Nowy smak lodów sprzedawany przez izraelskiego licencjobiorcę marki Ben & Jerry’s wywołał falę krytyki w mediach społecznościowych. Internauci oskarżają firmę o promowanie izraelskiej armii w czasie trwającej wojny w Strefie Gazy, nadając produktowi prześmiewczy przydomek „Genocidaires Delight” – „Rozkosz ludobójców”.
Kontrowersje wybuchły po opublikowaniu reklamy nowego smaku przez izraelską firmę posiadającą licencję na sprzedaż produktów Ben & Jerry’s. Kampania zawierała odniesienia do izraelskich żołnierzy, co spotkało się z ostrą reakcją części użytkowników mediów społecznościowych.
Krytycy zarzucili marce wykorzystywanie wojny do celów marketingowych oraz normalizowanie działań wojskowych prowadzonych przez Izrael w Strefie Gazy. W odpowiedzi w sieci zaczęły pojawiać się wpisy określające produkt mianem „Rozkoszy ludobójców”.
Sprawa jest szczególnie głośna ze względu na wcześniejszy konflikt pomiędzy Ben & Jerry’s a koncernem Unilever. W 2021 roku firma ogłosiła zakończenie sprzedaży swoich produktów w nielegalnych izraelskich osiedlach na okupowanym Zachodnim Brzegu, argumentując, że prowadzenie działalności na okupowanych terytoriach jest sprzeczne z jej wartościami.
Decyzja wywołała wówczas spór z izraelskimi władzami oraz lokalnym licencjobiorcą marki. Od tego czasu współzałożyciel Ben & Jerry’s Ben Cohen wielokrotnie krytykował politykę Izraela wobec Palestyńczyków.
W maju niezależna rada społeczna związana z marką określiła działania Izraela w Strefie Gazy mianem ludobójstwa, co ponownie doprowadziło do napięć pomiędzy Ben & Jerry’s a właścicielem marki, koncernem Unilever.
Obecna kampania reklamowa ponownie rozpaliła debatę wokół relacji firmy z Izraelem i wywołała pytania o wykorzystywanie symboliki wojskowej w działaniach marketingowych prowadzonych w czasie trwającego konfliktu.
KALENDARZ 