Urzędnik FAO twierdzi, że stracił stanowisko po krytyce polityki Izraela w Gazie

Wieloletni dyrektor w Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) twierdzi, że stracił stanowisko z powodu zaangażowania w działania zwracające uwagę na głód w Strefie Gazy. Sprawa wywołała spór wewnątrz agencji po tym, jak jej dyrektor generalny publicznie ostrzegł pracowników przed – jak to określił – „grą w prawa człowieka”.

Benjamin Davis przez 26 lat pracował w FAO, ostatnio jako dyrektor Wydziału Transformacji Obszarów Wiejskich i Równości Płci. W lipcu został poinformowany, że jego zatrudnienie zakończy się 30 września. Dokumenty widziane przez Reutersa wskazują, że decyzję podjęto na wniosek dyrektora generalnego FAO Qu Dongyu, powołując się na naruszenie standardów bezstronności obowiązujących międzynarodowych urzędników służby cywilnej. Davis odrzuca te zarzuty i złożył odwołanie.

„Uważam to za straszną niesprawiedliwość. Zostałem ukarany bez należytej procedury za zabieranie głosu w sprawie, która leży w samym centrum mandatu FAO – prawa do żywności” – powiedział Reutersowi.

Chwile ciszy w sprawie głodu w Gazie

Davis łączy decyzję o zakończeniu jego pracy przede wszystkim ze swoim udziałem w organizowanych w rzymskiej siedzibie FAO cotygodniowych chwilach ciszy poświęconych ofiarom głodu i niedożywienia w Gazie.

„Oskarżono mnie o organizowanie tych chwil ciszy w związku z głodem i warunkami głodowymi w Gazie” – mówił w rozmowie z AFP.

W szczytowym momencie w takich zgromadzeniach uczestniczyły setki pracowników agencji. Według Davisa obecnie bierze w nich udział około 30-40 osób tygodniowo. Reuters podaje, że Davis był jednym z setek pracowników uczestniczących w tych wydarzeniach.

Drugim punktem sporu był raport dotyczący dostępności żywności w Gazie, przy którym Davis pracował. Według niego dokument zawierał odniesienia do międzynarodowego prawa humanitarnego, ale kierownictwo FAO poleciło jego wycofanie.

„Kazano nam go usunąć. Nie pozwolono nam na żadne odniesienia do prawa humanitarnego” – powiedział. FAO nie odpowiedziało dotąd publicznie na prośby AFP i Reutersa o szczegółowe odniesienie się do jego zarzutów.

Szef FAO: „Nie pozwalamy wam grać tutaj w prawa człowieka”

Sprawa nabrała rozgłosu po wypowiedzi dyrektora generalnego FAO Qu Dongyu podczas publicznej sesji poświęconej leśnictwu.

„Nie pozwalamy wam grać tutaj w grę praw człowieka” – powiedział pracownikom.

Następnie dodał:

„Oczywiście prawa człowieka są bardzo ważne, ale mamy agencję praw człowieka w Genewie. Jeśli chcecie się tym zajmować, idźcie tam”.

Qu mówił również o pracownikach, którzy – jego zdaniem – prowadzą działalność polityczną, i zapowiedział możliwość kolejnych zwolnień w przypadku naruszania zasad organizacji.

„Nie zwolniłem aż tak wielu osób. Zwolnię więcej, jeśli będą działać wbrew prawu” – powiedział.

Nie wymienił Davisa z nazwiska. Zapytany jednak, czy uważa, że wypowiedź była skierowana właśnie do niego, Davis odpowiedział: „Absolutnie”. Dodał, że Qu już wcześniej publicznie zarzucał mu zbyt polityczne zachowanie.

Głód i produkcja żywności należą do podstawowego mandatu FAO

Spór jest szczególnie istotny dlatego, że FAO odpowiada w systemie ONZ właśnie za bezpieczeństwo żywnościowe, rolnictwo i walkę z głodem.

W sierpniu sama agencja poinformowała, że zaledwie 3 proc. gruntów uprawnych w Strefie Gazy pozostaje jednocześnie dostępnych i nieuszkodzonych. Z 4091 hektarów ziemi, do których Palestyńczycy mogli jeszcze dotrzeć, tylko 448 hektarów nie wymagało wcześniejszej odbudowy.

FAO wraz z UNICEF i Światowym Programem Żywnościowym ostrzegało również w lipcu, że mimo pewnej poprawy po zwiększeniu dostaw pomocy sytuacja żywnościowa w Gazie pozostaje bardzo niestabilna, a setki tysięcy ludzi nadal znajdują się w warunkach poważnego braku bezpieczeństwa żywnościowego.

To właśnie dlatego Davis twierdzi, że jego działania nie stanowiły odejścia od mandatu organizacji, lecz dotyczyły jednego z jego podstawowych obszarów.

Sprawa trafiła do wewnętrznego systemu odwoławczego

Davis zaskarżył decyzję i sprawa znajduje się obecnie w wewnętrznym systemie sprawiedliwości FAO. Jeśli nie zostanie tam rozstrzygnięta, może trafić do trybunału ONZ zajmującego się sporami pracowniczymi.

Reuters zwraca uwagę, że według zasad ONZ pracownicy mogą posiadać i wyrażać poglądy polityczne, pod warunkiem że nie wpływają one negatywnie na wykonywanie obowiązków ani interes organizacji. Spór dotyczy więc również tego, gdzie przebiega granica między bezstronnością urzędnika międzynarodowego a możliwością publicznego reagowania na kryzys humanitarny.

W środę, gdy Davis opuszczał siedzibę FAO w Rzymie, duża grupa pracowników zgromadziła się, by go oklaskiwać – wynika z nagrań i relacji pracowników ONZ zweryfikowanych przez Reutersa.

Sam Davis obawia się, że jego przypadek może zniechęcić innych pracowników organizacji do publicznego zabierania głosu w sprawie Gazy.

Źródło: Middle East Monitor

Przejdź do treści