Do norweskich organów ścigania wpłynęło zawiadomienie karne przeciwko kilku czołowym politykom kraju, w tym premierowi Jonasowi Gahr Støre, w związku z zarzutami dotyczącymi współudziału w ludobójstwie w Strefie Gazy.
Skarga dotyczy działalności norweskiego funduszu majątkowego państwa — największego funduszu inwestycyjnego świata — który według autorów zawiadomienia utrzymywał inwestycje w firmy mogące wspierać izraelskie działania wojskowe w Gazie.
Wśród osób wymienionych w skardze znaleźli się również minister finansów i były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide oraz były minister finansów Trygve Slagsvold Vedum.
Prokuratura chce śledztwa
Jak informuje Middle East Eye, norweska prokuratura formalnie zarekomendowała krajowej służbie śledczej Kripos wszczęcie dochodzenia, cofając wcześniejszą decyzję o odrzuceniu sprawy.
Zawiadomienie zostało złożone przez organizację Grandmothers Against Genocide (Grag) oraz Norweski Komitet Palestyński. Dodatkowo w skardze wymieniono prezesa funduszu Nicolai Tangen oraz szefową norweskiego banku centralnego Idę Wolden Bache.
Autorzy zawiadomienia twierdzą, że osoby odpowiedzialne za fundusz naruszyły norweskie przepisy wdrażające postanowienia Statutu Rzymskiego dotyczące ludobójstwa, utrzymując inwestycje w przedsiębiorstwa dostarczające broń Izraelowi.
Kontrowersje wokół funduszu majątkowego
Norweski państwowy fundusz majątkowy Government Pension Fund of Norway (GPFG), wart około 2,2 biliona dolarów, w 2025 roku wycofał inwestycje z 35 izraelskich firm, powołując się na naruszenia zasad etycznych.
Jednocześnie fundusz utrzymał udziały w 29 innych izraelskich przedsiębiorstwach, mimo presji i krytyki ze strony części organizacji praw człowieka.
Według Middle East Eye fundusz nadal posiada także inwestycje w międzynarodowych koncernach zbrojeniowych, takich jak Leonardo oraz ThyssenKrupp, które dostarczają sprzęt wojskowy izraelskiej armii.
„To wzmacnia bezkarność Izraela”
W czerwcu ubiegłego roku specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich Francesca Albanese ostrzegała norweskie władze, że dalsze inwestycje funduszu w firmy powiązane z naruszeniami prawa międzynarodowego mogą narazić Norwegię na odpowiedzialność prawną.
Współzałożycielka Grag Kirsti Maehle stwierdziła, że politycy „świadomie ignorują cierpienie ofiar”, głosując za utrzymywaniem inwestycji.
— To oznacza współudział w zbrodniach przeciwko ludzkości. To absolutnie oburzające — powiedziała.
Podobną opinię wyraził profesor historii gospodarczej Pal Nygaard z BI Norwegian Business School, współautor raportu dokumentującego inwestycje funduszu w firmy powiązane z izraelskimi działaniami wojskowymi.
— Dalsze inwestycje w firmy aktywnie wspierające naruszanie prawa międzynarodowego przez Izrael oznaczają akceptację tych masowych zbrodni — powiedział Nygaard.
Możliwa odpowiedzialność karna
Profesor prawa Terje Einarsen z Uniwersytetu w Bergen, który doradzał przy przygotowaniu skargi, ocenił, że norwescy politycy mogli być świadomi skutków inwestycji funduszu.
Jak zaznaczył, dla potencjalnej odpowiedzialności karnej nie jest konieczne udowodnienie, że politycy chcieli wspierać zbrodnie — wystarczające może być wykazanie pomocnictwa lub współudziału.
Norweska prokuratura zwróciła się już do Kripos o poinformowanie osób wymienionych w zawiadomieniu o planowanym dochodzeniu.
Źródło: Middle East Eye
KALENDARZ 