Robert Del Naja, współzałożyciel brytyjskiego zespołu Massive Attack, został zatrzymany w Liverpoolu podczas propalestyńskiego protestu przeciwko brytyjskiemu wsparciu wojskowemu dla Izraela i zakazowi działalności Palestine Action. Demonstracja odbywała się w czasie pierwszej konferencji Partii Pracy pod przywództwem premiera Andy’ego Burnhama.
Protestujący domagali się przede wszystkim zakończenia brytyjskiej sprzedaży broni Izraelowi oraz zwiększenia sankcji w związku z działaniami izraelskiego rządu wobec Palestyńczyków. Demonstranci sprzeciwiali się również obowiązującej od lipca 2025 roku delegalizacji Palestine Action na podstawie Terrorism Act 2000.
Del Naja od dawna publicznie wspiera kampanie solidarnościowe z Palestyną. Przed konferencją Partii Pracy nagrał wspólny apel z prawnikiem Michaelem Mansfieldem KC oraz współzałożycielką Palestine Action Hudą Ammori, w którym wezwali Burnhama do zniesienia zakazu organizacji.
Tysiące zatrzymanych za poparcie dla Palestine Action
Palestine Action została uznana przez brytyjski rząd za organizację zakazaną w lipcu 2025 roku. Władze uzasadniały decyzję akcjami obejmującymi poważne niszczenie mienia firm związanych z przemysłem zbrojeniowym, w tym Elbit Systems UK, oraz ataki na inne obiekty. Rząd uznał, że część tych działań spełnia ustawową definicję terroryzmu.
Od czasu wprowadzenia zakazu doszło jednak do masowych zatrzymań osób protestujących przeciwko tej decyzji.
Według organizacji Defend Our Juries ponad 3600 osób zostało zatrzymanych za publiczne manifestowanie poparcia dla Palestine Action – często za trzymanie transparentów z hasłami sprzeciwiającymi się ludobójstwu w Gazie i popierającymi działalność grupy.
Brytyjski rząd podkreśla, że sam protest na rzecz praw Palestyńczyków pozostaje legalny. Przestępstwem może być natomiast publiczne wyrażanie poparcia dla organizacji znajdującej się na liście zakazanych.
Legalność zakazu pozostaje przedmiotem sporu sądowego. W czerwcu 2026 roku Sąd Apelacyjny uznał decyzję rządu za zgodną z prawem, ale sprawa została skierowana do Sądu Najwyższego, gdzie kolejne posiedzenie zaplanowano na listopad.
Naukowcy z USA: „Przestańcie traktować pokojowych demonstrantów jak terrorystów”
Równolegle do protestów w Liverpoolu grupa amerykańskich naukowców i intelektualistów wystosowała list otwarty do premiera Andy’ego Burnhama, domagając się zniesienia zakazu Palestine Action.
Pod listem znaleźli się m.in. filozofka Judith Butler, historyk Rashid Khalidi oraz politolog i autor Norman Finkelstein.
Sygnatariusze wezwali premiera do zakończenia „nieuzasadnionego i kontrproduktywnego zakazu Palestine Action”, wycofania zarzutów wobec jej członków i sympatyków oraz zaprzestania traktowania pokojowych protestujących jak terrorystów. Organizatorzy kampanii potwierdzili udział Butler i Finkelsteina w apelu skierowanym do Burnhama.
„Wszyscy mamy obowiązek zrobić wszystko, co możemy, aby zapobiec ludobójstwu” – napisali autorzy listu.
Według sygnatariuszy Palestine Action należy traktować jako grupę prowadzącą bezpośrednie działania wymierzone w firmy zbrojeniowe i brytyjskie powiązania z izraelskim przemysłem wojskowym, a nie jak organizację terrorystyczną.
Źródło: Al Jazeera
KALENDARZ 