Palestyńscy filmowcy zaproszeni do Amerykańskiej Akademii Filmowej

Amerykańska Akademia Filmowa skierowała na przełomie czerwca i lipca zaproszenia do wstąpienia w swoje szeregi niemal pięciuset filmowcom. Połowa z nich jest spoza Stanów Zjednoczonych, a wśród nich twórcy arabscy, w tym siedmiu Palestyńczyków.


Amerykańska Akademia Wiedzy i Sztuki Filmowej (Academy of Motion Picture Arts and Sciences) z siedzibą w Los Angeles w Kalifornii to przede wszystkim instytucja przyznająca Oscary. Nagrody kontrowersyjne, ale jednak powszechnie postrzegane jako najważniejsze wyróżnienia amerykańskiego przemysłu filmowego, głównie za sprawą towarzyszącego im rozgłosu telewizyjnego.

Zaproszenie jest szeroko komentowane, przede wszystkim jako próba poradzenia sobie przez Akademię z oskarżeniami o niereprezentatywność gremium głosującego i wynikające z niej rozliczne ślepe plamki – niedostrzeganie całych filmowych kultur zbyt odległych od amerykańskich przyzwyczajeń, a także, w warunkach dominacji, na listach zarówno głosujących jak i laureatów, białych amerykańskich mężczyzn, bardzo amerykańskiego punktu widzenia. Głośnym echem odbiła się w mediach społecznościowych krytyczna kampania pod hasztagiem #OscarsSoWhite – „Oscary takie białe”.

Nie mniej ważnym kontekstem tego posunięcia jest fala krytyki, z jaką spotkała się niewystarczająca i spóźniona reakcja Akademii na pobicie przez izraelskich osadników, a następnie porwanie i torturowanie przez izraelskich żołnierzy Hamdana Ballala, jednego z reżyserów powstałego kolektywnie filmu Nie chcemy innej ziemi (No Other Land). O wydarzeniu media informowały 24 marca, niedługo po tym, jak film nagrodzony został Oscarem dla najlepszego pełnometrażowego filmu dokumentalnego. Niewykluczone, że Ballal został przez policję zatrzymany przypadkowo, gdyż Palestyńczycy są w ten sposób traktowani często i czasem dość losowo. Ballal relacjonował jednak po uwolnieniu, że kiedy był już przetrzymywany, znęcający się nad nim Izraelczycy zorientowali się, kim jest i od tego momentu zachowywali się, jakby chcieli mu ze zdwojoną siłą pokazać, gdzie jego miejsce. Akademia, zapewne nie bez związku z ideową hegemonią syjonistów w Hollywood, długo nie reagowała w przyzwoity sposób w jego obronie, co sama po kilku dniach przyznała.

Jak podaje, m.in. Palestyński Instytut Filmowy, Hamdan Ballal (ur. 1989) – jeden z czworga współreżyserów nagrodzonego dokumentu – znalazł się wśród adresatów zaproszenia do Akademii. Wraz z nim zaproszony został Basel Adra (ur. 1996), drugi członek kolektywu, który jednocześnie jest jednym z głównych bohaterów filmu.

Zaproszony został także legendarny Elia Suleiman (ur. 1960), szczególnie ceniony we Francji, którego zabarwione specyficznym dyskretnym humorem i filozoficzną refleksją nad palestyńską historią filmy Chronicle of a Disappearance (1996), Boska interwencja (2002), Czas, który pozostał (2009) i Tam gdzieś musi być niebo (2019) stanowią klasykę kina nie tylko palestyńskiego, ale arabskiego w ogóle.

Inny zaproszony to nestor palestyńskiego kina, Michel Khleifi (ur. 1950). Khleifi jest reżyserem takich filmów jak Le cantique des pierres (1990; oficjalnego polskiego tytułu brak, przetłumaczyć go można jako „Hymn o kamieniach”), i Urs al-Dżalil (1987, tytuł międzynarodowy Wedding in Galilee, „Wesele w Galilei”, ale brak oficjalnego tytułu polskiego), czy L’ordre du jour (1993, „Porządek dnia”).

O twórczości Suleimana i Khleifiego tak pisał kiedyś wielki palestyński intelektualista Edward Said: „W swoich próbach artykulacji narodowej perspektywy, palestyńskie kino odkrywa światy często ukryte, a czynienie ich widocznymi, na subtelne i elokwentne sposoby, jak w kinie Elii Suleimana, czy w folklorystycznym stylu późnych filmów Michela Khleifiego, jest faktycznie bardzo ekscytujące” (w przedmowie do książki Dreams of a Nation: On Palestinian Cinema pod redakcją Hamida Dabashiego).  

Zaproszone zostały także Maha Haj (reżyserka i scenarzystka Gorączki śródziemnomorskiej z 2022 r.) i Rabab Haj Yahya, scenarzystka i montażystka pokazywanego niedawno w Polsce filmu dokumentalnego Coexistnece, My Ass! (2025).

Zaproszony został także palestyński aktor z izraelskim obywatelstwem, Saleh Bakri (ur. 1977). Bakri rozpoczął swoją karierę w teatrze pod opieką legendarnego założyciela Teatru Wolności w Dżeninie, Juliano Mer-Khamisa. W kinie pracował między innymi z takimi twórcami jak Palestynki Annemarie Jacir i Farah Nabulsi, oraz słynny rumuński reżyser Radu Mihaileanu. Ciekawostka: jest bratem Adama Bakriego, odtwórcy tytułowej roli w głośnym, nominowanym do Oscara filmie Omar Hany’ego Abu Asada (2013).  

Oprócz Palestyńczyków, zaproszenie do Akademii otrzymały m. in. realizatorki z Syrii (Soudade Kaadan, ur. 1979, Opowieści z Damaszku) i Maroka (Asmae El Moudir, ur. 1990, autorka przepięknego „lalkowego dokumentu” Matka wszystkich kłamstw).

Udostępnij:
Jarosław Pietrzak
Jarosław Pietrzak

Autor książek Smutki tropików: Współczesne kino latynoamerykańskie jako kino polityczne (2016) i Nirvaan (2022). Z wykształcenia kulturoznawca, z doświadczenia eseista kulturalny, publicysta polityczny, autor tekstów pomieszczonych w książkowych pracach zbiorowych poświęconych kinu polskiemu, kinu indyjskiemu, a także Brazylii.

Artykuły: 52
Przejdź do treści