Izraelskie grupy osadnicze rozpoczęły niszczenie palestyńskich terenów w miejscowości Beit Sahour, położonej na wschód od Betlejem, pod budowę nowego posterunku osadniczego. Jak alarmują mieszkańcy i organizacje praw człowieka, inwestycja stanowi poważne zagrożenie dla istnienia największej pozostałej wspólnoty chrześcijańskiej na Zachodnim Brzegu.
W ubiegłym miesiącu osadnicy rozpoczęli prace ziemne na wzgórzu znanym lokalnie jako Ush al-Ghurab, gdzie ustawiono już przyczepy mieszkalne i ogłoszono utworzenie nowego osiedla o nazwie Shdema. Mieszkańcy Beit Sahour, miasta o dominującej ludności chrześcijańskiej, podkreślają w rozmowach z portalem Mondoweiss, że narastająca obecność osadników zagraża przyszłości ich społeczności.
Z raportu organizacji Balasan Initiative for Human Rights wynika, że powstanie Shdemy stanowi „poważną eskalację izraelskiej ekspansji osadniczej i konsolidacji terytorialnej w rejonie Betlejem”. Autorzy raportu wskazują, że osiedle jest elementem szerszej strategii mającej na celu przekształcenie struktury demograficznej i geograficznej obszaru między Jerozolimą a zapleczem Betlejem.
Burmistrz Beit Sahour, dr Elias Iseed, w liście do darczyńców zaznaczył, że projekt „nie jest zwykłą inwestycją budowlaną, lecz aktem wywłaszczenia”. Jak podkreślił, osiedle powstaje bezpośrednio na palestyńskich ziemiach, w sąsiedztwie domów rodzin zamieszkujących ten teren od pokoleń.
Według raportu Balasan, około 100 dunamów (25 akrów) ziemi, na której budowane jest osiedle, było przeznaczone pod inwestycje publiczne – w tym szpital dziecięcy, tereny rekreacyjne, centrum kultury i przestrzenie zielone. Projekty te były już na etapie realizacji przy wsparciu darczyńców, lecz zostały wstrzymane w wyniku presji osadników.
Izraelska organizacja monitorująca osadnictwo Peace Now ostrzega, że Shdema ma na celu „zduszenie rozwoju Beit Sahour” i zablokowanie jego dalszej rozbudowy. Jak wskazuje, teren ten był przez około 15 lat zarezerwowany pod palestyńskie projekty rozwojowe.
Raport Balasan podkreśla, że obecnie jedynie około 7 procent obszaru administracyjnego Beit Sahour pozostaje dostępne pod zabudowę, ze względu na otaczające miasto osiedla i mur separacyjny. Prowadzi to do nasilającej się presji demograficznej i sprzyja wypieraniu ludności, głównie palestyńskich chrześcijan.
Autorzy raportu wskazują również na wymiar symboliczny inwestycji. Osadnicy powołują się na biblijne uzasadnienia przejęcia terenu, mimo że – jak zaznaczono – dowody archeologiczne nie potwierdzają tych roszczeń. Działaniom tym towarzyszy narracja o „powrocie Żydów do Betlejem”, mająca normalizować obecność osadników i maskować nielegalność projektu w świetle prawa międzynarodowego.
Jak przypomina burmistrz Iseed, Zachodni Brzeg doświadcza bezprecedensowego wzrostu przemocy osadników. Z danych Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) wynika, że od stycznia 2025 r. odnotowano 757 ataków osadników na Palestyńczyków, co stanowi wzrost o 13 procent w porównaniu z rokiem 2024.
Zdaniem Balasan Initiative, utworzenie osiedla Shdema narusza IV Konwencję Genewską, zakazującą transferu ludności cywilnej państwa okupującego na terytorium okupowane oraz wywłaszczeń ziemi. Organizacja powołuje się również na opinię doradczą Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z lipca 2024 r., która uznała izraelski reżim osadniczy za niezgodny z prawem międzynarodowym.
Rifat Kassis, koordynator generalny Kairos Palestine i mieszkaniec Beit Sahour, określił budowę osiedla jako „bezpośredni atak na serce chrześcijańskiej obecności w Palestynie”. Jak ostrzegł, jeśli projekt będzie kontynuowany, może doprowadzić do przyspieszonej emigracji chrześcijan i zaniku ich wielowiekowego dziedzictwa w Ziemi Świętej.
Źródło: Mondoweiss
KALENDARZ 
