Izraelscy żołnierze podejrzani o gwałt na palestyńskim więźniu dopuszczeni do powrotu do służby

Izraelska armia zatwierdziła powrót do służby rezerwowej żołnierzy podejrzanych o torturowanie i zgwałcenie palestyńskiego więźnia.


Izraelska armia zatwierdziła powrót do służby rezerwowej żołnierzy podejrzanych o torturowanie i zgwałcenie palestyńskiego więźnia.
Przemoc seksualna wobec palestyńskich więźniów z Gazy w izraelskich ośrodkach detencyjnych ma charakter systemowy i jest wspierana przez najwyższe szczeble władzy – wynika z raportu, do którego dotarł Middle East Eye.
Izraelska armia poinformowała, że wycofuje zarzuty wobec pięciu żołnierzy oskarżonych o brutalne znęcanie się nad palestyńskim więźniem, w tym o gwałt, do którego doszło w 2024 roku w ośrodku detencyjnym Sde Teiman.
Wiodąca palestyńska organizacja praw człowieka opublikowała zeznanie byłego więźnia, który twierdzi, że strażnicy w izraelskim ośrodku detencyjnym użyli psa do jego gwałtu. Relacja ta jest najnowszą z co najmniej czterech podobnych świadectw dotyczących ośrodka Sde Teiman oraz innych miejsc przetrzymywania.

Przemoc seksualna, której doświadczył zaatakowany przez żołnierzy więzień, to nie żaden odosobniony przypadek, czyn dokonany przez zdemoralizowane jednostki, które jakimś cudem znalazły się w armii. To element izraelskiej polityki ujarzmienia palestyńskiej ludności, stosowany wobec niej od dziesięcioleci, w zasadzie od zarania dziejów państwa Izrael. W miniony poniedziałek, 29 lipca, tłum protestujących zebrał się przed niesławną bazą wojskową Sde Tejman na pustyni Negew. Kompleks zlokalizowany jakieś 30 km od granicy ze Strefą Gazy służy jako więzienie dla Palestyńczyków uprowadzonych w ostatnich 10 miesiącach przez wojsko izraelskie ze Strefy. Od października przeszło przez niego około 4 tys. z nich. Nazywany zazwyczaj ośrodkiem detencyjnym,…