Sankcje USA sparaliżowały życie sędziów MTK. Zamrożone konta, utrata ubezpieczenia i finansowa izolacja

Trzech sędziów Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) pozwało administrację Donalda Trumpa po tym, jak nałożone przez Stany Zjednoczone sankcje praktycznie sparaliżowały ich codzienne życie. Zamrożone konta bankowe, utrata ubezpieczenia zdrowotnego, odcięcie od usług finansowych i cyfrowych oraz ograniczenia w podróżowaniu – to tylko część konsekwencji, z jakimi muszą się mierzyć.

Pozew został złożony 24 czerwca do Sądu Okręgowego dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku. Sędziowie Kimberly Prost z Kanady, Solomy Balungi Bossa z Ugandy i Reine Alapini-Gansou z Beninu domagają się uchylenia sankcji, określając je jako „odpowiednik finansowej kary śmierci”.

Ich zdaniem administracja USA ukarała ich wyłącznie za wykonywanie obowiązków sędziowskich.

Sankcje za orzeczenia MTK

Restrykcje zostały nałożone na mocy rozporządzenia wykonawczego nr 14203, podpisanego przez Donalda Trumpa w lutym 2025 roku.

Kimberly Prost i Solomy Balungi Bossa zostały objęte sankcjami za udział w decyzji Izby Odwoławczej MTK z marca 2020 roku, która umożliwiła wszczęcie śledztwa dotyczącego zbrodni popełnionych w Afganistanie, w tym przez amerykański personel wojskowy.

Reine Alapini-Gansou została natomiast objęta restrykcjami po wydaniu przez Izbę Przygotowawczą MTK w listopadzie 2024 roku nakazów aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu oraz byłego ministra obrony Joawa Galanta pod zarzutem zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości popełnionych w Strefie Gazy.

James Goldston, dyrektor Open Society Justice Initiative i pełnomocnik sędzi Kimberly Prost, ocenił działania administracji Trumpa jako „bezprecedensowy atak na niezależność sądownictwa”.

„Sankcje mają skłonić sędziów do podejmowania decyzji nie na podstawie faktów i prawa, lecz z uwzględnieniem własnego bezpieczeństwa finansowego i osobistego” – powiedział.

Zamrożone konta i odcięcie od podstawowych usług

Pozew pokazuje, że skutki sankcji daleko wykraczają poza działalność zawodową sędziów.

W przypadku Kimberly Prost zamrożone zostało konto w nowojorskim oddziale HSBC. Straciła możliwość korzystania z kart kredytowych, również tych wydanych przez banki spoza Stanów Zjednoczonych. Nawet zwykłe przelewy realizowane w Europie bywają odrzucane lub blokowane.

Podczas podróży poza Unię Europejską i Kanadę może posługiwać się wyłącznie gotówką. Nie jest w stanie kupić dolarów ani innych walut, jeżeli transakcja przechodzi przez amerykański system finansowy.

Sankcje objęły również jej codzienne funkcjonowanie. Ograniczony lub całkowicie zablokowany został dostęp do usług Amazon, Google i Expedia, przez co rezerwacja hotelu, zamówienie transportu, zakupy internetowe czy korzystanie z aplikacji taksówkowych stały się wyjątkowo utrudnione.

Dodatkowo utraciła ubezpieczenie zdrowotne. Mimo opłacania składek ubezpieczyciel odmówił pokrycia kosztów leczenia, a znalezienie nowej polisy okazało się niemożliwe.

Podobna sytuacja spotkała Solomy Balungi Bossa. Zamrożono jej konto w UN Federal Credit Union w Nowym Jorku, na którym przechowywała oszczędności od ponad dwudziestu lat. Nie może korzystać z kart płatniczych, regulować należności w dolarach ani wykonywać przelewów w amerykańskiej walucie.

Odcięto ją również od części usług technologicznych świadczonych przez amerykańskie firmy, w tym od prywatnego konta Gmail.

Choć Reine Alapini-Gansou nie posiada rachunków bankowych w Stanach Zjednoczonych, sankcje dotknęły ją również w Europie. Problemy objęły jej konto we Francji, a korzystanie z francuskiej karty płatniczej zostało zablokowane. Tak jak pozostałe sędzinie, straciła także dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego.

Sankcje wpłynęły również na bezpieczeństwo

W przypadku Reine Alapini-Gansou konsekwencje wykraczają poza kwestie finansowe.

Jak wynika z pozwu, sędzia nie porusza się już pieszo do siedziby MTK w Hadze. Z obawy o własne bezpieczeństwo korzysta z ochrony i przemieszcza się wyłącznie samochodem.

Ograniczyła również podróże do rodzinnego Beninu. Każdy zagraniczny wyjazd wiąże się obecnie z koniecznością zgłoszenia swojej obecności lokalnym władzom i organizacją dodatkowej ochrony.

Sankcje zmusiły ją także do zakończenia współpracy z organizacjami społecznymi w Afryce. Zrezygnowała z organizowania seminariów i szkoleń, obawiając się, że udział w nich mógłby narazić partnerów na odpowiedzialność wynikającą z amerykańskich przepisów.

Izolacja od środowiska naukowego i organizacji praw człowieka

Autorzy pozwu wskazują, że restrykcje doprowadziły również do zawodowej izolacji sędziów.

Kimberly Prost nie mogła uczestniczyć w konferencjach organizowanych przez czołowe amerykańskie uczelnie, w tym Columbia University, Harvard University, New York University czy Vanderbilt University.

Nie pozwolono jej nawet na zdalne wygłoszenie wykładu podczas konferencji organizowanej przez Fordham University.

Podczas zgromadzenia państw-stron MTK w grudniu 2025 roku amerykańskie organizacje zajmujące się prawami człowieka miały ograniczyć kontakty z sędzią w obawie przed naruszeniem przepisów sankcyjnych.

Podobne ograniczenia dotknęły także pozostałe dwie sędzie, które utraciły możliwość współpracy z amerykańskimi instytucjami akademickimi i organizacjami pozarządowymi.

Konsekwencje ponoszą również ich rodziny

Skutki sankcji odczuwają również bliscy sędziów, mimo że nie mają żadnego związku z działalnością MTK.

Rodzina Kimberly Prost obawia się podróżować do Stanów Zjednoczonych z powodu możliwych konsekwencji wynikających z powiązań z osobą objętą sankcjami.

Syn Reine Alapini-Gansou zrezygnował z planów studiowania prawa w USA, a jej córka, pracująca dla międzynarodowej organizacji pozarządowej, musiała odwołać służbowe wyjazdy do Stanów Zjednoczonych.

Mimo daleko idących konsekwencji wszystkie trzy sędzie nadal wykonują swoje obowiązki w Międzynarodowym Trybunale Karnym.

Jak podkreślono w pozwie, „sędzie Prost, Bossa i Alapini-Gansou oparły się ogromnej presji, ponieważ pozostają wierne zasadzie praworządności i nadal niezależnie wykonują swoje obowiązki, mimo wysokiej ceny, jaką przyszło im za to zapłacić.”

Źródło: Middle East Eye

Udostępnij:
Przejdź do treści