Izrael zdecydował o odebraniu statusu dyplomatycznego holenderskim przedstawicielom pracującym przy Autonomii Palestyńskiej w Ramallah. Jest to odpowiedź na wprowadzony przez Holandię zakaz importu, sprzedaży i zakupu produktów pochodzących z nielegalnych izraelskich osiedli na okupowanych terytoriach. Haga określiła izraelską decyzję jako „niepotrzebną” i podkreśliła, że jej działania nie są wymierzone w Izrael, lecz wynikają z obowiązków wynikających z prawa międzynarodowego.
Izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar poinformował w niedzielę, że holenderscy dyplomaci działający w Ramallah mają siedem dni na zwrot dokumentów dyplomatycznych wydanych przez Izrael. Po upływie tego terminu utracą związane z nimi przywileje i immunitety uznawane przez izraelskie władze.
„Jeśli Holandia chce nadal reprezentować swoje interesy wobec Palestyńczyków, może to robić z terytorium Autonomii Palestyńskiej, a nie z terytorium Państwa Izrael” – oświadczył Sa’ar.
Dodał, że Izrael „nie będzie ignorował działań mających mu zaszkodzić” i zagroził konsekwencjami państwom podejmującym podobne decyzje.
Holenderscy dyplomaci reprezentujący swój kraj wobec Autonomii Palestyńskiej pracują w biurze przedstawicielskim w Ramallah. Podobnie jak przedstawiciele wielu innych państw część z nich korzystała z izraelskich dokumentów i przywilejów umożliwiających przemieszczanie się pomiędzy okupowanym Zachodnim Brzegiem, Jerozolimą Wschodnią i Izraelem. Odebranie akredytacji może więc znacząco utrudnić funkcjonowanie holenderskiej misji.
Holandia zakazała handlu produktami z osiedli
Izraelska decyzja jest bezpośrednią odpowiedzią na przepisy, które weszły w życie w Holandii 22 września.
Od tego dnia zakazany jest import, zakup oraz sprzedaż towarów pochodzących z izraelskich osiedli znajdujących się na okupowanych terytoriach. Zakaz obejmuje również świadczenie usług pośrednictwa umożliwiających taki handel oraz próby obchodzenia przepisów. Dotyczy również produktów przewożonych przez osoby prywatne w bagażu.
Holenderski rząd podkreśla, że sankcje nie dotyczą produktów pochodzących z Izraela w jego granicach uznawanych przez Holandię za zgodne z liniami sprzed 1967 roku.
Haga wyjaśnia, że izraelskie osiedla na okupowanych terytoriach są nielegalne, a wprowadzenie zakazu ma realizować międzynarodowoprawny obowiązek państwa, by nie przyczyniać się do utrzymywania bezprawnej sytuacji.
„Osiedla na terytoriach okupowanych przez Izrael są nielegalne. Dzięki tym środkom Holandia nadaje dalszy wymiar swojemu międzynarodowoprawnemu obowiązkowi, by nie przyczyniać się do tej bezprawnej sytuacji” – wyjaśnił holenderski rząd przy ogłaszaniu nowych przepisów.
Holandia odpowiada: decyzja Izraela jest „niepotrzebna”
W poniedziałek holenderski minister spraw zagranicznych Tom Berendsen skrytykował izraelską odpowiedź i zapowiedział, że rząd analizuje dalsze działania.
„Żałuję tej niepotrzebnej decyzji” – powiedział.
Podkreślił jednocześnie, że holenderskie sankcje nie są skierowane przeciwko samemu Izraelowi.
„Nasze tymczasowe sankcje nie są wymierzone w Izrael, lecz wynikają z naszego obowiązku, aby nie przyczyniać się do bezprawnej sytuacji związanej z nielegalnymi osiedlami” – oświadczył Berendsen.
Holandia nie jest jedynym europejskim państwem zaostrzającym politykę wobec izraelskich osiedli. Podobne ograniczenia dotyczące handlu produktami pochodzącymi z okupowanych terytoriów ogłosiły lub wprowadziły również m.in. Irlandia i Hiszpania, a kolejne działania zapowiedziały Wielka Brytania, Francja i Kanada.
Izrael chce rekompensować straty osadnikom
Izraelski rząd próbuje jednocześnie ograniczyć gospodarcze skutki europejskich restrykcji.
Według izraelskiego Calcalist eksporterzy działający w nielegalnych osiedlach mogą otrzymać pomoc państwa sięgającą 200 tys. szekli na firmę. Izraelskie Ministerstwo Gospodarki pomaga im również szukać nowych rynków zbytu m.in. w Indiach, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Chile i Argentynie.
Według Calcalist wartość eksportu z izraelskich osiedli, Jerozolimy Wschodniej i okupowanych Wzgórz Golan do Holandii wynosi około 50 mln dolarów rocznie. Znaczną część stanowią produkty rolne, w tym daktyle.
Spór nie dotyczy więc całej wymiany handlowej między Holandią a Izraelem, lecz działalności gospodarczej prowadzonej na okupowanych terytoriach.
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w opinii doradczej z 2024 roku uznał dalszą izraelską obecność na okupowanych terytoriach palestyńskich za nielegalną i stwierdził, że państwa mają obowiązek nie uznawać za legalną sytuacji powstałej w wyniku tej obecności ani nie udzielać pomocy w jej utrzymywaniu.
To właśnie na ten obowiązek powołuje się Holandia, wprowadzając zakaz handlu z osiedlami. Izrael odpowiedział nie zmianą swojej polityki osadniczej, lecz ograniczeniem statusu dyplomatów państwa, które zdecydowało się zastosować wobec osiedli sankcje handlowe.
Źródło: Middle East Eye i Al Jazeera
KALENDARZ 