Izraelscy ministrowie wzywają do bombardowania Bejrutu i porywania kobiet oraz dzieci

Członkowie izraelskiego rządu otwarcie nawołują do dalszej eskalacji wojny przeciwko Libanowi. Podczas poniedziałkowego posiedzenia gabinetu bezpieczeństwa pojawiły się wezwania nie tylko do bombardowania Bejrutu i zajmowania kolejnych obszarów Libanu, ale również do porywania kobiet i dzieci w ramach odwetu na Hezbollahu.

Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir zaapelował o zastosowanie znacznie ostrzejszych środków wobec Libanu.

„Musimy myśleć nieszablonowo w kwestii Hezbollahu. Powinniśmy rozważyć zajmowanie terytorium i zabijanie dużej liczby terrorystów” – powiedział podczas posiedzenia gabinetu bezpieczeństwa.

Następnie wezwał do porywania członków rodzin przeciwników.

„Powinniśmy porywać ich kobiety i dzieci. To właśnie boli ich najbardziej” – stwierdził.

Wezwania do okupacji i bombardowania Bejrutu

Ben Gwir nie był jedynym ministrem domagającym się zaostrzenia działań wojskowych.

Minister ds. osadnictwa Orit Strook opowiedziała się za zajęciem kolejnych obszarów Libanu, natomiast minister rozwoju peryferii, Negewu i Galilei Icchak Wasserlauf przekonywał, że Izrael potrzebuje jeszcze większych dostaw broni.

Minister kultury i sportu Miki Zohar wezwał z kolei do rozszerzenia bombardowań południowych przedmieść Bejrutu.

„Następnym razem, gdy Hezbollah ostrzela izraelskie miasta, natychmiast zaatakujemy Dahiję” – powiedział w rozmowie z radiem 103 FM.

Dodał również, że Izrael nadal będzie „kształtował Bliski Wschód tak, jak powinien wyglądać”.

Rosnące napięcie w regionie

Słowa izraelskich ministrów padły dzień po irańskim ostrzale terytoriów kontrolowanych przez Izrael. Teheran określił atak jako odpowiedź na izraelskie bombardowanie południowych przedmieść Bejrutu i ostrzegł, że dalsze ataki na Liban spotkają się z „miażdżącą odpowiedzią”.

Mimo tych ostrzeżeń część izraelskiego kierownictwa politycznego otwarcie opowiada się za dalszą eskalacją konfliktu.

Minister obrony Israel Katz oświadczył podczas posiedzenia gabinetu, że „los Dahiji będzie losem miast na północy”, sugerując możliwość kolejnych ataków na stolicę Libanu.

Od marca izraelska ofensywa doprowadziła do śmierci ponad 3600 osób, ranienia przeszło 11 tysięcy i przymusowego wysiedlenia ponad miliona mieszkańców Libanu. W trakcie obecnej operacji izraelskie siły wkroczyły również ponad 10 kilometrów w głąb libańskiego terytorium, dokonując najgłębszej inwazji od czasu wycofania się z południowego Libanu w 2000 roku.

Źródło: Middle East Monitor

Udostępnij:
Przejdź do treści