Protesty studenckie w USA

Trwające na amerykańskich uczelniach od prawie dwóch tygodni protesty w solidarności z Palestyną rosną w siłę. Do ruchu zakładania propalestyńskich miasteczek namiotowych na kampusach, zapoczątkowanego przez studentów z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, dołączyli już studenci z około pięćdziesięciu innych uniwersytetów. W wyniku brutalnych interwencji policji aresztowano już ponad tysiąc uczestników pokojowych protestów. Na Uniwersytecie Teksańskim w Austin wobec protestujących użyto gazu pieprzowego i granatów ogłuszających. Tak samo traktowani są wspierający studentów pracownicy akademiccy. Studenci domagają się od swoich uczelni zakończenia współpracy z Izraelem, przede wszystkim wycofania inwestycji z Izraela i firm wspomagających go militarnie oraz transparentności finansowej. Do postulatów dołączyli także żądanie amnestii dla aresztowanych uczestników protestów. Protesty studenckie, choć nie tak liczne jak w USA, odbywają się również w Europie i Australii. (Al Jazeera, Columbia Spectator, Independent, Texas Tribune, Associated Press)

Studenci Uniwersytetu Columbia protestują nadal pomimo wczorajszych (29 kwietnia) gróźb, że zostaną zawieszeni, jeśli nie zlikwidują miasteczka namiotowego i nie zobowiążą się do respektowania polityki uniwersytetu. Dziś rano (30 kwietnia) zabarykadowali się w uniwersyteckim Hamilton Hall, którego nazwę przemianowali na Hind Hall, ku czci zabitej pod koniec stycznia przez armię izraelską sześcioletniej Hind Radżab. Pod budynkiem zebrała się wezwana przez administrację uniwersytetu policja. Policjanci deklarują, że nie będą interweniować, dopóki nie dostaną informacji, że ktoś został ranny. Rektorka Columbii Minouche Shafik deklaruje, że uniwersytet nie wycofa swoich inwestycji z Izraela. Podobną postawę mają władze większości uniwersytetów. Studenci natomiast zapewniają, że nie przestaną protestować dopóki nie zostaną spełnione ich żądania. Część z nich już została zawieszona bądź wydalona z uniwersytetów, wielu studentom grożono i ujawniono publicznie ich dane osobowe bez ich zgody. (Columbia Spectator, Guardian, Reuters, Verge)

Z brutalnymi represjami ze strony policji spotkali się również studenci protestujący na Sorbonie i w Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu. Niemiecka policja z użyciem przemocy rozwiązała podobny w formie do protestów studenckich obóz solidarności z Gazą pod Bundestagiem w Berlinie, wielu demonstrantów aresztowano. Protestujący pod Bundestagiem żądają przede wszystkim zatrzymania eksportu broni do Izraela. (Reuters, Mondoweiss, New Arab)

Policja jest wzywana pod pretekstem rzekomo antysemickiego charakteru protestów oraz ze względu na zakłócanie pracy uniwersytetów. Osoby protestujące stanowczo zaprzeczają oskarżeniom o antysemityzm, zwracają również uwagę, że wśród organizatorów i protestujących jest mnóstwo studentów żydowskich. Hasło „zabić Żydów” było za to wykrzykiwane w ramach prowokacji przez demonstrantów proizraelskich na kampusie Uniwersytetu Northeastern w Bostonie. (Al Jazeera, New Arab)

Gazańczycy dziękują protestującym za solidarność, wypisując hasła wyrażające wdzięczność na transparentach i ścianach zbombardowanych budynków. Protesty studenckie na Uniwersytecie Columbia i Uniwersytecie Nowojorskim odwiedził Motaz Azaiza, który w ubiegłym roku zdobył międzynarodową sławę jako fotoreporter dokumentujący izraelski atak na Gazę. „Podziwiam tę akcję podjętą przez tak zróżnicowaną grupę studentów wszystkich religii, w tym żydowskich, chrześcijańskich i muzułmańskich, zjednoczonych przeciwko ludobójstwu” – napisał Azaiza w mediach społecznościowych. W Stanach Zjednoczonych solidarność z protestującymi studentami wyraziło też prawie 190 organizacji i ruchów. Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Türk jest „zaniepokojony” eskalacją przemocy wobec pokojowo protestujących. Ponad 1,4 tys. pracowników akademickich z całego świata podpisało list solidarnościowy, w którym deklarują, że będą bojkotować imprezy akademickie organizowane lub sponsorowane przez Columbię. (CNN, Al Jazeera, OHCHR, Columbia Spectator, Motaz Azaiza)

Aktualizacja 1.05.2024:

W późnych godzinach wieczornych 30 kwietnia nowojorska policja wtargnęła na kampus Uniwersytetu Columbia. Rozbiła obozowisko protestujących i aresztowała kolejne sto osób (według danych policji), w tym osoby wewnątrz Hamilton Hall. Jedna osoba została przez policję zrzucona ze schodów. Zgodnie z wolą władz uniwersytetu do 17 maja na kampusie będzie obecna policja. Dziś po południu miasteczko namiotowe zostało rozebrane, policja podobnie postąpiła na kilku innych uniwersytetach. Propalestyńskie miasteczko namiotowe na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA) zostało zaatakowane przez proizraelskich demonstrantów. Napastnicy byli uzbrojeni w kije baseballowe, pałki i gaz pieprzowy, rzucali też cegłami i petardami. Policja i zewnętrzna firma ochroniarska wynajęta przez UCLA nie reagowała na agresję proizraelskich napastników, według niektórych doniesień niektórzy funkcjonariusze śmiali się i nagrywali wydarzenia. Interweniowali dopiero po kilku godzinach. Policja dokonuje aresztów i usuwa miasteczka namiotowe również na innych uniwersytetach. (Columbia Spectator [1], NBC, Columbia Spectator [2], BBC, New Arab, Guardian)

Udostępnij:
Ewa Potępa
Ewa Potępa
Artykuły: 20
Przejdź do treści