Po raz pierwszy od rozpoczęcia izraelskiej wojny w Gazie Palestyńczycy na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu oraz w centralnej części Strefy Gazy oddali w sobotę głosy w wyborach samorządowych.
Z danych opublikowanych przez Centralną Komisję Wyborczą z siedzibą w Ramallah wynika, że do głosowania zarejestrowanych jest około 1,5 miliona Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu oraz 70 tysięcy mieszkańców rejonu Dajr al-Balah w Strefie Gazy. Dajr al-Balah wybrano, ponieważ jest to jeden z nielicznych obszarów, gdzie ludność nie została masowo przesiedlona.
Lista kandydatów pozostaje ograniczona — większość z nich związana jest z ruchem Fatah lub startuje jako kandydaci niezależni. Nie ma list powiązanych z Hamasem, który sprawuje kontrolę nad częścią Strefy Gazy.
W wielu miastach kandydaci związani z Fatah rywalizują z niezależnymi kandydatami powiązanymi z Popularnym Frontem Wyzwolenia Palestyny.
Niektórzy kandydaci twierdzą jednak, że uniemożliwiono im udział w wyborach. Mohammed Dweikat z Nablusu poinformował agencję AFP, że Autonomia Palestyńska zatrzymywała część kandydatów aż do zakończenia okresu rejestracji.
Rady miejskie odpowiadają za podstawowe usługi, takie jak dostawy wody, kanalizacja czy infrastruktura lokalna, jednak nie posiadają uprawnień ustawodawczych.
Autonomia Palestyńska od lat mierzy się z zarzutami korupcji, stagnacji oraz spadku legitymacji społecznej. Zachodni i regionalni darczyńcy coraz częściej uzależniają wsparcie finansowe i dyplomatyczne od widocznych reform, szczególnie na poziomie lokalnym.
Przedstawiciele Unii Europejckiej określili wybory jako „ważny krok w kierunku szerszej demokratyzacji i wzmocnienia lokalnego zarządzania, zgodnie z trwającym procesem reform”.
Źródło: Al Jazeera
KALENDARZ 