mieliby być tam umieszczani w tymczasowych obozach i otrzymywać podstawowe usługi.
Model miałby częściowo przypominać rozwiązania stosowane w Libanie.
W ciągu kilku tygodni do Strefy Gazy miałaby również trafić międzynarodowa misja stabilizacyjna. Według doniesień w pierwszej fazie mogliby ją tworzyć żołnierze z Ugandy i Kosowa, a później także z Maroka.
Izrael zachowałby możliwość otwierania ognia
Plan przewiduje także wznowienie i utrzymanie zawieszenia broni, ale na zasadach pozostawiających izraelskiej armii szerokie możliwości działania.
Izraelskie siły miałyby nadal operować w rejonie tzw. żółtej linii oraz otwierać ogień wobec osób lub działań uznanych przez nie za pojawiające się zagrożenie.
To właśnie ten punkt jest jednym z największych problemów dotychczasowego rozejmu. Izrael wielokrotnie tłumaczył swoje ataki koniecznością neutralizowania zagrożeń, podczas gdy strona palestyńska oskarżała go o systematyczne naruszanie zawieszenia broni.
Kushner miał naciskać na Netanjahu
Według CNN Kushner podczas spotkania naciskał na izraelskiego premiera, aby nie blokował dalszej realizacji planu.
Netanjahu miał odpowiedzieć, że jego wdrożenie jest obecnie problematyczne ze względu na zbliżające się wybory w Izraelu.
Oznacza to, że przyszłość porozumienia może być bezpośrednio związana z sytuacją polityczną izraelskiego premiera i presją ze strony jego koalicyjnych partnerów, którzy sprzeciwiają się zakończeniu wojny i wycofaniu izraelskich sił z Gazy.
Inne warunki dla Hamasu, inne ustalenia z Netanjahu
Ustalenia z poniedziałkowego spotkania różnią się od tego, co dzień wcześniej przedstawiono przedstawicielom Hamasu w Egipcie.
Hamas ponownie zadeklarował tam akceptację mapy drogowej dotyczącej drugiego etapu planu Trumpa. Organizacja domaga się trwałego zawieszenia broni, pełnego wycofania izraelskich wojsk, zwiększenia pomocy humanitarnej oraz rozpoczęcia odbudowy Strefy Gazy.
Przedstawiciele Hamasu przekonywali mediatorów, że zrealizowali zobowiązania wynikające z pierwszej fazy porozumienia, podczas gdy Izrael nasilał ataki i odrzucał kolejne elementy planu.
Dzień później Kushner i Netanjahu mieli jednak uzgodnić warunki przewidujące dalszą obecność izraelskiej armii, możliwość prowadzenia operacji i ukierunkowanych zabójstw oraz wstrzymanie odbudowy do czasu pełnego rozbrojenia Hamasu.
W efekcie kluczowe elementy przedstawiane Hamasowi jako część drogi do trwałego zakończenia wojny – pełne izraelskie wycofanie i odbudowa Gazy – pozostają uzależnione od warunków, na które Netanjahu dotąd nie chciał się zgodzić.
Źródło: Quds News Network
KALENDARZ 
