Zdjęcie z izraelskiej niewoli może ujawniać tortury wobec Palestyńczyka z Gazy

Zdjęcie skrępowanego i oślepionego Palestyńczyka, opublikowane w mediach społecznościowych przez izraelskiego żołnierza, wywołało falę oburzenia i ponownie zwróciło uwagę na los mieszkańców Strefy Gazy zatrzymywanych przez izraelskie siły okupacyjne. Rodzina mężczyzny twierdzi, że rozpoznała na fotografii Amina Khaleda al-Ghoula, który zaginął w listopadzie 2023 roku podczas próby powrotu z południa Strefy Gazy na północ. Jeśli identyfikacja się potwierdzi, zdjęcie może stanowić kolejny dowód na tortury i nieludzkie traktowanie Palestyńczyków przetrzymywanych przez Izrael.

Na fotografii widać nagiego mężczyznę leżącego na brzuchu, przywiązanego do łóżka w pozycji stresowej. Ma zasłonięte oczy, skrępowane ręce i unieruchomione nogi. Wzdłuż jego pleców ułożono długi przedmiot przypominający trzonek narzędzia, przymocowany do ciała sznurami. Na ramieniu i nogach widoczne są ślady obrażeń. Zdjęcie opatrzono hebrajskim napisem „dzień dobry” – w zestawieniu z widocznym cierpieniem i bezbronnością zatrzymanego brzmiącym jak szyderstwo.

Fotografia zaczęła krążyć w sieci po tym, jak opublikował ją palestyński pisarz Tamer Qaddoumi. Według jego relacji zdjęcie miało pochodzić z konta izraelskiego żołnierza, a przedstawiony na nim Palestyńczyk miał zostać porwany przez żołnierzy batalionu Netzah Yehuda z brygady Kfir, operujących w Strefie Gazy. Qaddoumi nie był początkowo w stanie ustalić tożsamości mężczyzny, przypuszczał jednak, że fotografia została wykonana na północy enklawy.

Rodzina twierdzi, że rozpoznała zaginionego od 2023 roku krewnego

Po nagłośnieniu sprawy bliscy przekazali, że rozpoznali na zdjęciu Amina Khaleda al-Ghoula, który zaginął 14 listopada 2023 roku. Według rodziny mężczyzna próbował wtedy wrócić z południa Strefy Gazy na północ – w czasie, gdy izraelska ofensywa, bombardowania i przymusowe przesiedlenia rozdzielały rodziny oraz odcinały mieszkańców od domów i bliskich.

Od chwili zaginięcia rodzina bezskutecznie próbowała ustalić jego los. Jak podają lokalne źródła, bliscy wielokrotnie kontaktowali się z organizacjami zajmującymi się prawami więźniów i z innymi instytucjami, pytając, czy Amin al-Ghoul znajduje się w izraelskiej niewoli. Za każdym razem mieli słyszeć, że nie figuruje on w rejestrach izraelskich więzień.

Dopiero teraz, po publikacji zdjęcia, rodzina twierdzi, że po raz pierwszy natrafiła na ślad mogący wskazywać, co stało się z mężczyzną po jego zatrzymaniu. Bliscy zaapelowali do organizacji praw człowieka i organizacji humanitarnych o pilną interwencję, ustalenie miejsca jego pobytu i wyjaśnienie, czy nadal żyje oraz w jakich warunkach był lub jest przetrzymywany.

Źródło: Quds News Network

Udostępnij: