Ponad 100 izraelskich osadników zaatakowało w nocy palestyńską miejscowość Jalud, na południe od Nablusu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Napastnicy zablokowali drogi, podpalili domy i samochody oraz uniemożliwili rodzinie Al-Tubasi powrót do własnego domu, mimo wcześniejszej decyzji izraelskiego Sądu Najwyższego nakazującej umożliwienie jej powrotu.
Rodzina została wyparta z domu pod koniec lipca po tygodniach nękania i przemocy ze strony osadników. 6 września izraelski Sąd Najwyższy nakazał władzom usunięcie osadników, którzy zajęli palestyńskie nieruchomości, oraz umożliwienie właścicielom powrotu. W poniedziałek w nocy rodzina Al-Tubasi została eskortowana z powrotem do Jalud.
Powrót trwał jednak krótko.
Osadnicy zablokowali drogi prowadzące do domu, podpalili samochody i co najmniej dwa budynki należące do rodziny. Według WAFA pożar spowodował rozległe zniszczenia i sprawił, że domy ponownie nie nadają się do zamieszkania.
Mahmoud Al-Tubasi powiedział izraelskiemu „Times of Israel”, że rodzina zdążyła zobaczyć skalę dewastacji dokonanej podczas tygodni, w których osadnicy zajmowali nieruchomość. Niedługo później napastnicy wrócili i podpalili dom oraz samochód, którym rodzina przyjechała.
Rodzina ponownie wyparta
Palestyńskie źródła podają, że izraelskie wojska okupacyjne nie zatrzymały osadników i ostatecznie ponownie zmusiły rodzinę Al-Tubasi do opuszczenia domu. WAFA informuje, że mieszkańcy zostali ewakuowani pod groźbą użycia broni, podczas gdy na miejsce skierowano dodatkowe izraelskie siły.
Izraelska armia przedstawia przebieg wydarzeń inaczej. Twierdzi, że żołnierze próbowali ochronić rodzinę i umożliwić jej powrót, ale zostali zaatakowani przez osadników, którzy rzucali kamieniami. Trzech izraelskich funkcjonariuszy miało zostać rannych, a co najmniej dwóch osadników zatrzymano. Ostatecznie wojsko wycofało rodzinę z miejsca ataku.
W praktyce oznacza to, że mimo orzeczenia sądu palestyńska rodzina nadal nie może wrócić do swojego domu.
Jalud od miesięcy pod presją osadników
Atak nie był odosobnionym incydentem. B’Tselem dokumentuje nasilającą się przemoc wobec mieszkańców Jalud, Qusry i Talfit od czasu utworzenia na początku 2026 roku nowego izraelskiego posterunku osadniczego Tel Talpiyot na ziemiach należących do Palestyńczyków. W ciągu miesiąca od jego powstania organizacja odnotowała dziesięć poważnych ataków na mieszkańców oraz napaść na aktywistów towarzyszących jednej z rodzin wypartych z domu.
Podobne ataki nasilają się na całym okupowanym Zachodnim Brzegu.
Według OCHA od początku 2026 roku do końca lipca odnotowano ponad 1380 ataków osadników skutkujących ofiarami, zniszczeniem mienia lub jednym i drugim. Dotknęły one ponad 250 palestyńskich społeczności, a średnia przekroczyła sześć incydentów dziennie. W tym samym okresie około 900 Palestyńczyków zostało rannych, a ponad 2300 osób wysiedlono w wyniku przemocy osadników i związanych z nią ograniczeń dostępu do ziemi.
B’Tselem ocenia, że przemoc osadnicza nie jest zjawiskiem oderwanym od polityki państwa, lecz częścią systemu przejmowania palestyńskiej ziemi, wspieranego przez izraelskie instytucje i aparat bezpieczeństwa. Organizacja wskazuje, że państwo zapewnia wielu posterunkom osadniczym ochronę, drogi oraz infrastrukturę, mimo że część z nich powstała bez formalnych zezwoleń.
Źródło: Quds News Network
In a horrific night in the village of Jalud, south of Nablus, Israeli settler gangs went on a rampage, setting homes and vehicles on fire, marking the latest episode in an ongoing spree of terrorism across the occupied West Bank. pic.twitter.com/F0l5DibJ5c
— Quds News Network (@QudsNen) September 29, 2026
KALENDARZ 