W jednym z wtorkowych izraelskich ataków na miasto Gaza, zginął Mohamed Fawaz al-Wahidi, dyrektor ds. relacji publicznych Egipskiego Komitetu w Gazie – oficjalnej egipskiej struktury pomocowej działającej w Strefie Gazy. Al-Wahidi zginął w ataku na cywilny pojazd w pobliżu budynku gubernatorstwa w dzielnicy al-Sabra.
Razem z nim śmierć poniosły jeszcze dwie inne osoby, w tym dziecko, a kilka kolejnych zostało rannych. Oznacza to, że wtorkowy bilans izraelskich ataków na Strefę Gazy wzrósł do co najmniej sześciu zabitych, mimo obowiązującego formalnie zawieszenia broni.
Informacja o śmierci al-Wahidiego rzuca nowe światło na wcześniejsze doniesienia o ataku w rejonie budynku gubernatorstwa Gazy. Początkowo informowano, że w dwóch izraelskich uderzeniach na południu miasta Gaza zginęły dwie osoby, w tym dziecko. Z późniejszych ustaleń wynika jednak, że w jednym z tych ataków celem był samochód, w którym znajdował się wysoki rangą przedstawiciel egipskiego komitetu odpowiedzialnego za pomoc humanitarną w Gazie.
Kim był Mohamed Fawaz al-Wahidi
Mohamed Fawaz al-Wahidi pełnił funkcję dyrektora ds. relacji publicznych Egipskiego Komitetu w Gazie, czyli instytucji utworzonej przez władze w Kairze jako oficjalne egipskie ramię pomocowe działające na terytorium Strefy Gazy. Komitet odpowiada m.in. za dystrybucję żywności, wsparcie dla przesiedlonych rodzin, organizację obozów dla uchodźców oraz usuwanie gruzu po izraelskich bombardowaniach.
To właśnie ta struktura była zaangażowana w organizowanie pomocy dla Palestyńczyków wypędzonych ze swoich domów i stłoczonych w obozach w rejonie Netzarim. Zabicie jednego z jej czołowych przedstawicieli ma więc nie tylko wymiar humanitarny, ale również polityczny – zwłaszcza że chodzi o osobę związaną z oficjalną egipską operacją pomocową prowadzoną w Gazie.
To nie pierwszy raz, gdy Izrael uderza w personel egipskiego komitetu
Wtorkowy atak nie jest pierwszym przypadkiem, gdy izraelskie siły zabijają osoby związane z Egipskim Komitetem w Gazie. W styczniu izraelski dron zaatakował pojazd przewożący pracowników komitetu, którzy dokumentowali powstawanie nowego obozu dla przesiedlonych w pobliżu Netzarim. W tamtym ataku zginęło pięć osób, w tym trzech dziennikarzy współpracujących z komitetem.
Według izraelskich mediów po tamtym uderzeniu Kair wystosował ostry protest, domagając się wyjaśnień od Izraela. Dzisiejsze zabicie al-Wahidiego może więc ponownie zaostrzyć napięcia między Egiptem a Izraelem – tym bardziej, że ofiarą padł człowiek pełniący ważną funkcję w egipskiej strukturze pomocowej działającej w samym centrum katastrofy humanitarnej w Gazie.
Atak w trakcie rozmów o rozejmie
Moment przeprowadzenia ataku nadaje sprawie dodatkowy ciężar polityczny. Do uderzenia doszło w czasie, gdy Egipt prowadzi rozmowy dotyczące drugiej fazy zawieszenia broni w Gazie, a delegacja Hamasu przebywa w Kairze już szósty dzień na negocjacjach z mediatorami.
Według doniesień atak miał nastąpić tuż przed meczem Egipt – Argentyna podczas piłkarskich mistrzostw świata, ale znacznie ważniejszy jest jego szerszy kontekst: izraelskie siły zabiły urzędnika związanego z oficjalną egipską operacją pomocową w momencie, gdy Kair próbuje doprowadzić do kolejnego etapu rozejmu i politycznych ustaleń dotyczących przyszłości Strefy Gazy.
To sprawia, że nie chodzi już wyłącznie o kolejny śmiertelny atak na Gazę, ale również o uderzenie w struktury państwa, które od miesięcy odgrywa centralną rolę w mediacjach między Hamasem a Izraelem oraz w organizowaniu pomocy dla Palestyńczyków.
Wtorkowy atak wpisuje się w trwającą od miesięcy serię izraelskich naruszeń zawieszenia broni, które weszło w życie 10 października 2025 roku. Mimo formalnego rozejmu izraelskie siły nadal prowadzą regularne ataki na różne części Strefy Gazy, zabijając Palestyńczyków i utrudniając funkcjonowanie resztek infrastruktury cywilnej oraz humanitarnej.
Źródło: DROP SITE
KALENDARZ 
