Intensywne opady deszczu związane z zimową burzą „Byron” spowodowały w Strefie Gazy poważne powodzie, dramatycznie pogłębiając już i tak skrajną sytuację humanitarną mieszkańców regionu.
Zalane obozy i brak bezpiecznego schronienia
Tysiące osób — głównie rodzin przesiedlonych w wyniku ponad dwuletniej ludobójczej wojny prowadzonej przez reżim izraelski — żyje dziś w prowizorycznych namiotach i tymczasowych schronieniach, które nie zapewniają praktycznie żadnej ochrony przed ulewami i silnym wiatrem.
Wielu mieszkańców Gazy buduje swoje schronienia z plastikowych płacht i kawałków metalu odzyskanych z ruin zniszczonych budynków. Konstrukcje te, choć zbudowane z desperacji i potrzeby przetrwania, okazały się całkowicie niewystarczające wobec naporu zimowej burzy.
Tragiczne skutki
Warunki pogodowe zebrały już śmiertelne żniwo. Ośmiomiesięczna Rahaf Abu Jazar z miasta Khan Yunis zmarła w nocy z powodu hipotermii, po tym jak namiot, w którym przebywała z rodzicami, został całkowicie zalany. Rodzina nie miała możliwości przeniesienia się w jakiekolwiek bezpieczniejsze miejsce.
Pomoc wciąż blokowana
Mimo obowiązującego od października zawieszenia broni, zniszczona infrastruktura, brak materiałów pomocowych oraz blokady na granicach poważnie utrudniają dostarczanie wsparcia humanitarnego. W takich warunkach nawet umiarkowane zjawiska pogodowe stają się zagrożeniem życia, a każda kolejna burza może prowadzić do nowych tragedii.
KALENDARZ 