Izraelska opozycja poparła Eisenkota na premiera. Partie palestyńskie mogą przesądzić o zmianie rządu

Liderzy pięciu izraelskich ugrupowań opozycyjnych uzgodnili we wtorek 3 listopada, że poprą Gadiego Eisenkota jako kandydata na premiera. Podczas pierwszego wspólnego spotkania po wyborach parlamentarnych zapowiedzieli rozpoczęcie negocjacji zmierzających do odsunięcia Benjamina Netanjahu od władzy. Utworzenie nowego rządu pozostaje jednak niepewne, ponieważ opozycja nie dysponuje samodzielną większością w Knesecie, a jej liderzy są podzieleni w sprawie współpracy z ugrupowaniami reprezentującymi palestyńskich obywateli Izraela.

W spotkaniu w Herclijji uczestniczyli Gadi Eisenkot, lider partii Yashar i były szef sztabu izraelskiej armii, były premier Naftali Bennett, przewodniczący Yisrael Beiteinu Awigdor Liberman, lider Demokratów Jair Golan oraz Jair Lapid, były premier i dotychczasowy przywódca opozycji.

Politycy uzgodnili, że zarekomendują prezydentowi Icchakowi Herzogowi powierzenie Eisenkotowi misji utworzenia rządu. Zapowiedzieli również rozpoczęcie prac nad porozumieniem koalicyjnym i wspólnym programem politycznym. Ich celem jest powołanie gabinetu określanego jako rząd nadzwyczajnej jedności narodowej.

„Nie mamy czasu. Musimy działać z najwyższą pilnością” – powiedział po spotkaniu Bennett, deklarując pełne poparcie swojego ugrupowania dla kandydatury Eisenkota.

Netanjahu stracił większość, ale opozycja potrzebuje dodatkowego poparcia

W wyborach z 27 października blok ugrupowań popierających zbrodniarza wojennego Netanjahu zdobył 53 mandaty w 120-osobowym Knesecie. Partie opozycyjne kierowane przez polityków żydowskich uzyskały 48 miejsc, natomiast Wspólna Lista i Ra’am, reprezentujące przede wszystkim palestyńskich obywateli Izraela, zdobyły łącznie 19 mandatów.

Do utworzenia większościowego rządu potrzeba co najmniej 61 miejsc. Oznacza to, że ani Netanjahu, ani Eisenkot nie mogą obecnie liczyć na samodzielne stworzenie koalicji.

W tej sytuacji istotną rolę mogą odegrać partie palestyńskie. Wspólna Lista dysponuje 11 mandatami, a Ra’am ośmioma. Gdyby oba ugrupowania poparły kandydaturę Eisenkota, liczba parlamentarzystów rekomendujących go na premiera mogłaby wzrosnąć do 67.

Uzyskanie takiego poparcia podczas konsultacji prezydenckich nie byłoby jednak równoznaczne z utworzeniem większości parlamentarnej. Część ugrupowań opozycyjnych sprzeciwia się bowiem współpracy z partiami palestyńskimi.

Spór o udział palestyńskich ugrupowań w przyszłym rządzie

Największą przeszkodą pozostaje stanowisko Awigdora Libermana, który wyklucza zarówno udział partii arabskich w koalicji, jak i powołanie gabinetu uzależnionego od ich głosów.

Podobne zastrzeżenia wyrażał wcześniej sam Eisenkot. Choć zabiega o odsunięcie Netanjahu od władzy, odrzuca możliwość włączenia ugrupowań reprezentujących palestyńskich obywateli Izraela do przyszłego rządu.

Inne stanowisko zajmuje Jair Golan. We wtorek lider Demokratów spotkał się z przedstawicielami Wspólnej Listy, w tym Jusufem Dżabarinem i Ahmadem Tibim. Rozmowy dotyczyły koordynacji działań mających doprowadzić do zmiany rządu.

Różnice te pokazują, że sprzeciw wobec Netanjahu nie oznacza porozumienia w kwestii przyszłej polityki Izraela. Opozycyjnych liderów dzielą zarówno stosunek do reprezentacji palestyńskich obywateli państwa, jak i stanowiska dotyczące okupowanych terytoriów palestyńskich.

Eisenkot odrzuca możliwość współpracy z Netanjahu

Porozumienie opozycji nastąpiło dzień po doniesieniach izraelskiego nadawcy publicznego KAN, według którego Eisenkot wykluczył udział w rządzie kierowanym przez obecnego premiera, nawet gdyby do takiego rozwiązania namawiał go prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

„Nie zasiądę w rządzie kierowanym przez Netanjahu” – miał powiedzieć podczas zamkniętego spotkania, według anonimowych źródeł cytowanych przez KAN.

Eisenkot zadeklarował również, że ewentualną próbę amerykańskiej ingerencji w izraelskie negocjacje koalicyjne potraktowałby jako niedopuszczalne mieszanie się w wewnętrzne sprawy państwa.

Były szef sztabu izraelskiej armii w latach 2015-2019 należał do najważniejszych dowódców wojskowych Izraela. Jest kojarzony z doktryną Dahija, zakładającą stosowanie nieproporcjonalnej siły i rozległe niszczenie infrastruktury podczas operacji zbrojnych.

Po 7 października 2023 roku wszedł w skład gabinetu wojennego Netanjahu, współodpowiedzialnego za kierowanie izraelskim ludobójstwem w Strefie Gazy. Opuścił go w czerwcu 2024 roku, zarzucając premierowi brak strategii zakończenia wojny.

Prezydent rozpoczyna konsultacje z partiami parlamentarnymi

W środę 4 listopada prezydent Izraela Icchak Herzog ma rozpocząć dwudniowe konsultacje z ugrupowaniami, które zdobyły mandaty w nowym Knesecie.

Po wysłuchaniu ich rekomendacji zdecyduje, któremu politykowi powierzyć misję utworzenia rządu. Wysoka liczba wskazań może zwiększyć szanse Eisenkota, jednak ostatecznie będzie on musiał uzyskać poparcie większości parlamentarnej.

Najważniejszą przeszkodą pozostaje sprzeciw części opozycji wobec współpracy z ugrupowaniami palestyńskimi, bez których stworzenie większościowego gabinetu może okazać się niemożliwe.

Źródła:

Middle East Monitor – izraelska opozycja popiera Eisenkota na premiera, 3.11.2026
Anadolu Agency – opozycja zapowiada utworzenie rządu nadzwyczajnej jedności narodowej, 3.11.2026
The Times of Israel – spotkanie liderów opozycji i negocjacje koalicyjne, 3.11.2026
The Jerusalem Post – ustalenia izraelskiej opozycji, 3.11.2026
Middle East Monitor – rozmowy Demokratów ze Wspólną Listą, 3.11.2026
Middle East Monitor / KAN – Eisenkot wyklucza udział w rządzie Netanjahu, 3.11.2026

Przejdź do treści