Ósmy dzień izraelskiej blokady Hebronu. Tysiące wysiedlonych, ponad 110 zatrzymanych i kolejne najazdy wojska

Izraelskie wojska okupacyjne ósmy dzień z rzędu kontynuują blokadę Hebronu, największego miasta na okupowanym Zachodnim Brzegu. Operacja rozpoczęta 23 października doprowadziła do przymusowych wysiedleń tysięcy Palestyńczyków, wyburzeń budynków mieszkalnych i gospodarczych oraz masowych zatrzymań. Według najnowszych danych władz prowincji co najmniej 3361 osób z 537 rodzin zostało zmuszonych do opuszczenia domów. W piątek 30 października izraelscy żołnierze nadal prowadzili najazdy na palestyńskie dzielnice, a termin zakończenia operacji pozostawał nieznany.

Hebron jest objęty blokadą od piątku 23 października, kiedy dwóch Palestyńczyków otworzyło ogień do izraelskich żołnierzy okupacyjnych przy wojskowym punkcie kontrolnym w pobliżu nielegalnego osiedla Telem. Zginęło dwóch izraelskich żołnierzy, a trzech zostało rannych. Obaj Palestyńczycy zostali następnie zabici przez izraelskie siły.

Po strzelaninie zbrodniarz wojenny Benjamin Netanjahu nakazał natychmiastowe zamknięcie Hebronu i przygotowanie szerszej operacji na okupowanym Zachodnim Brzegu. Zapowiedział również zniszczenie i całkowitą zmianę charakteru obszaru, na którym doszło do ataku.

Skrajnie prawicowy minister finansów Becalel Smotricz wezwał do przeprowadzenia na Zachodnim Brzegu szeroko zakrojonej operacji wojskowej, porównując planowane działania do izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy.

Przymusowe wysiedlenia i przejmowanie palestyńskich domów

Izraelskie wojska wkroczyły do kolejnych dzielnic Hebronu, zamykając drogi dojazdowe, przeszukując budynki i nakazując mieszkańcom natychmiastowe opuszczanie domów. Szczególnie dotknięte zostały rejony Al-Dżalda, Ain Dajr Baha i Farsz al-Hawa.

Według relacji mieszkańców część rodzin otrzymała zaledwie kilka minut na opuszczenie mieszkań. Niektórzy musieli wychodzić w nocy, pozostawiając dokumenty, ubrania i inne przedmioty osobiste. Izraelscy żołnierze przejmowali następnie wybrane budynki, przekształcając je w tymczasowe posterunki i kwatery wojskowe.

Skala wysiedleń rosła wraz z kolejnymi dniami operacji. W czwartek 29 października gubernator prowincji Hebron Chalid Dudin poinformował, że swoje domy musiało opuścić 3361 Palestyńczyków z 537 rodzin. Wśród nich znajdują się dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze i przewlekle chore.

Władze palestyńskie informowały również o kolejnych rodzinach dotkniętych ograniczeniami przemieszczania się oraz utratą dostępu do podstawowych usług.

Ponad 110 zatrzymanych, w tym kobiety i dzieci

Według Palestyńskiego Stowarzyszenia Więźniów do środy 28 października izraelskie siły zatrzymały w prowincji Hebron co najmniej 110 Palestyńczyków, w tym trzy kobiety i siedmioro dzieci.

Zatrzymaniom towarzyszyły przeszukania mieszkań, niszczenie wyposażenia domów i przesłuchania prowadzone bezpośrednio na ulicach. W internecie opublikowano także nagranie przedstawiające pobicie 70-letniego palestyńskiego sklepikarza i działacza społecznego Hidżaziego Szawera przez izraelskich żołnierzy.

W czwartek 29 października agencja WAFA poinformowała o kolejnych siedmiu zatrzymanych i dwóch rannych Palestyńczykach.

Tego samego dnia izraelskie siły zamknęły rejon Bab az-Zawija w centrum Hebronu, zburzyły znajdujący się tam pomnik i ustawiły mobilne konstrukcje na dachach kilku lokali handlowych.

W piątek 30 października, ósmym dniu operacji, żołnierze kontynuowali najazdy, między innymi w dzielnicy Farsz al-Hawa. Według świadków przeszukali tam dom Palestyńczyka podejrzewanego o udział w strzelaninie z 23 października.<h4>Szpital ostrzelany gazem łzawiącym</h4>

Blokada poważnie ograniczyła mieszkańcom Hebronu dostęp do opieki medycznej. Zamknięte drogi i wojskowe punkty kontrolne utrudniają przejazd karetek, transport pacjentów oraz codzienną pracę placówek ochrony zdrowia.

We wtorek 27 października izraelscy żołnierze wystrzelili pojemniki z gazem łzawiącym w kierunku szpitala Al-Ahli. Według agencji WAFA gaz przedostał się do sal chorych i innych pomieszczeń, powodując problemy z oddychaniem oraz panikę wśród pacjentów i personelu.

Izraelska operacja odcięła również od ośrodków miejskich dwanaście miejscowości i osad w regionie Masafer Jatta, na południe od Hebronu. Mieszkańcy zostali pozbawieni swobodnego dostępu do targowisk, miejsc pracy i usług medycznych. Szczególnie trudna jest sytuacja osób wymagających regularnego leczenia szpitalnego.

Ataki osadników i niszczenie gospodarstw rolnych

Równolegle z działaniami wojska nasilają się napaści izraelskich osadników na palestyńskie społeczności w prowincji Hebron.

Jak podała agencja prasowa WAFA osadnicy wyrwali z korzeniami ponad 200 drzew owocowych, zniszczyli studnie i infrastrukturę rolniczą na wschód od miasta oraz uniemożliwiali rolnikom zbieranie oliwek.

W czwartek 29 października doszło do kolejnego ataku na Palestyńczyków i ich samochody w rejonie Ras al-Dżura, w pobliżu północnego wjazdu do Hebronu.

Dzień wcześniej osadnicy zaatakowali w Umm al-Chajr troje dziennikarzy i aktywistów dokumentujących przemoc wobec palestyńskich mieszkańców. Najciężej poszkodowany został izraelsko-rosyjski dziennikarz i aktywista Andrei Iljicz Khrzhanovsky, znany jako Andrey X, który według świadków kilkakrotnie stracił przytomność. Mimo obrażeń izraelskie służby przewiozły go na posterunek policji zamiast do szpitala.

Ofiarami napaści byli także amerykański dziennikarz Jasper Nathaniel i Adele Shoko.

Blokada uderza w gospodarkę i edukację

Hebron jest jednym z najważniejszych ośrodków gospodarczych Palestyny. Według danych przytoczonych przez Al Jazeerę odpowiada za około 40 proc. palestyńskiej produkcji przemysłowej i 30 proc. eksportu.

Zamknięcie wjazdów do miasta, ograniczenia transportu i wstrzymanie działalności przedsiębiorstw powodują znaczne straty finansowe. Izba Handlowa w Hebronie szacuje je na 10-12 mln szekli dziennie, z czego około miliona przypada na sektor mleczarski.

Blokada zakłóciła również funkcjonowanie szkół. Według danych przytoczonych 30 października przez WAFA w poprzednim tygodniu izraelska operacja wpłynęła na edukację około 262 tys. uczniów z 589 szkół w całej prowincji. W dzielnicach objętych bezpośrednim oblężeniem tysiące dzieci nadal nie mogą dotrzeć na zajęcia

Organizacje praw człowieka oskarżają Izrael o zbiorowe karanie Palestyńczyków

Izraelska organizacja praw człowieka B’Tselem oceniła, że operacja wojskowa w Hebronie nie służy zapewnieniu bezpieczeństwa, lecz stanowi formę zbiorowej odpowiedzialności wymierzonej w palestyńskich mieszkańców.

Palestyńska organizacja Al-Haq uznała blokadę za naruszenie prawa międzynarodowego. W swoim stanowisku wskazała, że działania izraelskiego wojska należy rozpatrywać w szerszym kontekście nielegalnej okupacji oraz systemu kolonialnego apartheidu.

Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Türk wezwał Izrael do zakończenia operacji i umożliwienia wysiedlonym Palestyńczykom powrotu do domów.

„Zbiorowe karanie stanowi poważne naruszenie prawa międzynarodowego. Groźby opróżnienia i zrównania z ziemią całych dzielnic budzą również poważne obawy dotyczące czystek etnicznych” – oświadczył.

Türk zwrócił uwagę, że wypowiedzi wysokich rangą izraelskich polityków wskazują na represyjny charakter zastosowanych środków, których celem jest również zastraszenie ludności cywilnej.

Do sytuacji odniósł się także Roland Friedrich, dyrektor UNRWA ds. okupowanego Zachodniego Brzegu. Ostrzegł przed powtórzeniem wydarzeń z północnej części terytorium, gdzie w wyniku izraelskich operacji wojskowych rozpoczętych na początku 2025 roku ponad 34 tys. palestyńskich uchodźców z obozów w Dżaninie, Tulkarem i Nur Szams nadal nie mogło wrócić do swoich domów.

Muhammad Szehada z organizacji Euro-Med Human Rights Monitor ocenił w rozmowie z Al Jazeerą, że izraelska polityka zbiorowych represji obejmuje już nie tylko rodziny osób podejrzewanych o ataki na wojsko, lecz całe społeczności, dzielnice i miasta.

Według niego działania te służą również umacnianiu faktycznej aneksji okupowanego Zachodniego Brzegu poprzez tworzenie warunków uniemożliwiających Palestyńczykom dalsze życie na własnej ziemi.

Kiedy zakończy się izraelska operacja w Hebronie?

Do piątku 30 października izraelskie władze nie ogłosiły konkretnej daty zakończenia blokady Hebronu.

Tego dnia izraelskie wojska skierowały dodatkowe oddziały i jednostki inżynieryjne do rejonu Dajr Baha. Według świadków rozpoczęły prace ziemne i wyburzeniowe wewnątrz jednego z domów, zmuszając kolejne rodziny do opuszczenia mieszkań.

Żołnierze wkroczyli również do innych dzielnic Hebronu oraz miejscowości Ar-Rihija na południe od miasta, gdzie zatrzymali trzech Palestyńczyków.

Nadal zamknięte pozostają wjazdy i wyjazdy z Hebronu, a mieszkańcy dzielnic Al-Dżalda i Dajr Baha podlegają szczególnie surowym ograniczeniom przemieszczania się. Setki rodzin pozostają w domach bez możliwości swobodnego wychodzenia i korzystania z niezbędnej pomocy.

Źródła:

Al Jazeera – tydzień izraelskiej blokady Hebronu, 29.10.2026 WAFA – ósmy dzień izraelskiej operacji wojskowej w Hebronie, 30.10.2026 WAFA – przymusowe wysiedlenie 3361 Palestyńczyków z 537 rodzin, 29.10.2026 WAFA – zamknięcie centrum Hebronu i wyburzenia, 29.10.2026 WAFA – izraelski ostrzał gazem łzawiącym szpitala Al-Ahli, 27.10.2026 Organizacja Narodów Zjednoczonych – Volker Türk ostrzega przed zbiorowym karaniem i ryzykiem czystek etnicznych, 27.10.2026 WAFA – stanowisko UNRWA dotyczące przymusowych wysiedleń w Hebronie, 27.10.2026
Przejdź do treści