17-letni Karim Sanad Shalaldeh zginął po postrzeleniu w klatkę piersiową podczas ataku osadników żydowskich na Khirbet Hamroush, część miejscowości Sa’ir na północny wschód od Hebronu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Ciężko ranny został również około 70-letni Palestyńczyk. Żydowscy terroryści strzelali do mieszkańców, podpalali domy i blokowali możliwość dotarcia pomocy medycznej.
Do ataku doszło w piątek 21 sierpnia. Według ojca Karima około 50 izraelskich osadników pojawiło się w pobliżu rodzinnego domu. Część z nich była uzbrojona. Materiały cytowane przez The Canary wskazują, że w okolicy znajdowali się również izraelscy żołnierze.
Sanad Shalaldeh powiedział Anadolu, że jego syn stał przed domem i próbował nakłonić napastników, by się oddalili. Wtedy jeden z osadników miał z niewielkiej odległości strzelić mu w klatkę piersiową.
„Mój syn stał przed domem i nic nie robił. Kiedy poprosił ich, żeby odeszli, jeden z nich strzelił mu w klatkę piersiową” – relacjonował ojciec. (Anadolu Ajansı)
Karim został przewieziony do szpitala, jednak lekarzom nie udało się uratować jego życia. Palestyńskie Ministerstwo Zdrowia potwierdziło później jego śmierć.
Karetka nie mogła dotrzeć do rannych
Według relacji z miejsca zdarzenia ambulans nie mógł wjechać do Khirbet Hamroush, dlatego rannych wywożono prywatnymi samochodami.
W tym samym ataku postrzelony został również około 70-letni Samir Tirwah. Pocisk trafił go ostrą amunicją, a jego stan określano jako ciężki. Palestyńskie źródła informowały, że wymagał operacji.
Osadnicy mieli następnie podpalić budowany palestyński dom. Według The Canary otwierali również ogień w kierunku mieszkańców próbujących ugasić pożar.
Wcześniej tego samego ranka w Sa’ir miało dojść do kolejnego podpalenia. Osadnicy zaatakowali dom, w którym spały kobieta i jej córka. Obie zdołały przeżyć.
WAFA również informowała o podpaleniu jednego z domów podczas ataku w rejonie Hamroush.
Izraelska armia przedstawia inną wersję
Izraelska armia potwierdziła obecność osadników w Sa’ir, ale przedstawiła inny opis wydarzeń.
Według sił okupacyjnych Izraelczycy znaleźli się w okolicy bez wcześniejszego zezwolenia, a Palestyńczycy mieli zacząć rzucać w ich kierunku kamieniami. Wojsko podało, że część Izraelczyków została ranna, po czym osoba określona jako funkcjonariusz odpowiedzialny za bezpieczeństwo otworzyła ogień. Armia poinformowała, że sprawa jest badana.
Wersja ta różni się od relacji rodziny i lokalnych źródeł, według których osadnicy najpierw wtargnęli na teren palestyńskiej społeczności, zaatakowali domy i zaczęli strzelać do mieszkańców.
Sa’ir od miesięcy pod rosnącą presją osadników
Śmierć Karima jest kolejnym aktem przemocy w rejonie Sa’ir. W ostatnich miesiącach wokół miejscowości powstawały nowe izraelskie placówki osadnicze, a mieszkańcy zgłaszali ataki na domy, ziemię rolną i gaje oliwne.
To właśnie w Sa’ir kilka dni wcześniej izraelski osadnik postrzelił w plecy 26-letniego palestyńskiego pielęgniarza Muhammada Mutoora. Mężczyzna przyjechał pomóc rannym podczas innego ataku osadników. Pocisk uszkodził jego rdzeń kręgowy, powodując paraliż dolnej części ciała.
Ataki, budowa kolejnych placówek i ograniczanie Palestyńczykom dostępu do ziemi tworzą coraz większą presję na mieszkańców. Dla wielu rodzin oznacza to wybór między pozostaniem w miejscu, gdzie są narażone na regularną przemoc, a opuszczeniem ziemi należącej do nich od pokoleń.
ONZ: sprawcy muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności
Po zabiciu 17-latka ONZ ponownie wezwała do ochrony Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu i pociągnięcia sprawców przemocy osadników do odpowiedzialności.
Według danych ONZ cytowanych po ataku w 2026 roku w wyniku przemocy osadników zginęło co najmniej 22 Palestyńczyków. Palestyńska agencja WAFA podaje wyższy bilans – po śmierci Karima mówiła o 25 zabitych od początku roku i 61 od 7 października 2023 roku. Różnica może wynikać ze sposobu klasyfikowania przypadków, w których w jednym zdarzeniu uczestniczą zarówno osadnicy, jak i izraelskie siły. (french.wafa.ps)
Karim Sanad Shalaldeh miał 17 lat.
Źródło + Materiały WIDEO: Canary
The father of 17-year-old Palestinian Karim Sanad Shalaldeh speaks on how armed Israeli settlers killed his son this morning in the Hamroush area, east of Sa'ir, north of Hebron, in the occupied West Bank.
— Quds News Network (@QudsNen) August 21, 2026
The settlers, more than 50 of them, were armed, and some were wearing… pic.twitter.com/jCqbCmqnZf
Izraelscy osadnicy od 13 dni oblegają palestyńskie domy w Qusra
Trzy palestyńskie rodziny w miejscowości Qusra, na południe od Nablusu, już 13. dzień pozostają odcięte od świata przez izraelskich osadników i wojsko. Mieszkańcy nie mogą swobodnie opuszczać domów ani do nich wracać, a dostawy żywności i leków są blokowane. Jeden z palestyńskich domów został przejęty przez izraelskie siły i zamieniony w posterunek wojskowy.
Izraelski osadnik postrzelił palestyńskiego pielęgniarza. 26-latek został sparaliżowany
26-letni palestyński pielęgniarz Muhammad Mutoor został postrzelony w plecy przez izraelskiego osadnika podczas ataku w miejscowości Sa'ir, na północny wschód od Hebronu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Pocisk uszkodził jego rdzeń kręgowy, powodując paraliż dolnej części ciała. Mutoor przyjechał na miejsce, aby pomóc osobom rannym podczas ataku osadników.
KALENDARZ 
