Setki Palestyńczyków zebrało się w mieście Gaza na zbiorowym pogrzebie 105 osób, których szczątki wydobyto spod gruzów budynków mieszkalnych zniszczonych przez izraelskie lotnictwo niemal trzy lata wcześniej. Wśród pochowanych było 37 dzieci i 38 kobiet.
Szczątki odnaleziono podczas trwającej ponad dwa tygodnie operacji prowadzonej w rejonie Al-Taj i Al-Yarmouk przez palestyńską Obronę Cywilną przy wsparciu ekip egipskich oraz Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.
Dzień przed pogrzebem rodziny ofiar zebrały się przy ruinach Al-Taj w rejonie Al-Yarmouk, gdzie podczas pożegnalnego czuwania zapalały świece ku pamięci swoich bliskich. Następnego dnia szczątki, owinięte palestyńskimi flagami, przewieziono na Cmentarz Męczenników w dzielnicy Sheikh Radwan.
Dla wielu rodzin był to pierwszy moment od października 2023 roku, kiedy mogły pochować osoby, których ciała przez niemal trzy lata pozostawały pod ruinami ich domów.
16 budynków i 138 mieszkań
Ofiary zginęły 25 października 2023 roku, gdy izraelskie lotnictwo zaatakowało gęsto zabudowany rejon placu Al-Yarmouk i kompleksu Al-Taj w mieście Gaza.
Obecna operacja poszukiwawcza objęła ruiny 16 budynków mieszkalnych, w których znajdowało się 138 mieszkań. To właśnie stamtąd wydobyto 105 szczątków pochowanych 1 października. Obrona Cywilna podkreśla, że pod gruzami wciąż mogą znajdować się kolejne ofiary.
Skala zniszczeń była ogromna już w pierwszych godzinach po ataku.
Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka ustaliło, że około godziny 16:30 potężne eksplozje zniszczyły obszar około 5700 metrów kwadratowych. Co najmniej siedem budynków zostało całkowicie zrównanych z ziemią, a trzy kolejne poważnie uszkodzone.
Na podstawie rozmiarów lejów OHCHR oceniło, że w ataku prawdopodobnie użyto kilku ciężkich bomb lotniczych GBU-31.
Całe rodziny zostały pod gruzami
Dokładny bilans wszystkich ofiar bombardowania do dziś nie jest znany.
OHCHR zweryfikowało co najmniej 105 zabitych w bezpośredniej analizie ataku i otrzymało informacje o kolejnych ofiarach. Późniejsza szczegółowa dokumentacja Airwars wskazuje na co najmniej 118 zabitych cywilów, a także jedną zidentyfikowaną osobę należącą do grupy zbrojnej.
Te liczby nie są jednak tym samym co 105 szczątków pochowanych teraz. Obecny bilans dotyczy konkretnie osób wydobytych w ostatniej operacji spod 16 budynków Al-Taj.
Palestyńska Obrona Cywilna szacuje obecnie, że w całym ataku na ten kompleks mogło zginąć około 450 osób, jednak liczba ta pozostaje szacunkiem miejscowych służb i jest znacznie wyższa od dotychczas niezależnie zweryfikowanych bilansów.
Jedną z rodzin, które poniosły największe straty, była rodzina Sharaf. Osama Sharaf powiedział Al Jazeerze, że w bombardowaniu zginęło 37 członków jego rodziny.
„Część z nich wydobyliśmy na początku wojny, a teraz odnaleziono kolejnych 16 – w tym mojego ojca, matkę i całe moje rodzeństwo” – relacjonował.
Izrael mówił o tunelach Hamasu
Airwars zidentyfikował także nagranie opublikowane przez izraelskie wojsko, przedstawiające uderzenie w kompleks Al-Taj.
Izraelska armia opisała atak jako uderzenie w „sieć tuneli Hamasu”. Airwars przeprowadził geolokalizację materiału i potwierdził, że widoczny na nagraniu kompleks odpowiada miejscu bombardowania Al-Taj.
OHCHR zwróciło jednak uwagę, że izraelskie wojsko nie opublikowało wówczas szczegółowego komunikatu odnoszącego się bezpośrednio do tego konkretnego ataku i skali ofiar wśród mieszkańców.
Tysiące ciał nadal pod ruinami Gazy
Po niemal trzech latach prace w Al-Taj wciąż nie zostały zakończone.
Obrona Cywilna informuje, że brak koparek, buldożerów i ciężkich ładowarek uniemożliwia szybkie przeszukiwanie ogromnych zwałów gruzu.
Według palestyńskich służb ponad 8 tys. ciał może nadal znajdować się pod ruinami budynków w całej Strefie Gazy.
Źródło: AP News
KALENDARZ 
