Departament Stanu USA udostępnił w mediach społecznościowych przesłanie przypisywane Donaldowi Trumpowi, w którym były prezydent zapowiada:
„Gaza zostanie odbudowana z korzyścią dla mieszkańców Gazy, którzy cierpieli już wystarczająco długo.”
Jednakże ostatnie ujawnienia medialne znacząco komplikują obraz deklarowanej odbudowy. Jak wynika z materiału śledczego „The Guardian”, Stany Zjednoczone oraz Izrael przygotowują plan długotrwałego podziału Strefy Gazy na dwie strefy: „zieloną” i „czerwoną”, które w praktyce mogłyby doprowadzić do powstania odrębnych regionów o zupełnie różnych warunkach życia i bezpieczeństwa.
„Zielona strefa” – obszar pod kontrolą międzynarodową i izraelską
Według dokumentów wojskowych, do których dotarł „The Guardian”, tzw. „zielona strefa” miałaby znaleźć się na wschodzie Gazy i być objęta ścisłą kontrolą sił międzynarodowych oraz izraelskich. Właśnie tam miałyby rozpocząć się pierwsze prace rekonstrukcyjne finansowane przez USA.
W strefie tej miałyby powstać:
-
nowe punkty administracyjne,
-
infrastruktura bezpieczeństwa,
-
przestrzenie dla przyszłych projektów odbudowy,
-
kontrolowane punkty wjazdu i wyjazdu.
W zaraportowanych wypowiedziach amerykańskich urzędników pojawia się jednak świadomość, że jest to plan „aspiracyjny”, którego realizacja będzie „trudna i długotrwała”.
„Czerwona strefa” – tereny zniszczone i pozbawione natychmiastowej odbudowy
Druga część, określana jako „czerwona strefa”, obejmowałaby zachodnią część Gazy — obszar, na który przesiedlono ponad dwa miliony Palestyńczyków uciekających przed ofensywą. To właśnie tam znajduje się większość zrujnowanej infrastruktury, zniszczonych domów i obozów tymczasowych.
Według ujawnionych informacji:
-
na terenach tych nie przewiduje się szybkiej odbudowy,
-
zachowana zostanie znacznie większa kontrola bezpieczeństwa,
-
dostęp do usług może być powiązany z procesami sprawdzania i weryfikacji ludności.
Choć początkowe komunikaty rządowe koncentrowały się na obietnicach odbudowy i pomocy, eksperci ds. humanitarnych ostrzegają, że taki model może prowadzić do powstania systemu, w którym część ludności palestyńskiej uzyska dostęp do usług tylko po spełnieniu restrykcyjnych, inwazyjnych procedur kontroli.
Ryzyko polega na tym, że:
-
mieszkańcy „zielonej strefy” uzyskają dostęp do infrastruktury, wsparcia i inwestycji,
-
Palestyńczycy znajdujący się za „Żółtą Linią” pozostaną w obszarach o wysokim stopniu zniszczenia,
-
powstałaby forma zarządzanej marginalizacji ludności cywilnej, z ograniczonym dostępem do podstawowych usług.
Właśnie te scenariusze stoją w wyraźnym kontraście do deklaracji o powszechnej i sprawiedliwej odbudowie.
Źródła: https://www.theguardian.com/world/2025/nov/14/us-military-plan-divided-gaza-green-zone | https://x.com/StateDept_NEA
KALENDARZ 