Izrael sygnalizuje gotowość do nawiązania oficjalnych relacji z austriacką Partią Wolności, która przez lata była objęta bojkotem ze względu na swoje nazistowskie korzenie i antysemickie skandale. Zmiana nastąpiła po tym, jak lider FPÖ Herbert Kickl przeprosił za udział Austrii w Holokauście i zadeklarował bezwarunkowe poparcie dla Izraela.
Izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar oświadczył w czwartek, że jego kraj jest gotowy rozpocząć z FPÖ „merytoryczny, otwarty i szczery dialog”. Jak podkreślił, wypowiedzi Kickla stanowią „ważny i pozytywny krok”, choć odbudowa zaufania będzie wymagała przełożenia deklaracji na konkretne działania.
Lider austriackiej skrajnej prawicy przemawiał dzień wcześniej podczas konferencji w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. W spotkaniu poświęconym antysemityzmowi i islamizmowi uczestniczyli przedstawiciele Likudu Benjamina Netanjahu oraz europejskich ugrupowań prawicowych.
Kickl potępił atak palestyńskich ugrupowań z 7 października 2023 roku i nazwał go „zbrodnią przeciwko ludzkości, a nie ruchem oporu”. Następnie przeprosił austriackich Żydów, ocalałych z Holokaustu, ich potomków oraz społeczności żydowskie za rolę Austrii w nazistowskich zbrodniach.
Jednocześnie przyjął roboczą definicję antysemityzmu opracowaną przez Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście. Definicja IHRA budzi kontrowersje, ponieważ część jej przykładów pozwala przedstawiać krytykę izraelskiej polityki jako przejaw antysemityzmu.
Kickl zadeklarował również uznanie „historycznego związku narodu żydowskiego z Judeą i Samarią” – określenia używanego przez izraelskie władze i ruch osadniczy wobec okupowanego Zachodniego Brzegu. Zapowiedział ponadto, że jeśli FPÖ obejmie władzę, będzie dążyła do przeniesienia ambasady Austrii z Tel Awiwu do Jerozolimy.
Deklaracje te spotkały się z uznaniem Gideona Sa’ara. Izraelski minister pochwalił Kickla zarówno za poparcie dla izraelskich roszczeń do okupowanych ziem palestyńskich, jak i za zapowiedź zacieśnienia współpracy z rządem Netanjahu.
Partia o nazistowskich korzeniach
Zmiana podejścia jest znacząca ze względu na historię Partii Wolności Austrii. FPÖ powstała w 1956 roku, a jej pierwszym przewodniczącym został Anton Reinthaller – były członek NSDAP, oficer SS i minister w nazistowskim rządzie utworzonym po aneksji Austrii przez III Rzeszę.
Drugim liderem partii był Friedrich Peter, również były oficer SS. Służył w jednostce, której członkowie uczestniczyli w masowych mordach ludności cywilnej na froncie wschodnim.
W kolejnych dekadach FPÖ wielokrotnie mierzyła się ze skandalami dotyczącymi antysemickich wypowiedzi, nazistowskich symboli oraz powiązań jej polityków z nacjonalistycznymi organizacjami. Austriackie środowiska żydowskie nadal odmawiają współpracy z partią i ostrzegają, że deklarowane poparcie dla Izraela nie usuwa jej nazistowskiego dziedzictwa ani współczesnych problemów z ekstremizmem.
Do tej pory Izrael oficjalnie dystansował się od FPÖ. Kiedy partia weszła do austriackiego rządu w 2000 roku, izraelskie władze wycofały z Wiednia swojego ambasadora. Jeszcze w 2017 roku Benjamin Netanjahu deklarował, że przedstawiciele Izraela nie będą utrzymywali kontaktów z ministrami wywodzącymi się z tego ugrupowania.
Polityka ta zaczęła się jednak stopniowo zmieniać. Przedstawiciele FPÖ coraz częściej odwiedzali Izrael i spotykali się z politykami Likudu. Zbliżenie przyspieszyło wraz z rozwojem kontaktów rządu Netanjahu z europejskimi i latynoamerykańskimi ugrupowaniami skrajnej prawicy, z którymi łączy go sprzeciw wobec migracji, islamu i środowisk lewicowych.
Proces ten wspiera izraelski minister ds. diaspory Amichaj Szikli. Po wystąpieniu Kickla określił spotkanie w Strasburgu jako „historyczny punkt zwrotny” oraz rezultat długiego procesu budowania „politycznego mostu między Izraelem a Partią Wolności Austrii”.
FPÖ ma dziś istotne znaczenie polityczne. We wrześniu 2024 roku wygrała wybory parlamentarne, zdobywając 28,8 proc. głosów i 57 mandatów, choć ostatecznie nie zdołała utworzyć rządu.
Źródło: Middle East Monitor
KALENDARZ 