Izraelskie banki chcą odciąć palestyński system finansowy. Grozi to gospodarczą blokadą Zachodniego Brzegu

Dwa izraelskie banki, przez które przechodzą kluczowe rozliczenia palestyńskiego sektora finansowego, przygotowują się do zerwania współpracy z bankami palestyńskimi. Taki krok mógłby sparaliżować handel, import paliwa, żywności, leków i podstawowych usług na okupowanym Zachodnim Brzegu. Palestyńscy urzędnicy ostrzegają, że byłaby to blokada gospodarcza innego rodzaju – bez czołgów i zamkniętych przejść, ale z podobnym skutkiem: odcięciem ludzi od środków potrzebnych do życia.

Sprawa dotyczy relacji korespondenckich między bankami izraelskimi i palestyńskimi. W praktyce to one umożliwiają palestyńskim bankom rozliczanie transakcji w izraelskich szeklach, prowadzenie handlu z Izraelem i opłacanie importu towarów, które trafiają na okupowany Zachodni Brzeg. Palestyńskie banki nie mają bezpośredniego dostępu do izraelskiego systemu płatniczego, dlatego od porozumień z Oslo w latach 90. rolę pośredników pełnią przede wszystkim Bank Hapoalim i Israel Discount Bank.

Według Reutersa Israel Discount Bank ma zakończyć współpracę z bankami palestyńskimi 1 września 2026 roku, a Bank Hapoalim 1 października 2026 roku. Informacje te potwierdzili izraelscy urzędnicy oraz szef Palestyńskiej Władzy Monetarnej Yahya Shunnar.

Skala zagrożenia jest ogromna. Shunnar wskazał, że oba izraelskie banki obsługują rocznie transakcje palestyńskich instytucji finansowych o wartości około 51 miliardów szekli, czyli 16,6 miliarda dolarów. Według Reutersa około 90 procent palestyńskiego handlu – w tym dostawy żywności, paliwa i leków – przechodzi przez Izrael. Zerwanie połączenia bankowego uderzyłoby więc nie tylko w banki, ale w cały łańcuch dostaw.

Izraelskie banki tłumaczą swoje stanowisko ryzykiem prawnym związanym z zarzutami dotyczącymi prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu. Od lat działają na podstawie czasowych gwarancji izraelskiego Ministerstwa Finansów, które mają chronić je przed odpowiedzialnością. Problem polega na tym, że te gwarancje stały się narzędziem politycznego nacisku. Minister finansów Bezalel Smotrich wielokrotnie opóźniał ich przedłużenie albo wydawał je na bardzo krótkie okresy, utrzymując palestyński system finansowy w stałej niepewności.

Quds News Network, powołując się na „New York Times”, Al-Monitor i „Times of Israel”, podaje, że Israel Discount Bank wysłał już do palestyńskich partnerów pismo zapowiadające zakończenie relacji korespondenckich 1 września. Bank Hapoalim miał poinformować, że rozważa podobny krok. Izraelskie Ministerstwo Finansów potwierdziło, że oba banki sygnalizowały zamiar wycofania się z obsługi palestyńskich banków i przyznało, że zerwanie tych relacji mogłoby mieć negatywne skutki dla stabilności gospodarczej Zachodniego Brzegu.

Palestyńczycy ostrzegają, że konsekwencje byłyby natychmiastowe. Bez kanałów bankowych firmy nie będą mogły normalnie płacić za import, handlowcy stracą możliwość rozliczeń, a część obrotu może przenieść się do gotówki i czarnego rynku. To z kolei zwiększyłoby ryzyko chaosu finansowego, braku podstawowych towarów i dalszego osłabienia Autonomii Palestyńskiej.

Kryzys bankowy nie pojawia się w próżni. Izrael od miesięcy pogłębia presję ekonomiczną na Palestyńczyków, m.in. przez wstrzymywanie części dochodów podatkowych, które pobiera w imieniu Autonomii Palestyńskiej, oraz przez blokowanie powrotu dziesiątek tysięcy palestyńskich pracowników do miejsc pracy w Izraelu. Reuters zwraca uwagę, że Smotrich, który nadzoruje mechanizm gwarancji dla banków, wielokrotnie podważał legitymację Autonomii Palestyńskiej i zaostrzał napięcia finansowe między stronami.

Palestyńska Władza Monetarna bije na alarm. 23 lipca 2026 roku Yahya Shunnar wezwał społeczność międzynarodową do pilnej interwencji wobec izraelskich restrykcji uderzających w palestyński sektor bankowy. Podkreślił, że banki są jedynym kanałem, przez który sektor prywatny może importować towary i podstawowe zaopatrzenie potrzebne tysiącom rodzin na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.

Również Stany Zjednoczone ostrzegły przed destabilizacją palestyńskiego sektora bankowego. Departament Stanu USA stwierdził, że stabilne relacje korespondenckie są ważne dla realizacji planu pokojowego Donalda Trumpa, ale jednocześnie wezwał palestyńskie banki i Palestyńską Władzę Monetarną do dalszych reform w zakresie przeciwdziałania nielegalnemu finansowaniu.

Dla Palestyńczyków problem nie jest techniczny, ale egzystencjalny. Jeśli banki zostaną odcięte, okupowany Zachodni Brzeg może zostać wciągnięty w kryzys przypominający blokadę: towary formalnie mogą istnieć na rynku, ale nie będzie jak za nie zapłacić; przedsiębiorcy mogą mieć kontrakty, ale bez możliwości rozliczeń; rodziny mogą mieć oszczędności, ale gospodarka wokół nich zacznie się dławić.

To kolejny etap izraelskiej presji na palestyńskie instytucje. Po wojnie ludobójczej w Gazie, nasileniu przemocy osadników na Zachodnim Brzegu i wstrzymywaniu palestyńskich pieniędzy Izrael może teraz uderzyć w jeden z ostatnich mechanizmów, które utrzymują palestyńską gospodarkę przy życiu. Tym razem narzędziem nie jest nalot ani checkpoint, ale system bankowy.

Źródła: Quds News Network, Reuters, Financial Times, Times of Israel, WAFA, Palestine Monetary Authority.

Udostępnij: