Izrael wydalił katolickiego księdza z Zachodniego Brzegu

Władze Izraela odmówiły przedłużenia wizy katolickiemu księdzu Luisowi Salmanowi, pochodzącemu z Jordanii, co zmusiło go do opuszczenia terytorium Palestyny. Kapłan pełnił posługę proboszcza w miasteczku Bajt Sahur, położonym w aglomeracji Betlejem, na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Bajt Sahur – miejsce szczególne dla chrześcijan

Miasteczko Bajt Sahur jest znane przede wszystkim z sanktuarium Pola Pasterzy, które upamiętnia miejsce, gdzie według tradycji biblijnej aniołowie oznajmili pasterzom narodziny Jezusa Chrystusa. To właśnie tam, w sercu Ziemi Świętej, ks. Salman przez lata posługiwał wiernym. Społeczność Bajt Sahur wyróżnia się wyjątkowym składem religijnym – około 80% mieszkańców stanowią chrześcijanie, a pozostałe 20% to muzułmanie. To jeden z nielicznych chrześcijańskich bastionów na Zachodnim Brzegu, gdzie wiara i tradycja są żywe od wieków.

Decyzja izraelskich władz

Izraelskie służby imigracyjne nie zgodziły się na odnowienie wizy ks. Salmana, co w praktyce oznaczało nakaz opuszczenia Palestyny. Decyzja ta spotkała się z zaniepokojeniem lokalnej społeczności chrześcijańskiej, która traci w ten sposób swojego duszpasterza. Choć oficjalne powody odmowy nie zostały szczegółowo podane, podobne przypadki zdarzają się coraz częściej w regionie, gdzie życie religijne i polityczne są ze sobą ściśle powiązane.

Ks. Luis Salman, jako obywatel Jordanii, nie ma automatycznego prawa do pobytu na terenach palestyńskich kontrolowanych przez Izrael. Jego wydalenie jest kolejnym przykładem trudności, z jakimi borykają się duchowni i wierni w Ziemi Świętej, starając się zachować ciągłość posługi i pielęgnować chrześcijańskie dziedzictwo tych ziem.

Źródło: Małe Betlejem

Udostępnij:
Przejdź do treści