Izrael zabił 10 osób w Libanie, w tym ratowników i dziecko. Kolejni ratownicy zginęli w ataku typu „double tap”

Co najmniej 10 osób zginęło w kolejnych izraelskich atakach na południowy Liban – poinformowało libańskie Ministerstwo Zdrowia. Wśród ofiar znaleźli się ratownicy medyczni, dziecko oraz osoby zabite podczas tzw. ataku „double tap”, polegającego na ponownym ostrzelaniu miejsca, do którego przybyły służby ratunkowe.

Według resortu zdrowia sześć osób zginęło w izraelskim nalocie na miejscowość Deir Qanun al-Nahr w pobliżu miasta Tyr. Wśród zabitych byli dwaj ratownicy organizacji Risala Scouts oraz syryjskie dziecko.

Kilka godzin wcześniej kolejny izraelski atak na miejscowość Hanaway zabił czterech ratowników medycznych.

Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazują dramatyczne chwile po jednym z nalotów. Na filmach widać ratowników próbujących udzielać pomocy rannym, w tym dziecku leżącemu na ulicy po wcześniejszym bombardowaniu.

„Niewinne dziecko… co ono zrobiło?” – mówi kobieta nagrywająca zdarzenie z okna swojego mieszkania.

Chwilę później na miejsce przyjeżdża ambulans. Kilka sekund później izraelski pocisk uderza bezpośrednio w miejsce prowadzonej akcji ratunkowej.

„Uderzyli w medyków… medycy nie żyją…” – krzyczy przerażona kobieta na nagraniu.

Na filmie widać również ratownika siedzącego obok rannych, który po eksplozji nagle osuwa się na ziemię.

Organizacje monitorujące konflikt podkreślają, że ataki typu „double tap” są regularnie stosowaną przez Izrael taktyką od początku wojny w Gazie. Drugi nalot ma na celu zabicie ratowników i służb medycznych przybywających po pierwszym uderzeniu.

Tymczasem izraelska armia wydała nowe ultimatum dla mieszkańców miejscowości Burj Rahal w południowym Libanie, nakazując natychmiastową ewakuację.

Według reporterów AFP służby cywilne i policja używały głośników, aby ostrzegać mieszkańców, podczas gdy na ulicach Tyru tworzyły się korki spowodowane próbami ucieczki.

Szef parlamentarnego bloku Hezbollah Mohammad Raad oskarżył Izrael o „furię, brutalność i tyranię”, twierdząc, że izraelskie ataki mają na celu niszczenie libańskich miejscowości i przymusowe przesiedlanie ludności.

Pomimo zawieszenia broni wynegocjowanego przy udziale USA Izrael nadal prowadzi naloty, wyburzenia oraz wydaje nakazy ewakuacji dla mieszkańców południowego Libanu.

Według libańskiego Ministerstwa Zdrowia od początku regionalnej wojny izraelskie ataki zabiły co najmniej 3111 osób, w tym 123 medyków, ponad 210 dzieci i blisko 300 kobiet.

Izraelska armia poinformowała z kolei o śmierci 22 żołnierzy podczas walk.

Źródło: TRT WORLD

Udostępnij:
Przejdź do treści