Co najmniej czterech Palestyńczyków zginęło w czwartek w wyniku izraelskich nalotów na Strefa Gazy — poinformowały lokalne służby medyczne.
Jedna osoba została zabita w ataku na południu, w rejonie Chan Junus. Kilka innych zostało rannych. Izraelska armia twierdzi, że celem byli bojownicy transportujący amunicję, którzy — według jej wersji — stanowili zagrożenie dla żołnierzy.
W osobnym uderzeniu na obóz uchodźców Al-Maghazi w centralnej części Gazy zginęły trzy osoby, w tym ratownik. Wojsko izraelskie nie skomentowało tego ataku.
Naloty odbywają się mimo obowiązującego od października rozejmu, wynegocjowanego przy udziale Stanów Zjednoczonych. Zarówno Izrael, jak i Hamas wzajemnie oskarżają się o jego łamanie — przy czym porozumienie nie przewiduje żadnego realnego mechanizmu egzekwowania.
W Gaza City, w największym szpitalu enklawy — Szpital Al‑Shifa — odbyły się pogrzeby pięciu osób zabitych dzień wcześniej w północnej części Strefy. Wśród ofiar było troje dzieci.
„Nie ma żadnego zawieszenia broni. Nie ma rozejmu. Nie ma niczego” — powiedział Mohammed Baalousha, krewny jednej z ofiar. „Nie ma bezpiecznego miejsca”.
W środę zginął również cywil w ataku na grupę ludzi próbujących odgruzować swój dom w Dżabaliji. Izraelska artyleria ostrzelała także wschodnie obszary Beit Lahia, a odłamki spadły na zabudowania mieszkalne. Cztery osoby zostały ranne od ognia izraelskiej armii w pobliżu obozu Al-Bureij.
W innym incydencie dron zaatakował okolice Bani Suhaila, na wschód od Chan Junus — jedna osoba została ciężko ranna.
Według danych medycznych liczba ofiar izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy od 7 października 2023 roku wzrosła do 72 568 zabitych i 172 338 rannych. Tylko w ciągu ostatnich 24 godzin do szpitali trafiły ciała sześciu zabitych oraz 18 rannych.
Od momentu ogłoszenia rozejmu 11 października liczba ofiar nadal rośnie — zginęło już 791 osób, a ponad 2 235 zostało rannych. Jednocześnie wydobyto ciała 761 osób spod gruzów.
Tysiące ofiar wciąż pozostają uwięzione pod zawalonymi budynkami lub leżą na ulicach. Służby ratunkowe nie są w stanie do nich dotrzeć z powodu dramatycznego braku sprzętu.
Skala zniszczeń jest ogromna — według międzynarodowych instytucji około 80% zabudowy Gazy zostało zniszczone, a koszt odbudowy szacowany jest na około 70 miliardów dolarów.
Tymczasem, jak podaje „Financial Times”, przedstawiciele inicjatywy „Board of Peace” związanej z prezydentem USA Donald Trump prowadzą rozmowy z firmą DP World na temat zarządzania logistyką i infrastrukturą w powojennej Gazie.
Źródło: Arab News
KALENDARZ 