Irańskie uderzenia na amerykańskie obiekty w regionie Zatoki Perskiej trwają już trzecią dobę, a obawy przed wybuchem przewlekłego konfliktu wciąż rosną.
W Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) oraz stolicy Kataru, Dosze, trzeci dzień z rzędu słychać było potężne eksplozje. To efekt trwających ataków odwetowych Teheranu na sąsiednie państwa Zatoki, będących odpowiedzią na uderzenia USA i Izraela na terytorium Iranu.
W poniedziałek rano syreny alarmowe i huki wybuchów rozległy się również w Kuwejcie. Agencja Reuters, powołując się na naocznych świadków, poinformowała o słupie dymu unoszącym się w pobliżu ambasady USA.
KALENDARZ 