Izrael zaatakował Bejrut

Izraelskie lotnictwo przeprowadziło w niedzielę naloty na południowe przedmieścia Bejrutu, naruszając obowiązujące zawieszenie broni między Izraelem a Libanem. Celem ataku były budynki mieszkalne w dzielnicy Dahiyeh, uznawanej za jeden z głównych bastionów Hezbollahu w stolicy kraju.

Według libańskiej agencji NNA izraelskie pociski trafiły w dwa mieszkania znajdujące się w budynkach mieszkalnych w rejonie Hawta al-Ghadir. W wyniku bombardowania kilka osób zostało rannych.

Świadkowie relacjonowali, że izraelskie samoloty bojowe przeprowadziły atak bez wcześniejszego ostrzeżenia. Nad południowymi przedmieściami Bejrutu szybko uniosły się kłęby dymu widoczne z wielu części miasta.

Izrael: celem była infrastruktura Hezbollahu

Rzecznik izraelskiej armii Awichaj Adraee poinformował, że celem nalotu był obiekt infrastruktury należący do Hezbollahu.

Podobne stanowisko przedstawili premier Benjamin Netanjahu i minister „obrony” Israel Katz. W opublikowanym oświadczeniu przekazali, że atak był odpowiedzią na wystrzelenie rakiet z terytorium Libanu w kierunku północnego Izraela wcześniej tego samego dnia.

Izraelski nadawca publiczny KAN poinformował, że przed rozpoczęciem operacji władze Izraela miały poinformować o planowanym ataku administrację Stanów Zjednoczonych.

Pierwszy nalot od przedłużenia rozejmu

Niedzielne bombardowanie było pierwszym atakiem na stolicę Libanu od czasu przedłużenia zawieszenia broni 3 czerwca. Porozumienie zostało osiągnięte po rozmowach prowadzonych przy amerykańskiej mediacji pomiędzy Izraelem a Libanem.

Nalot nastąpił zaledwie kilka dni po wejściu w życie nowych ustaleń mających ograniczyć ryzyko dalszej eskalacji konfliktu. Wcześniej izraelski minister finansów Becalel Smotricz publicznie apelował o przeprowadzenie uderzeń na dzielnicę Dahiyeh.

Tysiące zabitych od początku eskalacji

Mimo obowiązujących porozumień izraelskie ataki na terytorium Libanu trwają od miesięcy. Według dostępnych danych od początku marca w izraelskich nalotach zginęło ponad 3550 osób, a ponad 10 800 zostało rannych.

Niedzielny atak na Bejrut ponownie wzbudził obawy o możliwość załamania kruchego rozejmu i dalszego rozszerzenia konfliktu, który od miesięcy destabilizuje sytuację w regionie.

Źródło: Middle East Eye

Udostępnij:
Przejdź do treści