18-letnia Palestynka zginęła, a kilka innych osób, w tym kobiety i dzieci, zostało rannych w izraelskim ataku na namiot, w którym schronienie znalazła przesiedlona rodzina w Chan Junus na południu Strefy Gazy. Do ataku doszło o świcie w piątek i był on kolejnym naruszeniem wspieranego przez USA porozumienia o zawieszeniu broni.
Źródła medyczne przekazały, że w wyniku izraelskiego ataku na namiot znajdujący się w obozie dla przesiedleńców zginęła młoda kobieta, a kilka innych osób odniosło obrażenia.
Izraelskie siły okupacyjne kontynuują bombardowania Strefy Gazy. W ciągu ostatniej doby zginęło ponad 11 Palestyńczyków, w tym cała rodzina oraz czworo dzieci.
Według danych palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia, tylko w maju w izraelskich atakach na zniszczoną wojną Strefę Gazy zginęło co najmniej 119 Palestyńczyków. Był to najwyższy miesięczny bilans ofiar od początku roku.
Kobiety, dzieci i osoby starsze stanowiły 30 proc. wszystkich zabitych. Wśród ofiar znalazło się 19 dzieci oraz 10 kobiet.
Ministerstwo podało również, że podczas czterech dni święta Id al-Adha, między 27 a 30 maja, zginęły co najmniej 33 osoby, a ponad 130 zostało rannych.
Od momentu wejścia w życie rozejmu siły izraelskie zabiły ponad 930 Palestyńczyków, w tym ponad 300 dzieci, kobiet i osób starszych.
Łączna liczba Palestyńczyków zabitych w izraelskich atakach od początku wojny 7 października 2023 roku przekroczyła 72 900.
Wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka Volker Türk potępił ostatnie ataki na Strefę Gazy, stwierdzając, że „nieustający schemat zabijania” świadczy o „szeroko zakrojonej bezkarności” Izraela.
„Palestyńczycy nadal są zabijani i odnoszą obrażenia w pozostałościach swoich domów, schronieniach i namiotach dla przesiedlonych rodzin, na ulicach, w pojazdach, w placówkach medycznych i klasach szkolnych” – powiedział Türk.
Ataki trwają w czasie, gdy premier Izraela Benjamin Netanjahu, ścigany nakazem aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego, oświadczył w czwartek, że polecił armii przejęcie kontroli nad 70 proc. Strefy Gazy „na początek”. Oznaczałoby to zepchnięcie około dwóch milionów Palestyńczyków na jeszcze mniejszy fragment zrujnowanego terytorium enklawy.
W połowie marca izraelska armia przekazała organizacjom pomocowym mapy wskazujące, że jej pozycje zostały przesunięte o około 11 proc. poza „żółtą linię” rozgraniczenia uzgodnioną w ramach październikowego zawieszenia broni. W rezultacie bezpośrednia kontrola Izraela objęła 64 proc. Strefy Gazy zamiast 53 proc. przewidzianych w porozumieniu.
Minister obrony Israel Katz powiedział z kolei, że ostatecznym celem Izraela jest przesiedlenie dużej liczby Palestyńczyków ze Strefy Gazy w ramach tego, co określił mianem „dobrowolnej migracji”. Organizacje praw człowieka opisują jednak te działania jako element długofalowego planu czystki etnicznej poprzez stworzenie warunków uniemożliwiających normalne życie.
Ajith Sunghay, szef biura ONZ ds. praw człowieka na okupowanych terytoriach palestyńskich, podkreślił w ubiegłym tygodniu, że obawy dotyczące popełniania zbrodni wojennych w Gazie pozostają aktualne.
„Już samo życie w warunkach ciągłego przesiedlenia, pośród ruin Gazy, pod blokadą i po zniszczeniu przez izraelskie ataki praktycznie wszystkich podstawowych systemów – ochrony zdrowia, edukacji, produkcji żywności, organów ścigania i porządku publicznego – jest niezwykle trudne” – powiedział.
„Kontynuowanie działań wojskowych przeciwko ludności żyjącej w takich warunkach jest niewyobrażalne”.
Źródło: Quds Network
KALENDARZ 