W Strefie Gazy zmarło dwutygodniowe niemowlę, Mohammed Khalil Abu al-Khair, które trafiło do szpitala w stanie skrajnego wychłodzenia – poinformowały lokalne władze medyczne. Dziecko było hospitalizowane i przebywało na oddziale intensywnej terapii z powodu „ciężkiej hipotermii spowodowanej ekstremalnym zimnem”. Zmarło w poniedziałek.
Śmierć niemowlęcia zwiększa liczbę ofiar wychłodzenia w Gazie do ponad kilkunastu osób od początku obecnego sezonu zimowego. Organizacje humanitarne oraz ONZ od miesięcy alarmują, że szczególnie narażone na skutki ekstremalnych warunków pogodowych są dzieci i osoby starsze. Apelują również do Izraela o zniesienie ograniczeń w dostarczaniu pomocy humanitarnej, w tym materiałów do budowy schronień oraz infrastruktury odwadniającej.
Sytuację dramatycznie pogarszają intensywne opady deszczu i silne wiatry. Setki tysięcy Palestyńczyków w Strefie Gazy zmuszone są mieszkać w namiotach, ponieważ – według danych organizacji pomocowych – ponad 80 procent zabudowy enklawy zostało zniszczone lub poważnie uszkodzone w trakcie trwającej od ponad dwóch lat wojny. W ubiegłym tygodniu burza Byron doprowadziła do zawalenia się kilku już uszkodzonych budynków, w wyniku czego zginęło co najmniej 14 osób.
W poniedziałek kolejne ofiary odnotowano w mieście Gaza, gdzie – jak podała Obrona Cywilna, cytowana przez agencję Anadolu – jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych po częściowym zawaleniu się budynku mieszkalnego w obozie uchodźców Szati. Ratownicy wydobyli ciało ofiary spod gruzów, a rannych przetransportowali do szpitali.
Świadkowie relacjonowali, że tysiące namiotów, w których schronienie znalazły osoby wewnętrznie przesiedlone, zostało zalanych lub zerwanych przez silny wiatr. Zniszczona przez wielomiesięczne bombardowania infrastruktura sprawia, że wiele budynków nie wytrzymuje ekstremalnych warunków pogodowych, zwiększając ryzyko kolejnych katastrof budowlanych.
KALENDARZ 
