„Haaretz”: wspierane przez Izrael palestyńskie milicje działają w Gazie u boku izraelskiej armii

Pięć palestyńskich grup zbrojnych działających w Strefie Gazy otrzymuje od Izraela wsparcie finansowe i wojskowe oraz wykonuje zadania na rzecz izraelskiej armii i służb wywiadowczych – wynika ze śledztwa opublikowanego przez „Haaretz”. Grupy mają działać pod ochroną izraelskich sił, zbierać informacje wywiadowcze, ścigać członków Hamasu, a także uczestniczyć w operacjach na terenach kontrolowanych przez izraelską armię.

Śledztwo izraelskiego dziennika opiera się na relacjach żołnierzy i oficerów izraelskiej armii, palestyńskich źródłach, danych ONZ oraz analizie zdjęć satelitarnych.

Według „Haaretz” wspierane przez Izrael grupy działają w kilku częściach Strefy Gazy, m.in. w Beit Hanoun, Shuja’iyya, Deir al-Balah, Chan Junis i Rafah. Część z nich ma liczyć po kilkuset uzbrojonych członków.

Ich działalność nie ogranicza się do walki z Hamasem. Milicje mają również zbierać informacje wywiadowcze, poszukiwać członków Hamasu i wykonywać zadania operacyjne na obszarach znajdujących się pod kontrolą izraelskiej armii.

Według śledztwa niektóre z grup otrzymują od izraelskiej armii i Szin Betu ochronę, pomoc logistyczną oraz wsparcie operacyjne. Część ich baz ma być połączona z izraelskimi systemami dowodzenia i kontroli.

Wypędzenia, grabieże i ostrzał cywilów

„Haaretz” opisuje również poważniejsze zarzuty wobec milicji. Ich członkowie mieli wypędzać palestyńskich mieszkańców z domów, plądrować mienie, podpalać budynki i otwierać ogień do cywilów.

Grupy miały być także wykorzystywane do egzekwowania nakazów opuszczenia określonych obszarów przez palestyńską ludność.

Jeden z izraelskich oficerów cytowanych w śledztwie ostrzegł, że wykorzystywanie uzbrojonych i szkolonych milicji w taki sposób może prowadzić do poważnych nadużyć wobec cywilów, a także ułatwiać popełnianie zbrodni wojennych.

Według izraelskich wojskowych cytowanych przez gazetę milicje nie byłyby w stanie samodzielnie utrzymać kontroli nad zajmowanymi obszarami bez stałej ochrony i wsparcia izraelskiej armii.

Milicje jako narzędzie izraelskiej kontroli

Z ustaleń „Haaretz” wynika więc, że grupy nie funkcjonują jedynie jako niezależne palestyńskie formacje walczące z Hamasem. W praktyce część z nich ma być włączona w izraelski system kontroli nad poszczególnymi obszarami Strefy Gazy.

Izrael ma zapewniać im ochronę, logistykę i koordynację, a w zamian wykorzystywać je do zbierania informacji, wykonywania zadań operacyjnych oraz wywierania presji na palestyńską ludność cywilną.

Śledztwo potwierdza tym samym wcześniejsze doniesienia o budowaniu przez Izrael sieci lokalnych palestyńskich grup zbrojnych, które mają działać na terenach pozostających pod kontrolą izraelskiej armii i stanowić przeciwwagę dla Hamasu.

Źródło: Middle East Monitor

Udostępnij: