Izraelski system rządowej propagandy przeżywa poważny kryzys prawny i organizacyjny. Według ustaleń izraelskiego dziennika finansowo-gospodarczego Calcalist, propagandyści, konsultanci medialni i firmy produkcyjne pozywają państwo na miliony szekli, twierdząc, że zostali zatrudnieni w szczytowym momencie wojny w Strefie Gazy, a następnie nie otrzymali zapłaty za swoją „pracę”.
Skandal pogłębił się po ujawnieniu nieprawidłowości finansowych w systemie „hasbary”, czyli rządowej machiny informacyjnej odpowiedzialnej za promowanie izraelskiej narracji za granicą. Dochodzenie wykazało m.in. braki kadrowe w strukturach działających przy Kancelarii Premiera Izraela, a także podejrzenia fałszowania podpisów przy dokumentach dotyczących kontraktów z propagandystami.
Chaos po 7 października
Po wydarzeniach z 7 października 2023 roku i rozpoczęciu wojny w Gazie izraelskie Ministerstwo (dez) Informacji, kierowane wówczas przez Galita Distel-Etberiana, zostało szybko zamknięte z powodu problemów organizacyjnych. Odpowiedzialność za międzynarodową kampanię informacyjną przeniesiono do systemu informacji narodowej w kancelarii premiera.
Na jego czele stał od sierpnia 2023 roku Moshik Aviv, który jednocześnie odpowiadał za organizację ceremonii państwowych. Według ustaleń mediów pilność sytuacji wojennej doprowadziła do pomijania standardowych procedur przetargowych. Zamiast ogłaszania przetargów rozszerzano istniejące kontrakty z prywatnymi firmami produkcyjnymi i eventowymi.
Firmy te stały się kanałami wypłat dla komentatorów i konsultantów występujących w zagranicznych mediach w obronie polityki Izraela.
Spór o wynagrodzenia
Jednym z przykładów jest były rzecznik izraelskiego rządu Eylon Levy. Jego miesięczne wynagrodzenie w wysokości około 41 tys. szekli było wypłacane przez zewnętrzną firmę produkcyjną Intellect Production and Publishing Group, a nie bezpośrednio z budżetu państwa.
Levy twierdzi, że zgodził się pracować jako zewnętrzny konsultant za 250 szekli za godzinę (ok. 165 godzin miesięcznie), jednak jego kontrakt nigdy nie został formalnie podpisany przez państwo. Według niego system hasbary wciąż jest mu winien część wynagrodzenia, choć nie zdecydował się na pozew.
Kancelaria premiera potwierdziła, że wykryto „nieprawidłowości” w departamentach informacji i ceremonii. Jedna z byłych pracownic jest podejrzana o sfałszowanie podpisu na dokumentach związanych z kontraktami dla propagandystów.
Kolejne pozwy
Do sądów trafiają kolejne sprawy. Student Nadav Yehud, który pracował w systemie hasbary od 7 października, pozwał państwo o 38,9 tys. szekli za dwa miesiące pracy w 2024 roku.
Znacznie większy pozew złożyła firma Intellect, która domaga się od państwa około 1,7 mln szekli. Spółka twierdzi, że rząd nie przekazał ponad 936 tys. szekli po tym, jak zewnętrzny audyt zakwestionował część wydatków.
Z dokumentów wynika, że firma finansowała m.in. wyjazdy propagandystów do Międzynarodowego Trybunału Karnego, gdzie próbowali przeciwdziałać demonstracjom propalestyńskim podczas rozpraw dotyczących działań Izraela w Gazie.
Inna firma, Speedy Call, pozwała państwo o 625 tys. szekli. Na prośbę rządu zbudowała całodobowe studio wywiadów w kompleksie wojskowym The Kirya, z którego korzystali premier Benjamin Netanyahu oraz ówczesny minister obrony Yoav Gallant podczas wystąpień dla zagranicznych mediów.
Według pozwu większość zamówień została zatwierdzona w trybie pilnym przez wiadomości WhatsApp już 8 października 2023 roku. Firma świadczyła usługi przez dziewięć miesięcy, jednak państwo odmawia zapłaty, twierdząc, że nie istnieje formalne zamówienie.
Kampanie w mediach społecznościowych
Kryzys pojawia się w czasie rosnącej kontroli nad izraelskimi kampaniami informacyjnymi. Według doniesień mediów Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela płaciło influencerom nawet 7 tys. dolarów za post promujący proizraelskie treści na TikToku i Instagramie.
Program miał działać w ramach projektu „Esther Project” i dysponować budżetem około 900 tys. dolarów między czerwcem a wrześniem 2024 roku.
Sprawa pokazuje, że instytucja odpowiedzialna za prowadzenie globalnej kampanii wizerunkowej Izraela w czasie wojny sama mierzy się obecnie z chaosem organizacyjnym, pozwami sądowymi i policyjnym dochodzeniem.
Źródło: Quds News Network
KALENDARZ 