Sześciu izraelskich osadników zaatakowało wejście do klasztoru św. Jakuba w Dzielnicy Ormiańskiej Starego Miasta w okupowanej Jerozolimie. Do incydentu doszło w niedzielę około godziny 1:00 w nocy. To kolejny atak wymierzony w chrześcijańską społeczność miasta.
Według świadków grupa osadników na zmianę pluła przy wejściu do klasztoru. Gdy zauważyli Ormiankę, która nagrywała ich z pobliskiego domu, zaczęli rzucać kamieniami w jej okno. Wykrzykiwali też obelgi, kazali jej wracać do środka i kierowali pod jej adresem wulgarne, seksualne wyzwiska.
Izraelska policja poinformowała, że zareagowała po otrzymaniu zgłoszenia o ataku. Funkcjonariusze z posterunku Kishleh, wspierani przez jednostkę monitoringu Mabat 2000, rozpoczęli poszukiwania i zatrzymali sześciu podejrzanych: pięciu nieletnich i jednego dorosłego.
Wszyscy zostali zatrzymani pod zarzutem plucia w kierunku klasztoru i rzucania w niego kamieniami. Trzech podejrzanych doprowadzono przed Sąd Magistracki w Jerozolimie z wnioskiem o przedłużenie aresztu. Pozostałych trzech zwolniono na warunkach ograniczających, w tym z zakazem wstępu na Stare Miasto przez zaledwie 15 dni.
Ormiański Patriarchat Jerozolimy złożył formalną skargę do władz. Wystosował też publiczny apel do ambasadora USA w Izraelu Mike’a Huckabee, wzywając go do potępienia aktów nienawiści wobec chrześcijan w Jerozolimie i do wywarcia presji na izraelski rząd, aby uznawał takie ataki za przestępstwa z nienawiści.
Patriarchat zapytał, dlaczego czyny, które na Zachodzie byłyby traktowane jako przestępstwa z nienawiści, nie są tak traktowane, gdy ich ofiarami są chrześcijanie w Jerozolimie.
🚨BREAKING: On Sunday at around 1:00 a.m., six Jewish Israelis attacked the entrance to the Saint James Monastery in the Armenian Quarter of Jerusalem.
— Kegham Balian (@kbalian90) August 2, 2026
They took turns spitting at the monastery entrance. When they noticed an Armenian woman filming the incident from her home,… pic.twitter.com/kXHgO0JJDK
Atak wpisuje się w długi i dobrze udokumentowany schemat przemocy wobec chrześcijan w okupowanej Jerozolimie. Izraelscy osadnicy regularnie plują na duchownych, pielgrzymów i święte miejsca chrześcijańskie, wyzywają ich i dopuszczają się napaści. Izraelska policja co jakiś czas ogłasza zatrzymania, ale rzadko prowadzą one do realnej odpowiedzialności.
W podobnych sprawach podejrzani są zwykle zatrzymywani po nagłośnieniu sprawy, a następnie po cichu zwalniani do aresztu domowego albo na ograniczonych warunkach. Ich tożsamość często nie jest ujawniana, a sprawy nie kończą się wyrokami skazującymi ani karą więzienia. Same izraelskie władze przyznawały już, że uzyskanie wyroków w takich przypadkach jest trudne. W praktyce niemal całkowita bezkarność pozwala na kontynuowanie ataków od lat.
W lutym 2024 roku izraelska policja zatrzymała dwóch Izraelczyków, w tym 17-latka, za oplucie i wyzywanie chrześcijańskiego opata Nikodemusa Schnabela w pobliżu Bramy Syjońskiej na Starym Mieście. Obaj zostali po przesłuchaniu zwolnieni do aresztu domowego.
W październiku 2023 roku, podczas procesji z okazji święta Sukkot na Starym Mieście, wielokrotnie nagrywano Izraelczyków plujących na chrześcijańskich pielgrzymów i duchownych. Na jednym z nagrań widać ultraortodoksyjnych mężczyzn i dzieci plujących na pielgrzymów niosących krzyż. Policja ogłosiła wtedy serię zatrzymań, część osób zwolniono bez podania szczegółów dotyczących ich tożsamości, ale sprawy nie przyniosły znaczących kar. W kolejnych latach nękanie chrześcijan tylko się nasiliło.
Atmosfera bezkarności ma związek z postawą skrajnie prawicowego izraelskiego rządu. Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir, odpowiedzialny za policję, publicznie bagatelizował plucie na chrześcijan. W październiku 2023 roku mówił, że takie zachowanie nie powinno być traktowane jako sprawa karna i że należy reagować na nie edukacją, a nie aresztowaniami. Przekonywał, że „nie wszystko uzasadnia zatrzymanie”.
Jeszcze przed wejściem do polityki Ben-Gvir, który jako prawnik bronił skrajnie prawicowych ekstremistów oskarżanych o terroryzm i przestępstwa z nienawiści, poszedł dalej. Usprawiedliwiał plucie na chrześcijan jako „starożytny żydowski zwyczaj”. Podobną narrację powtarzają osadnicy, którzy traktują profanowanie chrześcijańskich miejsc jako element tradycji.
Efektem jest coraz lepiej udokumentowana i narastająca kampania wymierzona w chrześcijan w Jerozolimie. Działające w mieście Rossing Center odnotowało w 2025 roku 40-procentowy wzrost ataków na chrześcijan w porównaniu z rokiem poprzednim. Najczęściej były to napaści fizyczne, w tym plucie, bicie i użycie gazu pieprzowego.
Źródło: Quds News Network
Mr. @GovMikeHuckabee we call on you again to condemn these acts of hate against Christians in Jerusalem. We call on you again to ask the Israeli government to CRIMINALIZE these acts for what they are.
— Armenian Patriarchate Of Jerusalem (@ArmenianQuarter) August 2, 2026
These are hate crimes anywhere in the West. Why aren't they hate crimes here? https://t.co/oxVDyFFmZc
Terror osadników
Izraelscy osadnicy podpalili złomowisko i drzewa oliwne pod Ramallah. Spłonęło ponad 50 samochodów
Do ataku doszło wieczorem 4 października przy drodze Bir Abu Khashaba, łączącej obie miejscowości. Według lokalnych źródeł napastnicy wzniecili pożar na terenie złomowiska, a ogień szybko objął znajdujące się tam pojazdy oraz pobliską roślinność.
Osadnicy wtargnęli pod palestyńskie domy i zaatakowali rolników podczas zbiorów oliwek
Niespokojna noc i sobotni poranek na na okupowanym Zachodnim Brzegu. Doszło do kilku ataków żydowskich osadników na palestyńskie społeczności, podczas gdy izraelskie wojska kontynuowały naloty, zatrzymania i działania ograniczające Palestyńczykom dostęp do własnej ziemi.
Osadnicy zaatakowali Palestyńczyków podczas zbiorów oliwek. Trzy osoby ranne w rejonie Nablusu
Trzech Palestyńczyków zostało rannych w serii ataków izraelskich osadników na osoby zbierające oliwki w muhafazie Nablus na okupowanym Zachodnim Brzegu. Według palestyńskiej agencji WAFA napastnicy działali pod ochroną izraelskich sił okupacyjnych.
Ponad 100 izraelskich osadników zaatakowało Jalud. Spalili domy rodziny, która miała wrócić po decyzji sądu
Ponad 100 izraelskich osadników zaatakowało w nocy palestyńską miejscowość Jalud, na południe od Nablusu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Napastnicy zablokowali drogi, podpalili domy i samochody oraz uniemożliwili rodzinie Al-Tubasi powrót do własnego domu, mimo wcześniejszej decyzji izraelskiego Sądu Najwyższego nakazującej umożliwienie jej powrotu.
Uzbrojeni izraelscy osadnicy pod osłoną wojska zaatakowali palestyńskie domy w Halhul
Uzbrojeni izraelscy osadnicy zaatakowali w poniedziałek wieczorem palestyńskich mieszkańców i ich domy w miejscowości Halhul, na północ od Hebronu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Jak podaje palestyńska agencja WAFA kilka osób zostało pobitych.
KALENDARZ 
