Komitet Ochrony Dziennikarzy (Committee to Protect Journalists – CPJ) przygotowuje zmiany w zasadach określających, kto może zostać uznany za dziennikarza w prowadzonych przez organizację statystykach ofiar konfliktów zbrojnych. Według informacji ujawnionych przez palestyńskiego autora i korespondenta magazynu The Nation Mohammeda el-Kurda nowe kryteria mogą doprowadzić do wykluczenia z oficjalnego bilansu wielu palestyńskich i libańskich dziennikarzy zatrudnionych w mediach finansowanych przez państwo lub powiązanych z ugrupowaniami politycznymi.
Zapowiedź zmian wywołała ostrą krytykę. Dziennikarze i organizacje broniące praw Palestyńczyków zarzucają CPJ stosowanie podwójnych standardów. Ich zdaniem nowe zasady mają obejmować przede wszystkim Palestyńczyków i Libańczyków, podczas gdy izraelscy, amerykańscy czy ukraińscy dziennikarze pracujący dla mediów państwowych lub relacjonujący działania wojskowe razem z własnymi armiami nadal będą uznawani za przedstawicieli mediów.
Z listy usunięto 20 nazwisk
25 czerwca CPJ poinformował o usunięciu z bazy danych 20 osób znajdujących się wcześniej na liście dziennikarzy zabitych od 7 października 2023 roku.
Organizacja wyjaśniła, że decyzję podjęto po analizie nekrologów opublikowanych przez Hamas i Palestyński Islamski Dżihad, w których osiem osób określono jako członków formacji zbrojnych. W efekcie liczba dziennikarzy i pracowników mediów zabitych przez Izrael w Strefie Gazy oraz w izraelskich więzieniach spadła do 209.
Palestyński Związek Dziennikarzy szacuje jednak, że rzeczywista liczba zabitych przekracza już 270.
CPJ powołuje się na prawo humanitarne
Dyrektor wykonawcza CPJ Jodie Ginsberg podkreśliła, że organizacja nie uwzględnia w swoich statystykach osób, wobec których istnieją dowody na bezpośredni udział w działaniach zbrojnych lub podżeganie do nieuchronnej przemocy.
Jak zaznaczyła, jest to zgodne z międzynarodowym prawem humanitarnym, które chroni dziennikarzy jako osoby cywilne, o ile nie uczestniczą oni bezpośrednio w walkach.
CPJ prowadzi obecnie pełny przegląd swojej bazy danych, aby sprawdzić, czy nie znajdują się w niej osoby aktywnie zaangażowane w działania bojowe.
Krytycy: to niezgodne z Konwencjami Genewskimi
Decyzja spotkała się jednak z ostrą krytyką prawników i organizacji zajmujących się ochroną wolności prasy.
Zwracają oni uwagę, że zgodnie z art. 79 I Protokołu Dodatkowego do Konwencji Genewskich dziennikarz traci ochronę wyłącznie wtedy, gdy w chwili ataku bezpośrednio uczestniczy w działaniach zbrojnych.
Sama praca w dziale medialnym organizacji politycznej lub zbrojnej – podkreślają – nie oznacza udziału w walkach i nie pozbawia statusu osoby cywilnej.
Autorzy krytyki wskazują również, że ani Izrael, ani CPJ nie przedstawili dowodów potwierdzających, iż osoby usunięte z listy były uzbrojone lub brały udział w działaniach bojowych w momencie śmierci.
Zginęli podczas wykonywania swojej pracy
Wśród usuniętych z bazy znalazł się Mohammad Abu Huwaidi, który zginął 23 grudnia 2023 roku podczas izraelskiego nalotu, relacjonując wydarzenia dla gazety Al-Istiqlal. Według dostępnych informacji w chwili śmierci prowadził reportaż i miał przy sobie kamerę.
Z listy wykreślono również Rizqa Abu Shikiana, zabitego 6 lipca 2024 roku podczas ataku na obóz Nuseirat, oraz fotoreportera telewizji Al-Aqsa TV Abdullaha Darwisha, który zginął 1 grudnia 2023 roku na północy Strefy Gazy.
CPJ nie kwestionuje, że wszyscy wykonywali działalność dziennikarską w chwili śmierci. Powodem ich usunięcia były wcześniejsze związki z tzw. mediami wojskowymi Hamasu lub Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu.
Zarzuty o podwójne standardy
Najwięcej kontrowersji budzi fakt, że podobne kryteria nie są stosowane wobec dziennikarzy związanych z Izraelem.
Podczas wojny w Strefie Gazy i izraelskiej ofensywy w południowym Libanie wielu izraelskich reporterów relacjonowało działania armii bezpośrednio z jednostek wojskowych. W mediach społecznościowych pojawiały się również nagrania pokazujące niektórych prezenterów uczestniczących w wyburzaniu domów w Libanie razem z izraelskimi żołnierzami.
Krytycy podkreślają, że gdyby wobec nich zastosować te same kryteria, które CPJ proponuje wobec palestyńskich i libańskich dziennikarzy, również mogliby zostać wykluczeni z oficjalnych statystyk.
Spór wewnątrz organizacji
Kontrowersje wywołały także napięcia w samym CPJ.
Wydawczyni portalu Drop Site News Nika Soon-Shiong poinformowała, że przestała zasiadać w zarządzie organizacji po zakwestionowaniu zasad prowadzonego przeglądu.
CPJ twierdzi, że jej pięcioletnia kadencja po prostu dobiegła końca. Soon-Shiong opublikowała jednak korespondencję, z której wynika, że domagała się głosowania nad rozpoczęciem całego procesu oraz pytała, dlaczego szczególnej kontroli poddawani są wyłącznie dziennikarze związani z Hamasem i Palestyńskim Islamskim Dżihadem.
Zwróciła również uwagę, że wielu reporterów pracujących dla zachodnich mediów wcześniej służyło w izraelskiej armii lub współpracowało z izraelskimi siłami zbrojnymi, a mimo to nie są oni objęci podobną weryfikacją.
Ponad 200 udokumentowanych ofiar
Pomimo usunięcia 20 nazwisk CPJ nadal dokumentuje śmierć 209 dziennikarzy i pracowników mediów od października 2023 roku. Organizacje palestyńskie twierdzą jednak, że liczba ta jest znacznie wyższa.
Krytycy podkreślają również, że Izrael nie przedstawił publicznie dowodów potwierdzających, iż którykolwiek z zabitych palestyńskich dziennikarzy prowadził działania zbrojne w chwili śmierci.
Ich zdaniem planowane zmiany mogą doprowadzić do zaniżenia liczby dziennikarzy zabitych podczas wykonywania obowiązków zawodowych i wpłynąć na sposób dokumentowania ofiar wojny w Strefie Gazy.
Źródło: Quds News Network
KALENDARZ 