Izraelskie siły specjalne przeniknęły do miasta Gaza

Izraelskie siły specjalne przeprowadziły we wtorek tajną operację w zachodniej części miasta Gaza. Jednostka została wykryta w rejonie al-Katiba, gdzie doszło do starcia z palestyńskimi bojownikami. Izraelska armia rozpoczęła następnie intensywne naloty i ataki dronów, które miały osłonić żołnierzy działających na ziemi. Według palestyńskich źródeł w ciągu około 35 minut przeprowadzono co najmniej 13 uderzeń. W atakach zginęli również cywile, w tym dzieci.

Do wykrycia izraelskiej jednostki miało dojść około godz. 10:50 – 1 września – w gęsto zaludnionej części zachodniej Gazy. Według Quds News Network członkowie sił specjalnych poruszali się m.in. na motocyklach. Po ich zauważeniu doszło do wymiany ognia z palestyńskimi bojownikami.

Wkrótce izraelska armia rozpoczęła intensywne ataki z powietrza. Nad okolicą pojawiły się drony, a kolejne uderzenia miały umożliwić izraelskiej jednostce kontynuowanie operacji i wycofanie się z rejonu starcia.

Według lokalnych źródeł w ciągu około 35 minut przeprowadzono co najmniej 13 nalotów. Al Jazeera informowała o intensywnej aktywności izraelskich dronów, z których część latała na bardzo niskiej wysokości.

Izraelska armia potwierdziła, że prowadziła w tym rejonie operację i zaatakowała kilka celów w celu – jak określono – usunięcia zagrożenia dla swoich sił. Minister obrony Israel Katz potwierdził później, że ataki z powietrza miały osłaniać działającą na ziemi izraelską jednostkę.

Ataki w gęsto zaludnionej części miasta

Operacja była prowadzona w rejonie, w którym znajdują się namioty przesiedlonych Palestyńczyków, placówki medyczne i inne obiekty cywilne.

Według QNN podczas izraelskich nalotów ewakuowano znajdujące się w pobliżu placówki, a dwa pojazdy zostały trafione pociskami wystrzelonymi przez drony.

Ataki spowodowały również ofiary wśród ludności cywilnej. Pierwsze informacje ze Szpitala Al-Shifa mówiły o co najmniej trzech zabitych, w tym kobiecie i dwojgu dzieci, oraz o kilku rannych. Późniejsze doniesienia wskazywały na co najmniej cztery ofiary śmiertelne w rejonie al-Katiba.

Celem miał być wysoki rangą funkcjonariusz bezpieczeństwa Hamasu

Początkowo palestyńskie źródła informowały, że celem izraelskiej operacji była próba zabicia lub porwania wysokiego rangą funkcjonariusza palestyńskich służb bezpieczeństwa.

Później izraelskie źródła podały, że siły specjalne wraz z Szin Betem miały schwytać Moeina al-Arabeeda, szefa aparatu bezpieczeństwa wewnętrznego Hamasu w mieście Gaza.

Według izraelskiej wersji al-Arabeed był podejrzewany o udział w ukrywaniu i przemieszczaniu izraelskich zakładników po 7 października 2023 roku. Miał zostać ranny podczas operacji, a następnie zatrzymany i wywieziony ze Strefy Gazy.

W trakcie ataku miała zginąć jego żona, a część dzieci zostać ranna.

Oznaczałoby to, że mimo wykrycia izraelskiej jednostki i późniejszego starcia główny cel operacji został osiągnięty. Palestyńskie i izraelskie źródła nadal przedstawiają jednak różne wersje części wydarzeń.

Doniesienia o udziale wspieranych przez Izrael milicji

QNN podała również, powołując się na własne źródła, że w operacji mieli uczestniczyć nie tylko izraelscy żołnierze, ale również członkowie palestyńskich grup zbrojnych wspieranych i uzbrajanych przez Izrael.

Informacja ta nie została potwierdzona przez izraelską armię.

Doniesienia pojawiają się jednak krótko po śledztwie „Haaretza”, według którego kilka palestyńskich milicji w Strefie Gazy otrzymuje od Izraela wsparcie finansowe, broń, ochronę i pomoc logistyczną. Grupy te mają być wykorzystywane m.in. do zbierania informacji wywiadowczych, poszukiwania członków Hamasu i wykonywania zadań na terenach kontrolowanych przez izraelską armię.

Niejasna pozostaje również kwestia ewentualnych strat po stronie izraelskiej. Palestyńskie źródła twierdziły, że podczas starcia część członków jednostki mogła zostać zabita lub ranna, ale strona izraelska tego nie potwierdziła.

Pewne jest natomiast, że wykrycie izraelskich sił specjalnych doprowadziło do intensywnej operacji powietrznej w gęsto zaludnionej części miasta Gaza. Izraelskie władze okupacyjne same potwierdziły, że naloty miały osłaniać jednostkę prowadzącą operację na ziemi.

Źródło: Quds News Network

Udostępnij: