Izrael odmówił przedstawicielom Palestyńskiej Centralnej Komisji Wyborczej dostępu do Strefy Gazy i okupowanej Jerozolimy Wschodniej, gdzie mają przygotowywać zaplanowane na 28 listopada wybory parlamentarne. Jeśli głosowanie dojdzie do skutku, będą to pierwsze palestyńskie wybory do parlamentu od 2006 roku.
O decyzji poinformowało palestyńskie źródło cytowane przez agencję WAFA. Według niego izraelskie władze nie wydały komisji zgody na wjazd do obu obszarów i prowadzenie tam przygotowań wyborczych. Nie podano szczegółowego uzasadnienia izraelskiej decyzji.
Komisja zapowiada, że mimo przeszkód kontynuuje przygotowania do głosowania. Jej pracownicy w Gazie zostali już przeszkoleni i rozmieszczeni, a proces wyborczy na okupowanym Zachodnim Brzegu również postępuje zgodnie z kalendarzem. Unia Europejska wcześniej wysłała misję przygotowawczą, która ma ocenić warunki do ewentualnego rozmieszczenia pełnej misji obserwacyjnej.
Wybory mają objąć Gazę, Zachodni Brzeg i Jerozolimę Wschodnią
Mahmud Abbas wydał 9 lipca dekret wyznaczający wybory parlamentarne na 28 listopada 2026 roku. Głosowanie ma odbyć się w Strefie Gazy, na okupowanym Zachodnim Brzegu oraz w Jerozolimie Wschodniej. Palestyńska komisja od początku podkreślała, że udział mieszkańców wszystkich trzech obszarów jest warunkiem powszechności wyborów.
Do głosowania uprawnionych jest około 2,97 mln Palestyńczyków – około 1,59 mln na Zachodnim Brzegu, 1,24 mln w Strefie Gazy oraz około 140 tys. posiadaczy jerozolimskich dokumentów tożsamości. Dla znacznej części wyborców będzie to pierwsza możliwość udziału w palestyńskich wyborach parlamentarnych.
Już w sierpniu komisja ostrzegała, że jednymi z największych problemów są izraelskie ograniczenia przemieszczania się oraz możliwość dotarcia do Jerozolimy i Gazy. Jej przewodniczący Rami Hamdallah apelował następnie do ONZ i społeczności międzynarodowej o wywarcie presji na Izrael, aby umożliwił komisji działanie na całym okupowanym terytorium palestyńskim.
Jerozolima pozostaje jednym z najtrudniejszych punktów
Udział Palestyńczyków z okupowanej Jerozolimy Wschodniej był problemem również podczas wcześniejszych wyborów. Izrael kontroluje dostęp do miasta oraz działalność palestyńskich instytucji na jego terenie, dlatego przeprowadzenie tam kampanii i głosowania wymaga w praktyce uzgodnień z izraelskimi władzami.
Komisja zapewnia, że około 140 tys. Palestyńczyków posiadających jerozolimskie dokumenty zachowuje prawo do udziału w wyborach. Z tego powodu osoby te nie musiały przechodzić zwykłej procedury rejestracji wyborców – osobny mechanizm ich udziału miał zostać przedstawiony przed głosowaniem.
Podobne specjalne rozwiązania przewidziano dla mieszkańców Strefy Gazy. Jeszcze przed obecną odmową komisja informowała, że jej przygotowania w Gazie i na Zachodnim Brzegu prowadzone są równolegle.
Pierwsze wybory parlamentarne od 20 lat
Ostatnie palestyńskie wybory parlamentarne odbyły się w 2006 roku. Zwyciężył w nich Hamas, co doprowadziło później do głębokiego konfliktu politycznego z Fatahem i faktycznego podziału palestyńskiego systemu władzy między Zachodni Brzeg i Strefę Gazy.
Przez kolejne dwie dekady wielokrotnie zapowiadano nowe wybory, ale żadne nie doszły do skutku. Obecny proces jest więc pierwszą od wielu lat próbą przeprowadzenia głosowania obejmującego Palestyńczyków mieszkających we wszystkich częściach okupowanego terytorium. Reuters zwraca uwagę, że realizacja planu wciąż stoi pod znakiem zapytania właśnie ze względu na sytuację w Gazie, izraelskie ograniczenia oraz wewnętrzne podziały palestyńskie.
Rejestracja list wyborczych rozpoczęła się 26 września i zgodnie z aktualnym harmonogramem ma potrwać do 13 października. Głosowanie zaplanowano na 28 listopada, a ogłoszenie wyników na dzień później.
Odmowa wpuszczenia przedstawicieli komisji do Gazy i Jerozolimy Wschodniej stawia jednak pod znakiem zapytania możliwość przeprowadzenia wyborów jednocześnie na całym terytorium, które palestyńskie władze obejmują planem listopadowego głosowania.
Źródło: Middle East Monitor
KALENDARZ 